Prezydent USA Donald Trump cieszyłby się z zawieszenia broni w Libanie - napisał w środę portal Axios. Według brytyjskiego dziennika „Financial Times”, który powołuje się na libańskie władze, „wkrótce” należy spodziewać się rozejmu między Izraelem i Libanem.


M.in. o zawieszeniu broni rozmawiali we wtorek w Waszyngtonie przedstawiciele Izraela i Libanu - przekazał Axios. Były to pierwsze bezpośrednie rozmowy tych krajów od dekad.
Libanowi „nic nie wiadomo” o mającym nastąpić wkrótce spotkaniu z Izraelem – poinformowało w czwartek agencję AFP źródło we władzach libańskich. Wcześniej prezydent USA Donald Trump oświadczył, że przywódcy Izraela i Libanu przeprowadzą tego dnia rozmowy.
Koniec walk w Libanie kwestią dni?
Dwaj wysocy rangą urzędnicy libańscy powiedzieli w środę Reutersowi, że trwają wysiłki na rzecz zawarcia rozejmu i USA naciskają w tej sprawie na Izrael. Do rozejmu dąży rząd w Bejrucie, który nie kontroluje Hezbollahu i nakazał tej terrorystycznej grupie złożenie broni. Proirańskie ugrupowanie konsekwentnie nie godzi się jednak na rozbrojenie.
Izraelski gabinet bezpieczeństwa rozmawiał w środę o potencjalnym zawieszeniu broni w Libanie. Według Axiosa podczas spotkania nie podjęto jednak decyzji w tej sprawie.

Izraelska telewizja Kanał 12 przekazała natomiast, że USA naciskają na Izrael, by zgodził się na tymczasowe, tygodniowe zawieszenie broni w walce z Hezbollahem.
W naszej ocenie w ciągu kilku dni nie będziemy mieć wyboru poza całkowitym zawieszeniem broni w Libanie - powiedziało telewizji wysokie rangą źródło polityczne.
Zawieszenie broni w Libanie kluczem do negocjacji z Iranem
Przedstawiciel władz USA przekazał Axiosowi, że Trump cieszyłby się z zakończenia walk. Portal zaznaczył, że pomogłoby mu to też w zawarciu porozumienia z Iranem. Administracja Donalda Trumpa podkreśliła, że uważa wojnę z Iranem oraz prowadzoną w Libanie ofensywę Izraela przeciwko Hezbollahowi za odrębne konflikty.
- USA nie prosiły Izraela o zawieszenie broni w Libanie i to nie jest częścią rozmów pokojowych z Iranem. Ale prezydent cieszyłby się z zakończenia walk w ramach porozumienia między Izraelem i Libanem - powiedziało źródło.
Izraelska armia rozpoczęła na początku marca operację przeciwko Hezbollahowi, prowadząc naloty na Liban, a także działania lądowe na południu tego państwa. Konflikt wybuchł po tym, gdy wspierany przez Iran Hezbollah zaczął ponownie atakować północ Izraela. Była to z kolei reakcja na rozpoczęte 28 lutego amerykańsko-izraelskie uderzenia na Iran.
Trump: Przywódcy Izraela i Libanu w czwartek przeprowadzą rozmowy
Przywódcy Izraela i Libanu przeprowadzą w czwartek rozmowy – oznajmił prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump na swej platformie społecznościowej Truth Social w czwartek. We wtorek w Waszyngtonie odbyły się pierwsze od dawna bezpośrednie rozmowy obu krajów na szczeblu dyplomatycznym.
„Próbujemy trochę rozładować napięcie w stosunkach między Izraelem i Libanem. Tych dwóch przywódców (tych krajów - PAP) nie rozmawiało ze sobą od dawna, od jakichś 34 lat. Dojdzie do tego jutro. Fajnie!” – napisał Trump. Nie podał, gdzie ma odbyć się to spotkanie.
Portal Axios podał w środę, że prezydent USA cieszyłby się z zawieszenia broni w Libanie i pomogłoby mu to w zawarciu porozumienia z Iranem, z którym od końca lutego toczy wojnę. Według brytyjskiego dziennika „Financial Times”, który powołał się na libańskie władze, „wkrótce” należy spodziewać się rozejmu między Izraelem i Libanem.
Zawieszenie broni było jednym z tematów rozmów, które odbyły się we wtorek w Waszyngtonie z udziałem ambasadorów Izraela i Libanu - przekazał Axios. Były to pierwsze bezpośrednie rozmowy tych krajów od dekad.
Rząd w Bejrucie chce rozejmu w ofensywie Izraela przeciwko libańskiemu Hezbollahowi. Izraelskie władze domagają się, by ta wspierana przez Iran grupa terrorystyczna złożyła broń. Władze Libanu nie kontrolują Hezbollahu i nakazały mu rozbrojenie, co grupa ta odrzuca.
Na początku marca izraelska armia rozpoczęła operację przeciwko Hezbollahowi, prowadząc naloty w Libanie, a także działania lądowe na południu tego państwa. Konflikt wybuchł, gdy Hezbollah zaczął ponownie atakować północ Izraela w reakcji na rozpoczęte 28 lutego amerykańsko-izraelskie uderzenia na Iran.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ piu/






























































