Wkrótce kolejne wakacje kredytowe? Tym razem za darmo

analityk Bankier.pl

Rada Ministrów przyjęła projekt kolejnej tzw. tarczy antykryzysowej. Proponuje się w nim wprowadzenie wakacji kredytowych dla konsumentów. Sprawdzamy, czym różni się ten pomysł od zawieszenia rat oferowanego już przez banki.

Pod koniec marca Związek Banków Polskich poinformował, że kredytodawcy zaoferują klientom (konsumentom i przedsiębiorcom) opcję czasowego zawieszenia spłaty zobowiązań. W kolejnych tygodniach banki przedstawiały swoje rozwiązania dla osób dotkniętych skutkami zamrożenia gospodarki z powodu pandemii. Do 20 maja do kredytodawców trafiło ponad milion wniosków, a ZBP informował, że napływ aplikacji jest coraz wolniejszy.

Tymczasem w projekcie ustawy tarczy antykryzysowej skierowanej 20 maja do Sejmu przewidziano opcję wakacji kredytowych. To zupełnie osobne rozwiązanie, niezależne od proponowanego wcześniej przez banki. O ile kredytodawcy samodzielnie ustalali zasady odroczenia spłat, to „ustawowe” wakacje mają mieć z góry narzucone parametry. Sprawdziliśmy, na jakich założeniach opiera się pomysł.

(fot. Stockcrafterpro / Shutterstock)

Dla kredytobiorców bez dochodów

Projekt ustawy zakłada, że o wakacje kredytowe będą mogły starać się osoby, które po 13 marca 2020 r. straciły pracę lub inne główne źródła dochodu. Kryteria określono zatem dość szczegółowo, chociaż nie są jeszcze znane detale dotyczące sposobu potwierdzenia trudnej sytuacji finansowej kredytobiorcy.

„Bankowe” wakacje kredytowe opierały się na w większości przypadków na oświadczeniu klienta, że został dotknięty skutkami epidemii koronawirusa. Szczegółowe warunki ustalały samodzielnie banki – nie było jednolitego standardu.

Zawieszenie spłat automatycznie

Zgodnie z planowanymi przepisami zawieszenie spłaty rat nastąpi automatycznie z chwilą doręczenia bankowi odpowiedniego wniosku. Przypomnijmy, że wakacje proponowane przez banki wymagały wniesienia wniosku i otrzymania pozytywnej decyzji. Kredytodawca mógł odrzucić aplikację złożoną przez klienta, a rozpatrywanie wniosku zajmowało co najmniej kilka dni.

W niektórych instytucjach klienci skarżyli się na wydłużające się terminy odpowiedzi, a nawet na zmianę warunków proponowanego odroczenia spłaty już po złożeniu aplikacji. W większości przypadków kredytobiorca musiał starać się o zawieszenie spłaty rat co najmniej 5-14 dni przed terminem płatności kolejnej należności.

Maksymalnie 3 miesiące bez rat

„Ustawowe” wakacje kredytowe mają umożliwić zawieszenie spłat na maksymalnie 3 miesiące. Klient będzie mógł jednak wybrać krótszy okres – pozostawiono to jego decyzji.

W przypadku bankowych wakacji kredytowych okres zawieszenia był zależny od konkretnej instytucji. Większość kredytodawców proponowała 3 miesiące odroczenia, ale w niektórych bankach można skorzystać z półrocznych wakacji.

Zawieszenie spłaty całej raty

Antykryzysowa ustawa zakłada, że kredytobiorca nie będzie spłacał całej raty kapitałowo-odsetkowej. Jeśli jednak kredytowi towarzyszy ubezpieczenie, to konieczne będzie pokrywanie składki. Jak wskazuje UOKiK, celem takiego rozwiązania jest utrzymanie ciągłości ochrony ubezpieczeniowej.

Banki w zróżnicowany sposób podchodzą do sposobu zawieszenia spłaty kredytu w ramach „koronawakacji” kredytowych. Część zawiesza całą ratę, a część wyłącznie część kapitałową, co oznacza, że klient na bieżąco spłaca w międzyczasie odsetki. Składki ubezpieczeniowe zazwyczaj również muszą być opłacane podczas odroczenia rat.

Bez naliczania odsetek, z wydłużeniem okresu spłaty

„Ustawowe” wakacje kredytowe mają opierać się na jednym, wspólnym schemacie – okres spłaty kredytu zostanie wydłużony o czas wakacji, ale za ten czas nie będą naliczane odsetki ani inne opłaty (z wyłączeniem ubezpieczenia).

„Bankowe” wakacje kredytowe proponowane były w różnym kształcie – z wydłużeniem okresu spłaty lub bez. W różny sposób kredytodawcy podchodzili także do kwestii pobierania odsetek za czas zawieszenia (np. doliczając je do pozostałego kapitału). Wspólny rys jest jeden – za czas, w którym kredytobiorca nie spłaca kredytu także pobierane jest wynagrodzenie.

Jeśli masz dwa takie same kredyty w jednym banku, zawieszenie tylko dla jednego

„Jeżeli masz kilka kredytów tego samego rodzaju (np. dwa kredyty waloryzowane do CHF) u danego kredytodawcy, to będziesz mógł zawiesić spłatę rat tylko w stosunku do jednego z nich – możesz zawiesić spłatę jednego kredytu hipotecznego i jednego konsumenckiego w danym banku” – informuje UOKiK, streszczając szczegóły nowego rozwiązania.

Drugim istotnym warunkiem jest zawarcie umowy kredytowej przed 13 marca 2020 r. Na wakacje będą mogli liczyć ci, których termin zakończenia spłaty przypada po 6 miesiącach od wskazanej powyżej granicznej daty.

Projekt trafił do Sejmu

Założenia „ustawowych” wakacji kredytowych mogą ulec jeszcze zmianie. Projekt ustawy będzie dyskutowany w parlamencie. Przyjmuje się jednak, że osoby, które już skorzystały z wakacji proponowanych przez banki, będą mogły skorzystać z zawieszenia spłat przewidzianego w ustawie. Jeśli terminy nałożą się (czyli złożymy wniosek o „ustawowe” wakacje w trakcie zawieszenia spłat), to z mocy prawa poprzednie odroczenie ulegnie skróceniu i zacznie się nowe, według nowych zasad.

Michał Kisiel

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
6 45 chudyjakszkapa

dziwi mnie że nie wprowadzono wakacji od ubezpieczeń OC, że nie można zapłacić w piekarni po 3 miesiącach, że nie wprowadzają wakacji podatku na giełdzie... jakoś tak łatwo przychodzi im skubać akcjonariuszy banków...

! Odpowiedz
1 2 po_co

W punkt.

! Odpowiedz
4 16 letni-amarant

To co, niedługo dopłaty za możliwość przechowywania pieniędzy w banku, marże +pierdylion proc., 150% wkładu własnego, oprocentowanie stałe 15%, opinia pracodawcy na piśmie, zaświadczenie o pochodzeniu społecznym i testy na IQ przy składaniu wniosku o kredyt?

! Odpowiedz
28 13 miskoala

Świetny pomysł. Wyciąganie podwójnych odsetek od kredytobiorcy za okres "wakacji kredytowych" to jest granda. Nie wspominając o przemycania różnych kwiatków pod pretekstem aneksu do wakacji kredytowych...
Najwyżej prezesom banków nie starczy na benzynę do prywatnych jetów...
Wam też łzy ciekną po policzkach ? :-)

! Odpowiedz
2 18 po_co

Jeszcze nie widziałem przedsiębiorstwa które swój upadek zaczynało od strat po stronie kierownictwa. Być może takie było ja po prostu nie znam takiego przypadku.

Więc zanim prezes straci dochód na paliwo, jego pracownicy przestaną jeść.

Co do decyzji rządu to jest idiotyczna, dla mnie system bankowy to rak ale wolę żyć z rakiem niż umrzeć postrzelony w głowę. Każda ingerencja rządu w prywatny biznes to przystawianie pistoletu do potylicy trzymanego przez osobę z chorobą Parkinsona.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 9 jes

A czego się spodziewałeś w sytuacji gdy banki wstawiły swojego wysłannika jako premiera?

! Odpowiedz
6 29 zzibi2

myślę że jak to przejdzie to będzie pozew zbiorowy przeciwko Skarbowi Państwa o odszkodowanie - nie ma darmowych obiadków

! Odpowiedz
7 21 jasiek2017

Ależ są i to od lat a największe za PiSuaru.
1. 500+
2. emerytura+
3. wszelkie zasiłki i inne socjale psujące rynek pracy
4. wszelkie wcześniejsze emerytury
5. utrzymywanie tysięcy związkowców na koszt prywaciarzy/Polski
itd itd

! Odpowiedz
0 16 jes

Taki jest plan, że potem straty wyrówna budżet państwa czyli my podatnicy to zapłacimy.

! Odpowiedz
2 22 marianpazdzioch

Oni chyba faktycznie chcą doprowadzic do odpływu kapitału. Przecież pracę straci znaczna część społeczeństwa. Więc o wakacje zwracał będzie się co drugi. Koszty tego wszystkiego populiści przerzucą na banki, bo to one stracą dochody. Część zejdzie pod kreskę. I bez tego jest w takiej sobie sytuacji. Bank który nie zarabia, a nawet traci jest niepewny i trzeba z niego uciekać. Nawet leasing jest w tej sytuacji ryzykowny, bo jeśli upadnie, to jest spora szansa, że likwidator wypowie wtedy też umowę. To abecadło.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne