REKLAMA

WGI to nie Amber Gold

2013-10-11 10:00
publikacja
2013-10-11 10:00

Bardzo często, szczególnie w medialnym przekazie, stawia się znak równości pomiędzy sprawą WGI DM S.A. a tzw. aferą Amber Gold. Tyle że co innego powierzać pieniądze firmie, której wizytówką były tanie linie lotnicze i syn premiera, a co innego inwestować w licencjonowanym przez organy państwa domu maklerskim, którego działalność firmowali byli ministrowie i doradcy prezydenta.

OPIS
Sędzia podczas rozpoczęcia procesu karnego przeciwko trzem członkom zarządu WGI Dom Maklerski przed Sądem Okręgowym w Warszawie, wrzesień 2013 r.; PAP/Jakub Kamiński

Ponad tysiąc pokrzywdzonych

Około dwie godziny zajęło prokuratorowi odczytanie listy nazwisk osób i nazw podmiotów, które utraciły swoje pieniądze powierzając je WGI DM S.A. Proces przeciwko kierownictwu tej firmy rozpoczął się niedawno przed Sądem Okręgowym w Warszawie. Lista pokrzywdzonych liczy dobrze ponad tysiąc pozycji, a łączna kwota utraconych przez nich pieniędzy to setki milionów złotych. Bardzo często osoby widniejące na tej liście porównywane są do poszkodowanych w wyniku działania Amber Gold. W sprawie WGI DM S.A. można usłyszeć czy przeczytać (szczególnie w wypowiedziach na forach internetowych), iż podobnie jak w wypadku Amber Gold, pokrzywdzeni sami są sobie winni, bo przecież nie powierza się byle komu swoich pieniędzy - jest to jednak nieprawda...

Wiara w państwo, jego władzę i wymiar sprawiedliwości

Klienci WGI DM S.A. nie uwierzyli bowiem w to, że wartość złota (a co za tym idzie ich oszczędności) będzie stale rosła co roku o kilkanaście procent. Pokrzywdzeni stracili swoje pieniądze, bo uwierzyli w nasze państwo, jego władze, a szczególnie w wymiar sprawiedliwości. Historia rozpoczęła się z chwilą udzielenia przez Komisję Papierów Wartościowych i Giełd (KPWiG) zezwolenia na działalność maklerską dla WGI DM S.A. Pomimo zawiłych procedur, spółka otrzymała akceptację i pozwolenie od KPWiG, co dla wielu obywateli było rękojmią bezpieczeństwa ich pieniędzy - bo jak się wszystkim wtedy wydawało, nie było podstaw do jakichkolwiek obaw przed inwestycjami prowadzonymi przez podmiot nadzorowany przez państwo. Tymczasem Amber Gold nie miała zezwolenia Komisji Nadzoru Finansowego (KNF - dawniej KPWiG) na wykonywanie czynności bankowych, a klienci lokowali swoje pieniądze nawet wówczas, gdy podmiot ten znajdował się już na "czarnej liście".

Pozory gwarancji

Dużym błędem klientów WGI DM S.A. była wiara, że choć w minimalnym stopniu ich środki gwarantowane będą przez Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych (KDPW). Tymczasem wielu poszkodowanych, mimo stoczonej batalii sądowej, nie zostało uwzględnionych na listach osób uprawnionych do wypłat. Ponadto przegrywając swoje procesy byli oni zobowiązani pokryć koszty wynagrodzeń pełnomocników KDPW - nawet kilka tysięcy złotych. Na marginesie chciałbym tylko zapytać (nie wchodząc w meritum sprawy), czy takie wnioski o zwrot kosztów ze strony KDPW były konieczne mając na względzie kim są i co przeżyły osoby będące pod drugiej stronie sali sądowej? Klienci Amber Gold nie mieli aż takich gwarancji instytucjonalnych, chociaż i oni inwestowali w podmiot, którego wizytówką były tanie linie lotnicze (któż mógł wówczas przypuszczać, że były "tanie", bo finansowano je za pieniądze inwestorów ?), opierając swoją inwestycję na wierze w przepastne sejfy firmy Amber Gold zapełnione złotem.

Zaufali ekspertom

Pokrzywdzeni w sprawie WGI zaufali także wcale nie małemu zastępowi osób o znanych nazwiskach, którzy własną obecnością w organach spółek, zajmując eksponowane stanowiska uwiarygodniali całość postępowania kierownictwa WGI. Wszystkie te osoby do dziś doradzają publicznie i zawodowo ministrom, prezesom zarządów, czy zwykłym telewidzom lub radiosłuchaczom jak zainwestować skutecznie pieniądze, jak zmniejszyć dziurę budżetową czy krytykują kolejne pomysły rządzących i opozycji. Grono szeroko rozumianych "doradców" Amber Gold spośród osób znanych medialnie, tak naprawdę firmował jedynie syn premiera, o którym pewnie wiele dobrych rzeczy można powiedzieć, ale nie to, że jest finansowym autorytetem.


»Co się dzieje w sprawie Amber Gold?

Jeśli więc komuś z Państwa, śledząc relację z procesu kierownictwa WGI DM S.A., przyjdzie do głowy myśl - "a dobrze im tak za lekkomyślność" - to proszę sięgnąć do gazety czy internetu i spróbować zweryfikować wyniki finansowe swojego banku, gdzie ulokowaliście oszczędności, rozwikłać politykę inwestycyjną funduszu inwestycyjnego, gdzie macie jednostki uczestnictwa, skutecznie zbadać wyniki domu maklerskiego, na którego koncie macie zapisane przysługujące wam akcje, czy w końcu sprawdzić rzetelność przewidywań ekspertów doradzających wam właśnie w telewizji. Tym wszystkim, którzy się poddadzą tego samego wieczoru, radzę trzymać kciuki za przenikliwość i mądrość sędziów Sądu Okręgowego w Warszawie.

Robert Nogacki
radca prawny, pełnomocnik Instytutu Edukacji Konsumentów na Rynku Kapitałowym w procesie WGI

Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Advertisement

Komentarze (15)

dodaj komentarz
~KM
Soporek Kuczyński Rosati to ludzie związani z WGi, dalej doradzają i ludzie im wierzą a Kuczyńskiego pokazują w Bankier i innych portalach ekonomicznych jako "guru"
~gosc
ambergold przewodzi tusk i spolka -a druga afera to prezydenta p.o i jego kolesi
~igor
ludzie jak sobie chcecie mieć bezpiecznie to kupujcie obligacje, używajcie lokat a jak inwestujecie przez pośredników w inwestycje o podwyższonym ryzyku to co się dziwicie że niektóre nie wypalają.

Co do tego mają urzędy i państwo, mają sprawdzać czy maklerzy kupują dobre akcje, czy inwestują w dobre firmy? za czyje pieniądze
ludzie jak sobie chcecie mieć bezpiecznie to kupujcie obligacje, używajcie lokat a jak inwestujecie przez pośredników w inwestycje o podwyższonym ryzyku to co się dziwicie że niektóre nie wypalają.

Co do tego mają urzędy i państwo, mają sprawdzać czy maklerzy kupują dobre akcje, czy inwestują w dobre firmy? za czyje pieniądze mają to sprawdzać? za podatników aby bogacze mogli efektywniej inwestować?
~Halszka821
Do Igora - uważam, że wypisuje bzdury lub nie zna wogóle sprawy oszustwa WGI. Moim zdaniem to co się wydarzyło w tym przypadku jest wzorem karygodnej nieudolności naszego Państwa i dwulicowości ówczesnych rządzących, którzy się przy okazji tej afery nieźle nachapali. Dla mnie jest nie do pomyślenia, że doszło jeszcze do takiego wypaczenia Do Igora - uważam, że wypisuje bzdury lub nie zna wogóle sprawy oszustwa WGI. Moim zdaniem to co się wydarzyło w tym przypadku jest wzorem karygodnej nieudolności naszego Państwa i dwulicowości ówczesnych rządzących, którzy się przy okazji tej afery nieźle nachapali. Dla mnie jest nie do pomyślenia, że doszło jeszcze do takiego wypaczenia jakim było opisane przez autora artykułu obciązenie kosztami przegranych spraw w sądzie osób, które potraciły swoje pieniądze w instytucji mającej pozwolenie na działalność i będącej ponoć pod nadzorem??? instytucji finansowej do tego przecież powołanej. Stąd to co wypisuje Igor to moim zdaniem zupełna ignorancja i kompletna nieznajomość tematu, a ja akurat pracuję w firmie finansowej i bardzo dobrze te tematy znam z własnego doświadczenia. Jesli ktoś inwestuje za pośrednictwem Domu Maklerskiego może oczywiście liczyć się z nietrafionymi inwestycjami, jeśli powierza swoje pieniądze konkretnemu maklerowi i może również oczekiwać rozliczenia jego pracy, ale w przypadku WGI to była zupełnie inna sytuacja a o szczegółach można sobie poczytać w internecie.
~kley
To wlasnie KNF dal złodziejom licencje na przestepcza dzialalnosc i nie poniosl za to odpowiedzialnosci. Norma w polskim dziadostwie.
~centurion z Galicji
Zabawne w tej sprawie jest to, że wielu akcjonariuszy nie wniosło oskarżenia z uwagi na to, że sami mogliby grzać ławę oskarżonych za... pranie brudnych pieniędzy. Znaczy się ...
zarząd Amber-Golda POstąpił genialnie poniewaz okradł złodziei... na nieszczęście nie
wszyscy akcjonariusze byli umoczeni...
~endi
Nie słyszałem o tej aferze , czy autor mógłby przybliżyć temat i rozszyfrować skrót WGI ?
~stary len
uzyj google, a nie wszystko gotowe pod nos
~endi odpowiada ~stary len
budząca spokój i powagę zupełnie jak " bezpieczna kasa oszczędnościowa " ... 1500 poszkodowanych na 320 mln zł - też dobry wynik , to kto następny ?
~Nikt
Klienci WGI uwierzyli w Dom Maklerski (inwestycje obarczone dużym ryzykiem), natomiast klienci Amber Gold uwierzyli w nasze państwo, jego władzę, a szczególnie wymiar sprawiedliwości (prokuratura i sądy).

Powiązane: Amber Gold

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki