Prezydent USA Donald Trump zapewnił we wtorek, że sprawa irańskiego uranu zostanie „perfekcyjnie uregulowana" w ramach dwutygodniowego zawieszenia broni z Iranem. W wywiadzie dla agencji AFP powiedział też, że Chiny mogły skłonić Iran do negocjacji.


- Zostanie to perfekcyjnie uregulowane, w przeciwnym razie nie zgodziłbym się na zawarcie umowy – oświadczył Trump w krótkim wywiadzie telefonicznym dla AFP, udzielonym po ogłoszeniu porozumienia. Nie podał dalszych szczegółów.
Prezydent USA żądał od Iranu całkowitego pozbycia się zapasów wysoko wzbogaconego uranu. W swoim oświadczeniu o przyjęciu zawieszenia broni Trump uznał, że irański plan zakończenia wojny - który nie mówi nic o kwestii uranu - stanowi punkt wyjścia do dalszych negocjacji, które są rzekomo dalece zaawansowane.
Najwyższa Rada Bezpieczeństwa Narodowego Iranu ogłosiła tymczasem w oświadczeniu w języku perskim - lecz nie w jego angielskiej wersji - że Trump zgodził się na dalsze wzbogacanie uranu przez Iran. Amerykański prezydent sugerował, jakoby oświadczenie Rady było fałszywe.
W wywiadzie dla AFP, prezydent USA nie chciał powiedzieć, czy powróci do wcześniejszych gróźb zniszczenia irańskich elektrowni i mostów w razie niepowodzenia umowy.

- Będziecie musieli poczekać i zobaczyć – stwierdził.
Trump wyraził też przekonanie, że Chiny nakłoniły Iran do powrotu do stołu negocjacyjnego. - Tak słyszę – powiedział, zapytany o ewentualną rolę Pekinu w skłonieniu Teheranu do rozmów o rozejmie. O kluczowej roli Chin pisał wcześniej dziennik „New York Times”, powołując się na irańskie źródła.
Prezydent USA ma udać się do Pekinu w maju na spotkanie z chińskim przywódcą Xi Jinpingiem.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ piu/






























































