W chwili, gdy policjanci wkraczali na plac Taksim w Stambule, by rozpędzić antyrządowe manifestacje, z tureckiej gospodarki i giełdy płynęły pozytywne sygnały.
Dziś rano setki policjantów z oddziałów prewencji wkroczyło we wtorek rano na plac Taksim w Stambule i rozpędziło antyrządowych manifestantów, którzy od ponad tygodnia okupują ten teren. Przeciwko niewielkim grupkom demonstrantów użyto gazu łzawiącego i armatek wodnych.
Policja usunęła transparenty zawieszone na jednym z budynków przy placu, przeciwko przebudowie którego od ponad tygodnia protestują mieszkańcy. W rejonie placu mają powstać meczet i centrum handlowe.
Stabilizacja sytuacji ma wymiar nie tylko policyjny, ale i monetarny. Turecka waluta straciła do dolara najwięcej od ponad roku po tym, jak wczoraj premier Tayyip Erdogan oskarżył prywatne banki i spekulantów o podżeganie do antyrządowych demonstracji protestacyjnych.
"Musimy dać lekcje temu prywatnemu lobby, które zrobiło najlepsze interesy" - zachęcał Erdogan tłum swych zwolenników, wzywając ich jednocześnie do udziału w rządowej kontrofensywie.
W reakcji na osłabienie liry, interwencję zapowiedział turecki bank centralny. Po wydaniu komunikatu kurs dolara spadł z 1,9035 do 1,8883.
| »Turcja: premier szykuje kontrofensywę i grozi prywatnym bankom |
W trakcie tych burzliwych wydarzeń, Turecki Urząd Statystyczny poinformował, że w pierwszym kwartale tego roku wzrost PKB wyniósł 3% wobec rynkowego konsensusu na poziomie 2,3%. Nad Bosforem to najlepszy wynik od drugiego kwartału ubiegłego roku, choć gorszy od odnotowywanego w minionej dekadzie średniego tempa wzrostu na poziomie 5%.

źródło: tradingeconomics
W reakcji na te dane, a także na próbę opanowania przez władze kryzysowej sytuacji, inwestorzy obecni na tureckiej giełdzie odpowiedzieli pozytywnie. Główny indeks giełdy w Stambule rozpoczął dzień od solidnych wzrostów lokując się w przedziale 1,5%-2%. Tym samym ISE National 100 sięgnął poziomów z początku roku. Od przypadającego na 22 maja – na tydzień przed rozpoczęciem protestów - lokalnego szczytu dzieli go jeszcze 16,4%.


































































