Ministerstwo obrony Turcji zaproponowało budowę rurociągu o wartości 1,2 mld dolarów, aby wzmocnić bezpieczeństwo dostaw energii na wschodniej flance NATO - przekazał w środę dziennik „Hurriyet”.


„Nasz projekt jest pięć razy bardziej opłacalny niż alternatywy i, jeśli zostanie zatwierdzony, zostanie uruchomiony w znacznie krótszym czasie” – poinformował resort.
Projekt ma wesprzeć wysiłki NATO na rzecz rozwoju logistyki paliwowej po inwazji Rosji na Ukrainę i rosnącej niestabilności na Bliskim Wschodzie, w tym niedawnych zakłóceniach związanych z blokadą cieśniny Ormuz - wyjaśnił turecki dziennik.
O tureckiej ofercie jako pierwszy poinformował Bloomberg. Urzędnicy w Ankarze stwierdzili, że projekt poprawi „zaopatrzenie w paliwo i interoperacyjność” sojuszników NATO oraz umożliwi sojuszowi „ekonomiczne i efektywne” wykorzystanie wspólnych funduszy.
Ministerstwo obrony podkreśliło, że ostatnie wydarzenia geopolityczne uwypukliły potrzebę bardziej odpornego i przystępnego cenowo łańcucha dostaw paliwa dla wschodnich członków NATO.
Bloomberg informował, że Ankara zabiega o wsparcie dla swojego projektu przed zaplanowanym na lipiec szczytem NATO w Turcji.
„Projekt wpisuje się w szersze działania sojuszników z Europy Wschodniej, w tym Polski i Rumunii, mające na celu rozszerzenie systemu rurociągów NATO z czasów zimnej wojny na wschód” - zauważył „Hurriyet”.
Dziennik przypomniał, że system ten obecnie sięga jedynie do Niemiec i obejmuje ok. 10 tys. kilometrów rurociągów w 12 krajach NATO. (PAP)
jbw/ jm/






























































