Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł w piątek, że dyskryminowanie kobiet przez reżim talibów, w tym zakazanie im dostępu do edukacji i prowadzenia działalności zawodowej, stanowią akty prześladowania i mogą uzasadniać przyznanie im statusu uchodźców.


Reżim talibów wprowadził po powrocie do władzy w 2021 roku liczne środki dyskryminujące kobiety: pozbawił je ochrony prawnej przed przemocą ze względu na płeć, przemocą domową i przymusowymi małżeństwami, nakazał całkowite zakrywanie ciała i twarzy, ograniczył dostęp do opieki zdrowotnej, zakazał edukacji, pracy i wykluczył z polityki; niedawno zaś zakazał wstępu do parków i odzywania się w miejscach publicznych.
W piątek TSUE orzekł, że część z tych środków należy bezsprzecznie uznać za akty prześladowania, bo naruszają one prawa podstawowe Afganek. Na przykład przymusowe małżeństwa można porównać do niewolnictwa, a zgodę na przemoc uznać za formę nieludzkiego i poniżającego traktowania. Część środków natomiast, chociaż sama w sobie nie ma charakteru prześladowania, to rozpatrywana niejako "w pakiecie" również może zostać uznana za akty prześladowania, tym bardziej, że ich skumulowane skutki poważnie naruszają godność ludzką. (https://tinyurl.com/ycywjpmy)
Biorąc to pod uwagę, TSUE orzekł w piątek, że uznanie wyłącznie obywatelstwa i płci Afganek może być wystarczające, żeby uzasadnić przyznanie im statusu uchodźców.
Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)

jowi/ ap/





























































