Najpoważniejszy partner handlowy Polski - Niemcy - wypracowały jeden z najlepszych kwartalnych wyników giełdowych wśród najważniejszych parkietów globu. W ciągu trzech pierwszych miesięcy 2012 roku, niemiecki DAX urósł o ponad 18 proc. Jeszcze lepszym wynikiem mogą pochwalić się japoński NIKKEI 225 oraz nowojorski NASDAQ, które zyskały w granicach 19 proc.
Źródło: Bankier.pl, Indeks DAX po I kwartale 2012
Tymczasem nadwiślański WIG20 rozpoczął 2012 rok na poziomie 2 150,60 punktów, a 30 marca finiszował na pułapie 2 286,53 punktów. Oznacza to, że najważniejszy indeks warszawskiej GPW zyskał w I kwartale zaledwie 6,3 proc. - główny indeks państwa, które paradoksalnie chwaliło się najwyższym wzrostem PKB za 2011 rok w Europie (wyłączając Łotwę, Litwę i Estonię). Dla porównania indeks grupujący 600 spółek krajów Strefy Euro + Wielkiej Brytanii (Stoxx Europe 600), również przegonił Warszawę, wypracowując ponad 7 proc. zysku.
Źródło: Bankier.pl, Indeks WIG20 po I kwartale 2012
W piątek WIG20, głównie za sprawą KGHM Polska Miedź, zyskiwał utrzymując się w bezpiecznej odległości od kreski, jednak o 16:00 sytuacja uległa wyraźnemu pogorszeniu. W tym czasie za oceanem został opublikowany odczyt chicagowskiego indeksu PMI dla przemysłu. Okazało się, że aktywność sektora przemysłowego w Chicago spadła mocniej od oczekiwań: z 64 do 62,2 punktów. To szczególnie pogorszyło atmosferę na amerykańskich i europejskich parkietach. Obecny prezes miedziowego giganta Herbert Wirth zapowiedział, że będzie ubiegał się o kolejną kadencję na stanowisku prezesa.
Kilka chwil później na rynkach pojawił się odczyt marcowego indeksu Uniwersytetu Michigan, który wskazał na zwiększenie potencjału nabywczego amerykańskich konsumentów (spodziewano się spadku). Mimo to, inwestorzy nagle nie odzyskali poprzedniej pewności sprzed publikacji indeksu PMI.
WIG20 zakończył kwartał na poziomie 2 286,53 punktów, czyli o 0,67 proc. wyżej niż wczoraj. Warszawski fixing dodał także swoje 3 grosze do "strojenia okienek". podbijając ostateczny wynik o kilka punktów. Najsłabiej wypadły spółki Bank Handlowy (-1,16 proc.), PKN Orlen (-0,95 proc.) oraz Bogdanka (-0,55 proc.). Z drugiej strony najwięcej zyskały (najmniej straciły) spółki KGHM Polska Miedź (+2,88 proc.), PGNiG (+2,02 proc.) oraz Globe Trade Centre (+1,52 proc.).
O godzinie 17:50 za jedno euro płacono 4,1487 złotych (prawie 1 grosz taniej niż na otwarciu). Dolar kosztował wówczas 3,1133 złotych, czyli bez większych zmian w stosunku do otwarcia.
Krzysztof Gołdy
Bankier.pl






























































