Elektroniczna opaska dla osób przyjeżdżających do Singapuru sprawdzi lokalizacje podróżnego. Władze stopniowo znoszą restrykcje.


Osoby przyjeżdżające do Singapuru będą mogły odbyć obowiązkową dwutygodniową kwarantannę poza rządowymi ośrodkami izolacji. Nowe rozporządzenie wejdzie w życie od 10 sierpnia.
- Singapur nadal pozostaje zamknięty dla cudzoziemców przybywających tu na pobyt krótkoterminowy, a powrót do kraju posiadaczy wiz pracowniczych, którzy opuścili Singapur w ostatnim czasie, jest utrudniony. Data otwarcia granicy nie została określona. Singapur w chwili obecnej jest w pierwszej fazie znoszenia restrykcji dot. COVID-19, co oznacza, że atrakcje turystyczne i większość sklepów jest nieczynna. Data przejścia do fazy drugiej jest nieznana - czytamy w komunikacie na stronie gov.pl.
Opaska sprawdzi lokalizację
Do tej pory na terenie Singapuru pracownicy posiadający wizy, którzy chcieli wrócić z innych państw mogli przebywać na terenie miasta dopiero po odbyciu 14-dniowej kwarantanny w specjalnie do tego przystosowanych ośrodkach. Wyjątkami są mieszkańcy Chin, Nowej Zelandii oraz Brunei, gdzie spadła liczba wykrywalnych zachorowań. Od 10 sierpnia izolację można będzie odbyć w domu.
Podróżni otrzymają specjalne urządzenia od władz Singapuru w punktach kontrolnych po odprawie celnej. Z obowiązku noszenia elektronicznych opasek zwolnione są dzieci poniżej 12 roku życia. Jak zastrzegają władze Singapuru urządzenia nie rejestrują głosu ani nie zbierają żadnych dodatkowych danych poza lokalizacją przyjezdnych osób. Po zakończeniu odbywania obowiązkowej kwarantanny urządzenie można wyrzucić lub oddać władzom.

Do tej pory w Singapurze zakażenie koronawirusemu wykryto u ponad 47 tys. osób, czytamy na stronie tamtejszego Ministerstwa Zdrowia.
DF



























































