Senat jednomyślnie przyjął uchwałę ws. przeciwdziałania aktom wrogości w Polsce; w której potępiono m.in. przejawy ksenofobii, rasizmu czy mowy nienawiści. Senatorowie wyrażają w niej też przekonanie, że Polska pozostanie państwem, w którym prawa człowieka i tolerancja będą fundamentem życia publicznego.


Jak czytamy w tekście uchwały, za która zagłosowali w czwartek wszyscy senatorowie, „Senat Rzeczypospolitej Polskiej wyraża głębokie zaniepokojenie przypadkami aktów wrogości w naszym kraju”.
Polska i Polacy szczycili się zawsze swoją otwartością i tolerancją. Każdy, niezależnie od swojego pochodzenia, narodowości, języka czy wyznania, ma prawo do szacunku, bezpieczeństwa pracy i edukacji w atmosferze wolnej od strachu, dyskryminacji i pogardy - zapisano w uchwale.
W uchwale potępiono „wszelkie przejawy ksenofobii, rasizmu, mowę nienawiści czy przemoc fizyczną, zwłaszcza gdy ofiarami takich zachowań są dzieci”. „Nie ma zgody na zastraszanie, wykluczanie i poniżanie kogokolwiek” - dodano.
Senatorowie zaapelowali też do wszystkich uczestników życia publicznego – kościołów i związków wyznaniowych, organów administracji rządowej i samorządowej, szkół i placówek oświatowych, organizacji społecznych, mediów oraz wszystkich obywateli – o podejmowanie „zdecydowanych działań na rzecz budowania wzajemnego szacunku, wzmacniania edukacji obywatelskiej i międzykulturowej oraz przeciwdziałania uprzedzeniom”.
Uchwała wyraża ponadto przekonanie Senatu, że „Polska pozostanie państwem, w którym prawa człowieka, tolerancja, wzajemne wsparcie i szacunek dla drugiego człowieka stanowią fundament życia publicznego, a każdy będzie mógł czuć się w niej bezpiecznie i rozwijać bez obawy o dyskryminację czy przemoc”.

Uchwała ma zostać opublikowana w Monitorze Polskim.
W ostatnich tygodniach media obiegły informacje o aktach przemocy skierowanej wobec Ukraińców - pod koniec lipca we Wrocławiu trzech napastników pobiło ukraińską parę - 20-latkę oraz 21-letniego mężczyznę; w połowie miesiąca w Łodzi mężczyzna zaatakował człowieka, którego wziął za Ukraińcy, w tym samym okresie w Legnicy dwie 13-letnie obywatelki Ukrainy zostały zaatakowane przez 26-letnią kobietę.
Do ataku na dzieci w związku z pochodzeniem doszło również w połowie lipca w Bielsku-Białej - ukraińskie nastolatki zostały zaatakowane słownie w miejskim autobusie przez 54-latka, który zwracał się do nich w agresywny i wulgarny sposób. Na krzyki zareagował kierowca autobusu, a także jedna z pasażerek. Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzuty znieważenia trzech Ukrainek, w tym dwóch jedenastolatek, a także naruszenia nietykalności cielesnej jednej z nich. Grozi za to kara do trzech lat więzienia.
W ubiegły wtorek wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Czesław Mroczek poinformował o coraz większej liczbie przestępstw z nienawiści. W latach 2024-2025 nastąpił ich ponad 30-procentowy wzrost – z 760 w 2024 r. do 1200 w 2025 r.
O wzroście nastrojów antyukraińskich mówi m.in. opublikowany pod koniec czerwca raport „Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami”, który został przygotowany przez badaczkę migracji dr Olenę Babakovą i socjologa dr. hab. Przemysława Sadurę. O coraz bardziej powszechnych postawach antyukraińskich w internecie informował też ośrodek analityczny Res Futura, który przeanalizował blisko 520 tys. wpisów opublikowanych w mediach społecznościowych między 1 a 31 maja 2026 r. (PAP)
mml/ ugw/




























































