REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sektor kosmiczny pilnie potrzebuje kadr

2019-09-02 07:00
publikacja
2019-09-02 07:00

Polski rynek firm kosmicznych liczy obecnie ok. 300 podmiotów, pracuje w nim łącznie blisko 3 tys. osób. Branża szybko się rozwija i potrzebuje dopływu nowych kadr - poszukiwani są zwłaszcza inżynierowie, którzy skończyli uczelnie wyższe na kierunkach technicznych i zdolni programiści. Polskie przedsiębiorstwa muszą konkurować o nich z europejskimi i globalnymi firmami.

fot. NASA/SpaceX / / Flickr

- Rynek pracy w sektorze kosmicznym potrzebuje ekspertów z wielu dziedzin. Najbardziej poszukiwani są inżynierowie, którzy skończyli uczelnie wyższe na kierunkach technicznych. Potrzebne są osoby, które znają się na elektronice, mechanice i zdolni programiści - mówi agencji Newseria Biznes Paweł Wojtkiewicz, prezes Związku Pracodawców Sektora Kosmicznego, dyrektor ds. sektora kosmicznego w firmie GMV.

Według Agencji Rozwoju Przemysłu polski rynek firm kosmicznych liczy ok. 300 podmiotów, pracuje w nim łącznie niemal 3 tys. osób, a jego wartość systematycznie rośnie. Jak podaje Polska Agencja Kosmiczna, w Polsce dynamicznie rozwijają się takie kosmiczne specjalizacje, jak robotyka, optoelektronika, systemy mikrosatelitarne i integracja małych satelitów czy rakiety suborbitalne. Duży odsetek przedsiębiorstw koncentruje swoją działalność na obszarze technologii satelitarnych.

- Od około sześciu lat, w trakcie których mieliśmy do czynienia z bardzo dynamicznym rozwojem sektora kosmicznego, miejsc pracy przybywa. Ten sektor oferuje potencjalnym pracownikom wyzwania, ciekawe projekty i relacje międzynarodowe - mówi Paweł Wojtkiewicz.

Sektor kosmiczny - jak każda branża high tech - potrzebuje wysoko wykwalifikowanej kadry. Brak wyspecjalizowanych pracowników może zahamować jego rozwój. Zwłaszcza że wielu polskich wykwalifikowanych specjalistów z dziedziny IT, robotyki i pokrewnych branż wybiera rozwój i pracę dla zagranicznych podmiotów.

- Polskie przedsiębiorstwa konkurują o pracowników z firmami, które mają swoje siedziby w innych państwach europejskich i na całym świecie. Sektor kosmiczny jest globalny, a pracownicy są bardzo mobilni. To są z reguły wysoko wykwalifikowane osoby, więc bardzo łatwo im znaleźć pracę za granicą, wybierają oferty, które są dla nich najlepsze. Nie oszukujmy się, ciągle pewnie łatwiej jest im znaleźć dobrze płatną pracę za granicą, a nie w kraju -mówi Paweł Wojtkiewicz.

Kształcenie kadr na potrzeby tej branży to jeden z priorytetów przyjętej w 2017 roku Polskiej Strategii Kosmicznej. Zakłada ona m.in. zwiększenie udziału polskich firm w obrotach europejskiego sektora kosmicznego do 3 proc. w 2030 roku. Budowanie kompetencji i edukację przyszłych kadr dla sektora kosmicznego w Polsce to również cel opracowanego przez Polską Agencję Kosmiczną Krajowego Programu Kosmicznego na lata 2019-2021. Służą temu m.in. programy stażowe i nowe kierunki otwierane na wyższych uczelniach. Agencja Rozwoju Przemysłu we współpracy ze Związkiem Pracodawców Sektora Kosmicznego uruchomiła z kolei specjalny program stażowy „Rozwój kadr sektora kosmicznego”, który jest pierwszym tego typu programem organizowanym w Polsce i jednym z trzech w Europie.

- Uczelnie techniczne w Polsce od pewnego czasu mocno zwracają uwagę na sektor kosmiczny i uruchamiają specyficzne, dedykowane mu kierunki. Ważne jest też to, że firmy chętnie przyjmują absolwentów uczelni, a nawet studentów IV roku na staże. Dlatego bardzo cenne są programy, np. taki jak uruchomiony przez ARP we współpracy ze ZPSK konkurs o staż w firmach z sektora kosmicznego. W ramach tego konkursu co roku kilkanaście osób ma szansę odbyć praktyki. Z reguły mamy dziesiątki kandydatów, spośród których firmy wybierają najlepszych. Te osoby mogą pracować w ramach projektów realizowanych m.in. dla Europejskiej Agencji Kosmicznej - mówi Paweł Wojtkiewicz.

Program „Rozwój kadr sektora kosmicznego” jest skierowany do młodych naukowców i absolwentów z tytułem inżyniera lub magistra inżyniera na kierunkach takich, jak m.in. automatyka i robotyka, elektronika i telekomunikacja, elektrotechnika, fizyka techniczna, informatyka, inżynieria materiałowa, lotnictwo i kosmonautyka, mechatronika, mechanika i budowa maszyn. Wyłonieni w nim stażyści podejmują półroczny staż w  polskich firmach z branży, takich jak Astronika czy Creotech Instruments.

- Od pracowników branży kosmicznej wymaga się nie tylko wiedzy dotyczącej praw fizyki, lecz także specyficznej wiedzy na temat tego, jak dane urządzenia czy rozwiązania będą funkcjonowały w środowisku, jakim jest np. orbita okołoziemska. To jest wiedza, którą nabywa się wraz z doświadczeniem, w miarę realizacji kolejnych projektów dla Europejskiej Agencji Kosmicznej albo innych agencji czy też projektów komercyjnych w ramach sektora kosmicznego - mówi Paweł Wojtkiewicz.

Jak podkreśla, jeszcze około 10 lat temu specjaliści z sektora kosmicznego byli zatrudnieni głównie w instytutach badawczych i na wyższych uczelniach. Obecnie coraz więcej ich przechodzi do sektora prywatnego.

- Młodzi ludzie, studenci I i II roku, a nawet maturzyści, którzy zastanawiają się nad pracą w sektorze kosmicznym, powinni wybierać kierunki techniczne, ale nie tylko. Wszyscy myślą, że muszą iść na politechnikę, tymczasem sektor kosmiczny poszukuje także zdolnych osób, które potrafią programować i myśleć analitycznie, a więc absolwentów uczelni IT. Najłatwiej pracę w sektorze kosmicznym znajdą osoby, które skończyły politechnikę albo inne uczelnie kształcące programistów - mówi prezes Związku Pracodawców Sektora Kosmicznego.

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (12)

dodaj komentarz
jes
Bezczelne te inżyniery, nie chcą pracować w prężnie rozwijającym się przemyśle kosmicznym pod wodzą Pinokia za 2000 brutto. To skandal.
jes
Na pewno pomogą w tym działania Pinokia likwidujące 30 krotny limit zusu. Brawo!!!
ziombojmadafaka
Zycze powodzenia, jak na calym swiecie najtezsze umysly odciagane sa od rzeczy pozytecznych do bzdur typu robienie gier komputerowych albo pisanie programow do lapania jakis mitycznych PIPsow na forexie
talmud
w polin trzeba utworzyc "sily kosmiczne"......"wrog" juz ma w kosmosie stacje orbitalna.....
jes
za pisanie "polin" powinni cię kacapie "ukarać"
zenonn
Aby kształcić młodzież trzeba nauczycieli. Specjaliści wyjeżdżają. Ileż można czekać na godziwy zarobek. Nauczyciel akademicki to marnie opłacany zawód, bez lewizn można zdechnąć.
cowabunga
Czyli praca w sektorze kosmicznym ma w sobie coś kosmicznego... Mianowicie kosmicznie niską wypłatę się otrzymuje! Normalnie kosmos !
surow
Zatrudnię astronautę, umowa zlecenie, 2000pln brutto ;)
cowabunga
jak ktos ma trochę oleju w głowie i umie programowac to juz dawno stąd zwiał na zachód. Niech się wykażą profesorowie i doktorzy z naszych uczelni technicznych co potrafią w kwesti technologi kosmicznych - zaraz będzie wiadomo jaki poziom reprezentujemy w naszym bantustanie - a nie tylko granty przejadać. Tak dla przypomnienia - jak ktos ma trochę oleju w głowie i umie programowac to juz dawno stąd zwiał na zachód. Niech się wykażą profesorowie i doktorzy z naszych uczelni technicznych co potrafią w kwesti technologi kosmicznych - zaraz będzie wiadomo jaki poziom reprezentujemy w naszym bantustanie - a nie tylko granty przejadać. Tak dla przypomnienia - takie kraje jak Indie - wystrzeliwują własne rakiety i satelity w kosmos, mają elektrownie atomowe i broń jądrową... to tak a propos hindusów jeżdzących na rowerze w Uber Eats. A my co mamy?

Powiązane: Kosmos: przemysł, loty, badania

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki