REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

AFERARośnie liczba pokrzywdzonych i kwota szkody w sprawie Zondacrypto

2026-04-20 13:50
publikacja
2026-04-20 13:50
Dodaj Bankier.pl w Google

W chwili obecnej mówimy o kilkuset osobach poszkodowanych w sprawie Zondacrypto. Liczba ta stale rośnie, tak jak rośnie kwota szkody - przekazał w poniedziałek na konferencji prasowej rzecznik Prokuratury Regionalnej w Katowicach prok. Michał Binkiewicz. W piątek szacowano ją na 350 mln zł.

Rośnie liczba pokrzywdzonych i kwota szkody w sprawie Zondacrypto
Rośnie liczba pokrzywdzonych i kwota szkody w sprawie Zondacrypto
fot. zondacrypto Polska / / Facebook

W piątek śląska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto. Śledztwo powierzono do przeprowadzenia funkcjonariuszom Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości z Wrocławia.

Jest ono prowadzone pod kątem „wprowadzenia w błąd wielu osób co do możliwości dokonania zakupu oraz przechowywania walut typu fiat oraz kryptowalut w ramach giełdy Zondacrypto i doprowadzenia w ten sposób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem”. Zakresem śledztwa objęto zachowania podejmowane na terenie całego kraju od 2022 r.

Podstawą wszczęcia śledztwa były zawiadomienia pokrzywdzonych, a także doniesienia medialne na temat problemów związanych z wypłatą środków zgromadzonych w ramach Zondacrypto.

„Właściciel giełdy wskazał przy tym, że od 2022 r. nie posiadała ona dostępu do tzw. zimnego portfela, na którym przechowywane mają być środki w ilości około 4500 BTC (Bitcoinów - PAP), którą to informację zatajono przed klientami” – podała prokuratura w komunikacie.

Prok. Binkiewicz zaznaczył w poniedziałek, że ciągle rośnie liczba zgłaszających się poszkodowanych, jak również rośnie kwota szkody.

Wakacje na giełdzie

- Większość zgłoszeń osób pokrzywdzonych dotyczy trudności związanych z wypłatą środków, które zostały zdeponowane w ramach kryptowalut na Zondacrypto - wyjaśnił.

Zaapelował do wszystkich osób pokrzywdzonych, by zgłaszali się do najbliższych prokuratur i jednostek policji. Wszystkie zawiadomienia trafią do Prokuratury Regionalnej w Katowicach.

Dziennikarze, którzy przyszli na poniedziałkową konferencję spotkali w holu prokuratury dwoje mieszkańców Łodzi, którzy przyjechali złożyć zawiadomienie, że zostali oszukani na Zondacrypto. Nie chcieli udzielić oficjalnej wypowiedzi, zdradzili jednak, że z Zondacrypto nie mogą odzyskać 50 tys. zł.

Ewakuacja z Zondacrypto. Dyrektor ds. zgodności giełdy odszedł ze spółki, Rada Nadzorcza rezygnuje

Dawid Sendecki - członek zarządu giełdy Zondacrypto oraz jej dyrektor odpowiadający za zgodność spółki z przepisami - wydał oświadczenie na platformie LinkedIn ogłaszając swoją rezygnację ze stanowiska. "Na żadnym etapie tej współpracy nie miałem związku ze środkami klientów w sposób inny niż na tle związanym z moim obszarem (AML)" - czytamy we wpisie.

Sejm w piątek ponownie nie odrzucił prezydenckiego weta do ustawy o rynku kryptoaktywów. Wprowadzała ona m.in. środki nadzorcze, np. umożliwiała KNF wstrzymanie oferty publicznej kryptowalut. Według prezydenta przepisy były zbyt restrykcyjne, według koalicji rządowej brak ustawy tworzy luki prawne.

Przed głosowaniem nad wetem prezydenta premier Donald Tusk, pytany o liczbę potencjalnie pokrzywdzonych osób ws. giełdy Zondacrypto, podkreślił, że według szacunków poszkodowanych może być nawet 30 tysięcy. Na konferencji prasowej po tym, jak Sejmowi nie udało się odrzucić weta prezydenta, Tusk podkreślił, że firma Zondacrypto uzyskała wpływ na polityków prawicy, w tym prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego.

Piątkowe głosowanie było już drugim ws. weta prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o rynku kryptoaktywów. Prezydent pierwszy raz zawetował taką ustawę na początku grudnia ub.r. Wówczas – również w grudniu 2025 r. – Sejm nie odrzucił weta. Rząd zdecydował wtedy o ponownym wniesieniu do Sejmu tej samej ustawy. Została ona uchwalona w lutym br. Prezydent po raz kolejny ją zawetował.

O tym, że największa polska giełda kryptowalut może mieć poważne problemy z płynnością, napisały na początku kwietnia media. Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawniła spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. Użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą środków – podali dziennikarze. Zondacrypto jest stabilnym, wypłacalnym i bezpiecznym podmiotem, a analiza money.pl jest „błędna, nieprawdziwa i krzywdząca” – przekazał w rozesłanym wówczas oświadczeniu prezes Zondacrypto Przemysław Kral.

Do giełdy Zondacrypto należy portfel 4,5 tys. bitcoinów warty ponad 300 mln dol., ale – jak poinformował w czwartek Kral – klucze do nich ma zaginiony Sylwester Suszek, założyciel giełdy BitBay, poprzedniczki Zondacrypto. Suszek, określany mianem „króla kryptowalut”, zaginął w marcu 2022 r. Miał wtedy 33 lata. Po raz ostatni widziano go w firmie paliwowej w Czeladzi, należącej do Mariana W. To tam po raz ostatni zalogował się jego telefon komórkowy. Jak opisywały media, w dniu jego zaginięcia na terenie bazy paliwowej na jakiś czas przestały działać kamery monitoringu. W śledztwie dotyczącym zaginięcia Suszka, prowadzonym przez śląski wydział Prokuratury Krajowej, Marianowi W. postawiono zarzut pozbawienia wolności Sylwestra Suszka.

W innym postępowaniu Marian W. usłyszał zarzuty dotyczące dokumentowania fikcyjnych transakcji fakturami VAT na łączną kwotę blisko 1,3 mld zł. Według Prokuratury Regionalnej w Katowicach stał on na czele międzynarodowej grupy przestępczej zajmującej się nielegalnym obrotem paliwami i wyłudzeniami podatku VAT. Na rachunki bankowe spółek zaangażowanych w nielegalny proceder wpłynęło łącznie 1,5 mld zł pochodzących z przestępstwa – podała prokuratura, która kilka miesięcy temu poinformowała o skierowaniu do sądu aktu oskarżenia przeciwko Marianowi W. i pięciu innym osobom. (PAP)

mas/ kon/ mark/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (32)

dodaj komentarz
jan888
Warto przy tej okazji przypomnieć, że kryptowaluty mają pewną potężną wadę - w wypadku ich kradzieży znikąd nie ma pomocy i "pisz pan na Berdyczów". Niestety ta lekcja jest odrabiana systematycznie przez kolejne grupy ludzi nabitych w kryptowaluty.
djnsd
Jak się w jednym komentarzu zamieści słowo "tusk" i "afera" to od razu jest moderacja i usunięcie komentarza. Fajny ten bankier taki trochę totalitarny.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
samsza
Wiedzieliśmy z ojcem, że to lipa, prokuratura umarzała zawiadomienia, obok że UOKiK wszczął w styczniu 2025, Tusk się delektował wiedzą że to rosyjskie pieniądze i rosyjska mafia, a nikt nic konkretnego nie zrobił, nie ostrzegał, powtórka z Ambergold.
adamtw
Przeciez utajnil spotkanie na Sejmie! Ale nie wystarczylo odrzucenia weta, poniewaz trzeba bylo splacic dlugi mocodawcom przez PIS i Konfederacje. Upychanie tu Tuska to naprawde chyba tylko beton PISu sie zlapie, nikt rozsadnie myslacy w taka glupote nie uwierzy, ze opozycja bierze kase, wetuje ustawe a potem Tusk winny.
od_redakcji
To jest klasyczny mechanizm, który od lat nakręca takie karuzele. Czy ludzie dali się nabrać na "nieudokumentowane dochody" – i tu trafiam w samą dziesiątkę. Kryptowaluty dla wielu stały się współczesnym "materacem", tylko takim cyfrowym, gdzie można było schować parę groszy przed fiskusem, żoną czy systemem. To jest klasyczny mechanizm, który od lat nakręca takie karuzele. Czy ludzie dali się nabrać na "nieudokumentowane dochody" – i tu trafiam w samą dziesiątkę. Kryptowaluty dla wielu stały się współczesnym "materacem", tylko takim cyfrowym, gdzie można było schować parę groszy przed fiskusem, żoną czy systemem. Obietnica anonimowości i braku kontroli działa na ludzi jak magnes, zwłaszcza gdy państwo coraz głębiej zagląda nam do portfeli.
od_redakcji
Chciwość silniejsza niż logika: Gdy ktoś słyszy o 4500 Bitcoinach i wizji szybkich zysków, wyłącza mu się instynkt samozachowawczy. Ludzie widzą rosnące słupki, a nie widzą, że "król jest nagi", a klucze do skarbca zniknęły wraz z założycielem w 2022 roku.
zoomek
Poszkodowanych?
No dobra - te blokczejny przecież wszystko odnotowują. Można przeanalizować i zwrócić poszkodowanym - nie tak?
fiat126p
Prawie.
Trzeba mieć co zwracać. Transakcje krypto mają (moim zdaniem) zaletę - są nieodwracalne - trzeba myśleć przed a nie po, bo "systemowo" się nie da "anulować przelewu". Żeby przesłać w drugą stronę trzeba mieć klucze a jak się zgubią, to portfela nie można (na razie) ruszyć - zamrożony na zawsze. Nie
Prawie.
Trzeba mieć co zwracać. Transakcje krypto mają (moim zdaniem) zaletę - są nieodwracalne - trzeba myśleć przed a nie po, bo "systemowo" się nie da "anulować przelewu". Żeby przesłać w drugą stronę trzeba mieć klucze a jak się zgubią, to portfela nie można (na razie) ruszyć - zamrożony na zawsze. Nie wiadomo też, czy wszyscy poszkodowani będą się wyrywali bo fiskus może być złośliwy i sprawdzić, czy podatki od zysków na spekulacji krypto się płaciło, część pewnie nie wiedziała lub zaniedbała.

Powiązane: Zondacrypto - afera giełdy kryptowalut

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki