REKLAMA

Rośnie liczba ofert pracy. Wakatów jest więcej niż przed epidemią

2021-07-12 09:00
publikacja
2021-07-12 09:00
Dodaj Bankier.pl w Google

W czerwcu nieznacznie wzrosła liczba ogłoszeń o pracę wobec wartości majowej, jednak wakatów jest już więcej niż przed epidemią - wynika z Barometru Ofert Pracy przygotowanego przez Wyższą Szkołę Informatyki i Zarządzania oraz Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych.

Rośnie liczba ofert pracy. Wakatów jest więcej niż przed epidemią
Rośnie liczba ofert pracy. Wakatów jest więcej niż przed epidemią
fot. theta / / theta

Barometr Ofert Pracy, wskazujący na zmiany liczby publikowanych w internecie ogłoszeń o zatrudnieniu, opracowuje Katedra Ekonomii i Finansów WSIiZ w Rzeszowie oraz Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych.

W czerwcu wskaźnik wzrósł do 291,2 pkt. z 290,1 pkt. w maju, przy czym obecnie wakatów jest już więcej niż przed epidemią. Zdaniem ekspertów przyczynia się do tego reakcja sektora prywatnego na zniesienie ograniczeń epidemicznych, jak również chęć konsumentów nadrobienia niezrealizowanych w ubiegłym roku planów, m.in. wakacyjnych. "Napędza to popyt i zwiększa potrzeby zatrudnieniowe przedsiębiorstw" - podkreślono w raporcie.

Analitycy wskazują jednak także na czynniki, które mogą ograniczyć dalszą ekspansję rynku wakatów. Po pierwsze jest to brak pewności, czy w związku z rozpowszechnianiem się nowego szczepu koronawirusa nie zostaną przywrócone ograniczenia epidemiczne. Ponadto niekorzystnie mogą na ten rynek wpłynąć - zdaniem ekspertów WSIiZ i BIEC - rosnąca inflacja oraz niedobór niektórych surowców i związane z tym zakłócenia w łańcuchach dostaw w gospodarce międzynarodowej, który wraz ze wzrostem kosztów zatrudnienia rozkręca spiralę inflacyjną.

Raport podkreśla także, iż stopa bezrobocia rejestrowanego, po wyłączeniu bezrobotnych, biorących udział wyłącznie w pracach o charakterze sezonowym, w maju spadła o 0,2 punktu proc. i znalazła się na poziomie równym 6,1 proc.

Jak zauważono w publikacji, w czerwcu liczba internetowych ofert zatrudnienia nieznacznie wzrosła w większości województw. Relatywnie najwięcej wakatów przybyło w woj. lubuskim, pomorskim oraz podkarpackim. Redukcja liczby wakatów wystąpiła w woj. opolskim, małopolskim oraz łódzkim. W relacji do okresu przed epidemią ofert jest już więcej w całym kraju.

Jeśli chodzi o popyt na określone grupy pracowników, to według autorów Barometru, do wzrostu liczby ofert pracy, choć niewielkiego, przyczyniły się zmiany w grupie prac fizycznych oraz dla przedstawicieli nauk ścisłych. W pozostałych grupach ofert było z kolei nieznacznie mniej niż przed miesiącem. Jednocześnie liczba obserwowanych w internecie ofert pracy dla tych dwóch grup zawodów już jest na poziomie wyraźnie wyższym niż przed epidemią, podczas gdy w zawodach usługowych oraz społecznych i prawnych liczba wakatów oscyluje na poziomie delikatnie wyższym niż przed epidemią.

Według raportu liczba ofert zatrudnienia skierowanych do przedstawicieli zawodów wymagających wykształcenia w naukach społecznych i prawnych w czerwcu była większa niż przed miesiącem w połowie obserwowanych kategorii. "Najwięcej wakatów przybyło w branży bankowej, administracji biurowej oraz branży nieruchomości. Największe spadki z kolei notujemy dla zawodów związanych z prawem, obsługą klienta oraz zakupami firmowymi. Nie tylko jednorazowy, ale trwalszy wzrost obserwujemy w zapotrzebowaniu na pracowników call center" - wskazali analitycy. Podkreślili też, że w niektórych kategoriach - sprzedaży tradycyjnej i zakupów firmowych - liczba ofert pracy jest nadal mniejsza niż była przed epidemią.

W czerwcu rosło natomiast zapotrzebowanie na absolwentów nauk ścisłych lub inżynieryjnych. Jak napisano w Barometrze, najwięcej ofert zatrudnienia przybyło dla pracowników związanych z e-commerce, branżą budowlaną oraz programistów. Największą redukcję zanotowano z kolei w wypadku administratorów systemów informatycznych, pracowników badań i rozwoju oraz BHP i ochrony środowiska.

"Obecnie liczba publikowanych ofert zatrudnienia w tej grupie ofert jest większa niż w okresie przed epidemią przede wszystkim dla pracowników e-commerce, badań i rozwoju, w branży budowlanej oraz administratorów systemów informatycznych. W tych kategoriach z wyjątkiem branży budowlanej wzrost jest skutkiem zmiany w strukturze popytu na produkty o wysokiej intensyfikacji wiedzy, w tym głównie w zakresie ICT. W informatyce szybciej wzrasta zapotrzebowanie na administratorów systemów informatycznych niż pracodawców" - zauważa raport.

Zdaniem jego autorów całkiem możliwe jest więc to, iż pracodawcy poszukują obecnie bardziej osób do zarządzania i obsługi już istniejących systemów niż osób do masowej produkcji nowych. Wyraźnie zauważalny jest także - jak piszą - wzrost zainteresowania na pracowników cyberbezpieczeństwa.

Eksperci WSIiZ i BIEC wśród zawodów usługowych w czerwcu wzrost zanotowano jedynie w branży medialnej. "W pozostałych kategoriach wystąpiły spadki. Największe były w branży hotelarskiej oraz edukacyjnej. Dla branży hotelarskiej obecny spadek to zapewne korekta po bardzo dużym wzroście w miesiącu poprzednim. W relacji do okresu przed epidemią więcej nowych ofert pracy jest w logistyce, hotelarstwie oraz edukacji" - napisali. (PAP)

autorka: Małgorzata Werner-Woś

mww/ mmu/

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Koniec chińskiego snu. Młode pokolenie płaci wysoką cenę za gospodarczy cud
Tematy

Komentarze (17)

dodaj komentarz
bha
Cóż...Na elastycznym na maxa od lat rynku czasowego ,zleceniowego zatrudniania niestety rośnie w większości % Niepewność pracy i liczba ,,intratnych ofert z kwotą minimalnie minimalną lub niewiele większą w coraz większym ogromie branż i zawodów. Niestety
300_pala
Komuny już nie ma. Taka prace w jednym zakładzie przy jednym stanowisku pracy już nie wróci
bha odpowiada 300_pala
A co jest wielki G..... demo-kapitalizm wyzyskujący coraz bardziej na maxa najtaniej jak się tylko da i uda pracę innych .Jak daleko jeszcze zajedzie na tym zadłużaniu się na maxa i na Wyzysku innych za marne minimum.NA BOCZNICĘ.
koperytko
Lemingoza pamietajcie najważniejsza jest inflacje trochę mniejsza niż w 2008 2011 i 2012 roku co jest tragedia dla Polski. Nie ważny jest wzrost PKB, wzrost konsumpcji spadek bezrobocia, rekordowe wakaty, wzrost płac o 10% bo najważniesza jest inflacja 4,4% co jest tragedia dla Polski
300_pala
A za 1 dobrej zmiany jakie buły parametry ??
koperytko odpowiada 300_pala
lemingoza też mysli ze w latach 2005-2007 tez była tragedia w gospodarce chociaz dynamicznie spadało bezrobocie i PKB rósł 6%. Tylko za rzadów KLD UW UD PO Polska upadała,a lemingoza chce tych dyletantów ekonomicznych dopuscić po raz 4 do władzy bo im sokzuraka TVN i GW powodują tempą nienawiśc do PIS
300_pala odpowiada koperytko
Czyli nie odpowiedz na pytanie …. Skoro było tak dobrze to dlaczego Jarozbaw zrejterował i to tuż przed wielkim kryzysem …. ?
Bezrobocie naleje od wejścia Polski do UE. Twój idol rozdający socjal i emerytury na lewo i prawo nie na z tym nic wspólnego. Jedyne co mu wychodzi to podnoszenie podatków i składek
koperytko odpowiada 300_pala
iq 80 albo raczej iq 70 - typowy elektorat PO. Wrzucać w przestrzeń publiczna bzdury ze Kaczyński uciekł bo wiedział że za rok bedzie kryzys, albo że od 2004 roku bezrobocie stale spada bo weszlismy do UE to trzeba byc analfabeta ekonomicznym i wiernym czytelnikiem GW TVN i sokzburaka
300_pala odpowiada koperytko
Jasne dla pisarzy wejście do UE i emigracja 2 mln obywateli nie ma nic wspólnego z bezrobociem..
Prawdziwy znafca ekonmii.
koperytko odpowiada 300_pala
Jak bys miał iq powyzej 80 to byś wiedział że 2 mln polaków wyjechało bo towarzystwo z KLD UD UW z balcerowiczem rozwaliło gospodarke i wyprodukowało ponad 20% bezrobocia w latach 1997-2001. Później SLD naprawiało olske ale z miernym skutkiem bo w NBP był Leszek b. który dbał aby oszczednosci Polaków na lokatach były oprocentowane Jak bys miał iq powyzej 80 to byś wiedział że 2 mln polaków wyjechało bo towarzystwo z KLD UD UW z balcerowiczem rozwaliło gospodarke i wyprodukowało ponad 20% bezrobocia w latach 1997-2001. Później SLD naprawiało olske ale z miernym skutkiem bo w NBP był Leszek b. który dbał aby oszczednosci Polaków na lokatach były oprocentowane 5% powyżej inflacji - tylko oczywiscie tego nie zrozumiesz bo jestes elektoratem PO z iq80

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki