Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na Giełdzie

    Rosja zaatakowała Ukrainę. Relacja z 17.03.2022 r.

    2022-03-18 07:24
    publikacja
    2022-03-18 07:24

    Wydarzenia ze środy zapisaliśmy tutaj.

    Rosja zaatakowała Ukrainę. Relacja z 17.03.2022 r.
    Rosja zaatakowała Ukrainę. Relacja z 17.03.2022 r.
    fot. ALEXANDER ERMOCHENKO / / FORUM

    Czwartek był dwudziestym drugim dniem inwazji Rosji na Ukrainę. W obleganym Mariupolu rosyjskie lotnictwo celowo zrzuciło superciężką bombę na teatr dramatyczny w centrum miasta. Gubernator obwodu czernihowskiego Wiaczesław Czaus oświadczył, że "co najmniej 53 cywilów zginęło w środę w Czernihowie na północy Ukrainy". "Kreml to kolektywny Hitler XXI wieku" – stwierdził szef MON Ukrainy podczas środowego spotkania ministrów obrony NATO. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przemawiał zdalnie przed niemieckim Bundestagiem. 

    Kończymy relację na dziś, zapraszamy jutro ok. godziny 7.

    Ukraina: w czwartek udało się ewakuować 3810 cywilów

    3810 cywilów udało się ewakuować w czwartek korytarzami humanitarnymi – poinformował wiceszef biura prezydenta Ukrainy Kyryło Tymoszenko. Rząd w Kijowie ogłosił utworzenie narodowego biura informacyjnego ds. zabitych, jeńców wojennych i zaginionych.

    Dwa tysiące mieszkańców Mariupola zdołało dojechać do Zaporoża. Ewakuowano również 1810 mieszkańców podkijowskich miejscowości Worzel, Bucza, Hostomel, Szewczenkowe i Borodzianka - poinformował Tymoszenko.

    Według niego do miejscowości w obwodzie kijowskim udało się dostarczyć ok. 40 ton żywności i leków. (https://t.me/kt20220224/229)

    Wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk powiedziała z kolei podczas wieczornego briefingu, że z Mariupola wyjechało w czwartek 800 samochodów prywatnych. Część mieszkańców ucieka z oblężonego miasta piechotą.

    Wereszczuk, podsumowując czwartkowe działania w ramach ewakuacji cywilów z zablokowanych miejscowości, powiedziała, że z planowanych dziewięciu korytarzy humanitarnych nie zadziałał jeden – z Charkowa do Wołczanska.

    Wicepremier ogłosiła także, że zgodnie z przepisami międzynarodowego prawa humanitarnego Ukraina uruchamia Narodowe Biuro Informacyjne, które będzie zbierać dane o ukraińskich zabitych, jeńcach i zaginionych żołnierzach i cywilach.

    Ukraina zaapelowała także do Rosji o zainteresowanie się losem jej zabitych żołnierzy i jeńców, a także do wymiany informacji, a w perspektywie wymiany jeńców, w tym przy pośrednictwie Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża. 

    Sztab: Rosjanie wytracają tempo; atakują cywilów

    Wojska okupanta utraciły „potencjał ofensywny” i zostały zatrzymane na wszystkich kierunkach – podaje w czwartek sztab generalny wojsk ukraińskich. Rosja używa na Ukrainie pocisków niekierowanych, strzela do cywilów, zastrasza ludność na zajętych terenach.

    „Przeciwnik ma istotne problemy z logistyką, nadal ponosi straty. Na niektórych kierunkach siły rosyjskie blokują oddziały sił zbrojnych Ukrainy” – podano w komunikacie sztabu w 22. dniu rosyjskiej agresji w czwartek wieczorem. Komunikat dotyczy sytuacji na godzinę 17 czasu polskiego.

    „W związku z tym, że wróg w ciągu pierwszych dwudziestu dni wykorzystał już niemal cały komplet rakiet Kalibr i Iskander, kontynuuje on ataki rakietowe i bombowe na obiekty infrastruktury i dzielnice mieszkalne dużych miast, wykorzystując pociski niekierowane” – podano w komunikacie.

    Poinformowano także, że Rosjanie, łamiąc prawo humanitarne, atakują i zabijają cywili, strzelają do ich samochodów, uniemożliwiają ruch kolumn ewakuacyjnych „uzgodnionymi korytarzami humanitarnymi”, rozmieszczają uzbrojenie przy obiektach cywilnych.

    Dodano, że Rosjanie zastraszają ludność na kontrolowanych przez siebie terenach, porywając przedstawicieli lokalnych władz. W obwodzie chersońskim oprócz wojska działa także rosyjska policja z Kraju Krasnodarskiego i okupowanego Krymu, a także Federalna Służba Bezpieczeństwa.

    Sztab poinformował, że duże straty poniósł 960. pułk lotnictwa szturmowego 4. Armii Lotniczej Rosji, a także 252. gwardyjski pułk zmechanizowany Zachodniego Okręgu Wojskowego Rosji. Ten ostatni miał utracić ok. 30 proc. składu osobowego i sprzętu w walkach wokół Charkowa i Iziumu. Poinformowano również o „zlikwidowaniu” dowódcy trzeciej dywizji zmechanizowanej pułkownika Igora Nikołajewa.

    Przedstawiciel Pentagonu: obserwujemy spadek morale rosyjskich żołnierzy

    Obserwujemy spadek morale w niektórych rosyjskich jednostkach wojskowych na Ukrainie, częściowo ze względu na opór sił ukraińskich i złe dowództwo - powiedział w czwartek wysoki rangą przedstawiciel Pentagonu.

    "Zauważamy ewidentne sygnały, że w pewnych jednostkach morale nie jest wysokie" - poinformował przedstawiciel resortu obrony w rozmowie z dziennikarzami.

    "To zjawisko częściowo jest pochodną złego zarządzania, braku informacji na temat tego, jaką misję realizują żołnierze i jakie są jej cele i, jak sądzę, rozczarowania faktem, że (Ukraińcy) stawiają tak zaciekły opór" - dodał. 

    Pentagon: Rosja wystrzeliła już ponad 1000 rakiet przeciwko Ukrainie

    W ciągu trzech tygodni inwazji na Ukrainę, Rosja wystrzeliła już ponad 1000 rakiet - poinformował w czwartek wysoki rangą przedstawiciel Pentagonu. Jak dodał, pod coraz większym ostrzałem jest Kijów, choć rosyjskie wojska nie poczyniły postępów pod stolicą, mimo że ściągnęły w pobliże stolicy artylerię.

    Według oficjela wojska rosyjskie znajdujące się pod Kijowem są "w gruncie rzeczy tam, gdzie były wcześniej", choć do miasta przybliżyła się rosyjska artyleria, co może zwiastować próbę oblężenia.

    Dodał również, że USA mają "anegdotyczne" informacje o słabnącym morale wśród rosyjskiej armii, spowodowanym twardym oporem Ukraińców i postawą dowódców.

    Przedstawiciel resortu stwierdził, że mimo zwiększonej aktywności rosyjskich okrętów na Morzu Czarnym nadal nie ma wskazań świadczących o nadchodzącym desancie na Odessę.

    Nie odnotowano również większych zmian dotyczących walki w powietrzu; ukraińskie siły powietrzne nadal wykonują 5-10 operacji dziennie, podczas gdy Rosja wielokrotnie więcej, ale znaczna część rosyjskich lotów ma miejsce poza granicami Ukrainy i jest używana do wystrzału rakiet dalszego zasięgu.

    Odnosząc się do deklaracji władz Słowacji o gotowości do wysłania na Ukrainę systemów obrony przeciwlotniczej S-300, jeśli USA zgodzą się uzupełnić słowackie zapasy, oficjel stwierdził, że nie ma jeszcze decyzji USA w tej sprawie.

    Duży pożar w Charkowie wskutek rosyjskich ostrzałów, jeden strażak zginął

    Wskutek rosyjskich ostrzałów w czwartek płonie duży bazar w Charkowie, ogień przeniósł się na sąsiednie domy mieszkalne - podają ukraińskie służby ds. sytuacji nadzwyczajnych. W powtórnym ostrzale rynku zginął strażak, drugi został ranny.

    Wrogie rakiety trafiły w czwartek w jeden z największych bazarów w tej części Europy - "Barabaszowo". Zapaliły się pawilony handlowe w różnych częściach rynku. Ogień przeniósł się na pobliskie domy mieszkalne.

    W wyniku powtórnego ostrzału artyleryjskiego podczas gaszenia pożaru zginął strażak, a drugi został ranny. Z ogniem walczy ok. 70 osób. https://t.me/dsns_telegram/4935 

    Władze Mariupola: z miasta zdołało wyjechać 30 tys. osób, 350 tys. ukrywa się przed ostrzałem

    Z Mariupola prywatnymi samochodami udało się wyjechać ok. 30 tys. mieszkańcom – powiadomiła rada miasta w Telegramie. Pozostałe 350 tys. mieszkańców bezustannie ostrzeliwanego miasta ukrywa się. Każdego dnia na Mariupol spada od 50 do 100 rosyjskich bomb.

    Zniszczono 80 proc. budynków mieszkalnych, 30 proc. – bezpowrotnie. „Sytuacja jest krytyczna. Miasto jest oblężone już 16 dni, ponad 350 tys. mieszkańców chowa się w schronach i piwnicach przed nieustannym ostrzałem wojsk okupanta” – podano w Telegramie rady miejskiej w czwartek.

    Ukraińskie wojsko broni miasta i odpiera ataki. Walki toczą się już pod Mariupolem. W ostatnich dniach trwa ewakuacja mieszkańców ich prywatnymi autami, jednak Rosjanie uniemożliwiają organizację ewakuacji na większą skalę, autobusami – wynika z codziennych komunikatów ukraińskiego rządu.

    „Ogółem wyjechało już ok. 6,5 tys. samochodów osobowych. Część mieszkańców dotarła do Zaporoża. (...) W sumie wyjechało ok. 30 tys. ludzi” – podano w komunikacie rady miejskiej.

    16 marca w Mariupolu zbombardowano Teatr Dramatyczny i basen Neptun, gdzie ukrywały się setki ludzi – przypomniano. „Wczoraj i dzisiaj, pomimo ciągłego ostrzału, trwa usuwanie gruzów i ratowanie ludzi. Wciąż ustalamy informacje na temat poszkodowanych” – podała rada miejska (https://t.me/mariupolrada/8887).

    Rosjanie uprowadzili kolejnego przedstawiciela władz lokalnych

    Rosjanie uprowadzili szefa władz wełykoburłyckiej hromady w obwodzie charkowskim Wiktora Tereszczenkę - poinformował w czwartek gubernator tego regionu Ołeh Syniehubow.

    "Rosjanie przegrywają wojnę. Z bezsilności przeprowadzają zbrodnie na cywilnych mieszkańcach" - napisał Syniehubow w serwisie Telegram. Jak dodał, w czwartek Rosjanie "kontynuowali swój terror wobec cywilnych Ukraińców i wzięli do niewoli szefa władz wełykoburłyckiej hromady Wiktora Tereszczenkę".

    Urzędnik został uprowadzony z miejsca pracy - przekazał. "To haniebna zbrodnia" - podkreślił gubernator. https://t.me/synegubov/2663 

    Sześciu zabitych w ataku bombami kasetowymi w obwodzie charkowskim

    Rosjanie przeprowadzili w czwartek atak bombami kasetowymi na miejscowość Kozacza Łopań w obwodzie charkowskim na wschodzie Ukrainy - poinformowały lokalne władze. Co najmniej sześć osób zginęło, weryfikowane są informacje o rannych.

    "Kilka godzin temu rosyjska armia ostrzelała bombami kasetowymi Kozaczą Łopań. Zginęło co najmniej sześć osób, dane o liczbie rannych są weryfikowane" - napisał na Facebooku przedstawiciel lokalnych władz Wiaczesław Zadorenko.

    Jak przekazał, Rosjanie zbombardowali dworzec kolejowy, sklepy, apteki i inne cywilne obiekty w centrum miejscowości. Obiekty wojskowej infrastruktury, rozmieszczone przez Rosjan w miasteczku, oraz rosyjscy wojskowi nie ucierpieli.

    Kozacza Łopań leży przy granicy ukraińsko-rosyjskiej.

    Mer Czernihowa: liczba zabitych cywilów przekroczyła 200

    Liczba zabitych cywilnych mieszkańców atakowanego przez wojska rosyjskie Czernihowa, na północny wschód od Kijowa, przekroczyła 200 – poinformował w czwartek mer miasta Władysław Atroszenko.

    Atroszenko mówi w wywiadzie dla portalu nv.ua o dramatycznej sytuacji w mieście, które jest pod ciągłym ostrzałem rosyjskim. Czernihów jest również bombardowany przez rosyjskie lotnictwo.

    Atakowane są cele cywilne, wiele budynków płonie. Codziennie docierają z Czernihowa informacje o kolejnych ofiarach śmiertelnych, są wśród nich dzieci. W środę Rosjanie zabili kilkanaście osób, stojących w kolejce po chleb. W czwartek poinformowano o śmierci pięcioosobowej rodziny, w tym trójki dzieci.

    Miasto cierpi na brak wody, elektryczności, ciepła, są duże problemy z dostarczaniem pomocy humanitarnej.

    Zełenski odwiedził w szpitalu rannych z obwodu kijowskiego

    Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odwiedził w czwartek w szpitalu rannych z obwodu kijowskiego – poinformowało biuro szefa państwa ukraińskiego, publikując krótkie nagranie z wizyty.

    W szpitalu Zełeński odwiedził m.in. trzyosobową rodzinę, która trafiła pod ostrzał podczas ewakuacji z miejscowości Worzel niedaleko Kijowa, żołnierza Obrony Terytorialnej, kierowcę zabitego w Irpieniu amerykańskiego dziennikarza-dokumentalisty Brenta Renaud i innych rannych. (https://t.me/OP_UA/5936).

    Doradca szefa MSW: wysłanie na wojnę 40 tys. Syryjczyków nie jest możliwe

    Wysłanie na wojnę przeciwko Ukrainie 40 tys. syryjskich bojowników jest nierealne, ponieważ cała armia Syrii liczy 100-130 tys. żołnierzy - stwierdził w czwartek doradca ministra spraw wewnętrznych Ukrainy Wadym Denysenko.

    "Liczba 100-130 tys. obejmuje również wszelkie struktury zaplecza armii i organizacje paramilitarne" - powiedział Denysenko, cytowany przez ukraińską agencję informacyjną UNIAN. "Wysłanie 40 tys. żołnierzy do Ukrainy oznaczałoby, że prezydent Baszar el-Asad musiałby się jutro poddać. W takiej sytuacji w Syrii szybko rozpoczęłaby się nowa wojna domowa" - dodał Denysenko.

    W ocenie doradcy szefa MSW, przerzucenie tak poważnych sił na Ukrainę byłoby niemożliwe także ze względów logistycznych. "Cieśniny Bosfor i Dardanele są obecnie zablokowane przez Turcję, a Rosja nie dysponuje aż takim potencjałem, by przetransportować Syryjczyków na pokładzie samolotów" - zaznaczył Denysenko.

    "Syryjczycy na Ukrainie to taka sama mitologia, jak ogromna liczba bojowników z Czeczenii" - ocenił doradca szefa MSW.W czwartek wczesnym popołudniem agencja Interfax-Ukraina podała za ukraińskim wywiadem wojskowym, że prezydent Syrii Asad miał obiecać Rosji 40 tys. bojowników do udziału w wojnie. 

    Czerwony Krzyż wzywa do utworzenia bezpiecznego korytarza dla mieszkańców Mariupola

    Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża (MKCK) wezwał walczące strony na Ukrainie, aby umożliwiły ludziom bezpieczne wydostanie się z oblężonego przez Rosjan Mariupola i udzieliły pomocy tamtejszym mieszkańcom - poinformował w czwartek szef MKCK Peter Maurer.

    Maurer przyznał, że pracownicy MCKC musieli opuścić Mariupol w środę, ponieważ "nie mieli już zdolności operacyjnych. "Będziemy jednak przygotowywać się do niesienia pomocy, gdy tylko będziemy mogli to robić w bezpieczny sposób” - powiedział.

    Szef MKCK dodał także, iż jego personel nadal szuka dostępu do jeńców wojennych po obu stronach konfliktu i podkreślił, że pojmanych żołnierzy należy traktować z godnością. 

    Armia: pod Pryłukami nasi żołnierze zdobyli wyrzutnię rakiet Uragan

    Siły ukraińskie rozbiły pod Pryłukami w obwodzie czernihowski, na północy Ukrainy, rosyjską grupę bojową i zdobyły wyrzutnię rakiet Uragan, a jedną zniszczyły - podało w czwartek na Facebooku ukraińskie Dowództwo Operacyjne "Północ".

    "Pod Pryłukami nasze siły oporu rozbiły kolejną grupę wroga. Nasi obrońcy uzupełnili nasz park maszyn bojowych następną wyrzutnią Uragan. Kolejna - została zniszczona" - napisało Dowództwo Operacyjne "Północ". (https://www.facebook.com/kommander.nord/posts/2100802283433892)

    BM-27 Uragan to system artylerii rakietowej, służący do wystrzeliwania pocisków rakietowych kalibru 220 mm.

    Zastępca dowódcy Rosgwardii zatrzymany przez FSB

    Zastępca dowódcy rosyjskiej Gwardii Narodowej (Rosgwardii) generał Roman Gawriłow został zatrzymany przez Federalną Służbę Bezpieczeństwa - poinformował w czwartek na Twitterze szef portalu śledczego Bellingcat Christo Grozew.

    Według Grozewa, doniesienia o zatrzymaniu Gawriłowa potwierdziły trzy niezależne źródła. 

    Przyczyną aresztowania miało być "doprowadzenie do wycieku informacji wojskowej, co skutkowało stratami osobowymi" lub "nierozważne gospodarowanie paliwem". W ocenie Grozewa, coraz częstsze przetasowania kadrowe w rosyjskich strukturach siłowych mogą wskazywać na to, że prezydent Władimir Putin jest świadomy niepowodzeń militarnych na Ukrainie.

    Generał Gawriłow miał trafić do Rosgwardii z Federalnej Służby Ochrony, odpowiedzialnej za bezpieczeństwo wyższych urzędników państwowych, w tym głowy państwa.

    Rosgwardia, dowodzona przez generała Wiktora Zołotowa, byłego szefa osobistej ochrony Putina, została utworzona w 2016 roku na bazie Wojsk Wewnętrznych MSW Rosji. 

    Ministerstwo obrony: prawdopodobne, że Rosjanie będą próbować szturmować Kijów

    Istnieje prawdopodobieństwo, że Rosjanie będą próbować szturmować Kijów - powiedział rzecznik ministerstwa obrony Ukrainy Ołeksandr Motuzianyk. Obrona stolicy to strategiczne zadanie całego ukraińskiego państwa - dodał.

    "Takie miasta jak Kijów, Charków, Mariupol, Mikołajów są nadzwyczaj ważnymi miastami w operacji ofensywnej ze strony Rosji. W większości, prawie we wszystkich tych miastach, wróg nie ma żadnego sukcesu i nie może podbić tych miast" - powiedział rzecznik, cytowany w czwartek przez agencję Interfax-Ukraina.

    Dlatego - jak kontynuował - Rosjanie stosują "ataki terrorystyczne, po prostu chaotycznie, niecelnie ostrzeliwując te miasta z artylerii i rakiet".

    "Chcę podkreślić, że pozostaje prawdopodobieństwo przeprowadzenia przez wroga prób szturmowania stolicy" - przekazał na briefingu.

    Zaznaczył, że obrona Kijowa to strategiczne zadanie całego państwa. Jak dodał, do obrony miasta zaangażowano najlepsze siły wojsk lądowych, desantowo-szturmowych, sił operacji specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy. 

    W rejonie wyszogrodzkim katastrofalna sytuacja humanitarna; brak prądu, żywności i leków

    Katastrofalna sytuacja humanitarna panuje w położonym na północ od Kijowa rejonie wyszogrodzkim, gdzie w trzech okupowanych przez Rosjan gminach brakuje prądu, żywności i leków - podała w czwartek agencja Interfax-Ukraina, cytując wojskową administrację obwodu kijowskiego.

    Kryzys dotyczy wchodzących w skład rejonu wyszogrodzkiego miejscowościach Iwanków, Poliske i Dymer. Ponadto miejscowość Sławutycz jest kompletnie odizolowana - dodano.

    Jak podaje Interfax-Ukraina, ewakuacja ludności cywilnej z całego regionu poprzez korytarze humanitarne trwa. Ponadto na miejsce wysłano pomoc humanitarną.

    Ukraińskie władze w czwartek planowały otworzyć dziewięć korytarzy humanitarnych, którymi mają być ewakuowani ludzie i dostarczana pomoc.

    Doradca Zełenskiego: Rosjanie gwałcą i zabijają ludność cywilną w okolicach Kijowa. To ludobójstwo

    "Rosyjscy najeźdźcy gwałcą i zabijają ludność cywilną w miejscowościach otaczających Kijów. Są setki takich przypadków, to ludobójstwo" – oświadczył na briefingu doradca prezydenta Ukrainy Ołeksij Arestowycz, cytowany w czwartek przez agencję Interfax-Ukraina.

    "W miastach wokół Kijowa użycie przemocy przeciwko miejscowej ludności jest systematycznie obserwowane. Wcześniej były to pojedyncze przypadki, ale sytuacja się pogorszyła. Rosyjska armia celowo niszczy ukraińską ludność. To ludobójstwo. Są setki takich spraw, nawet nie dziesiątki" – powiedział Arestowycz.

    Arestowycz: na Ukrainie jest 97 rosyjskich batalionów, 33 z nich są wyeliminowane z walk

    Rosja wysłała do walk na Ukrainie 97 batalionowych grup taktycznych, 15 z nich zostało całkowicie zniszczonych, kolejnych 18 nie jest w stanie efektywnie walczyć - przekazał w czwartek doradca prezydenta Ukrainy Ołeksij Arestowycz, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina.

    "Obserwujemy znaczne uszczuplenie sił wroga" - skomentował.

    Według Arestowycza w czwartek nie doszło do znaczących zmian pozycji walczących stron. Okupanci próbują odciąć od strony miasta Izium ukraińskie siły w Donbasie oraz atakują Mariupol - zaznaczył. Dodał, że wróg stara się też umocnić swoje pozycje w okolicach Kijowa, Czernihowa, Sum i Charkowa.

    Rosjanie celowo bombardują dzielnice mieszkaniowe - podkreślił Arestowycz.

    "Przeciętnie jeden na cztery pociski jest niszczony przez naszą obronę przeciwlotniczą, jeden uderza w cele najeźdźcy, jeden - na tereny cywilne. Patrząc na te statystyki, widzimy że wróg z premedytacją bombarduje Sumy, Charków i Czernihów, wiedząc, że celem są tereny, na których stoją budynki mieszkalne. Nie zaobserwowaliśmy tego w przypadku Kijowa. Najprawdopodobniej, w przypadku (ostrzału budynków mieszkalnych - PAP) Kijowa, chodzi o błędne wskazówki" - doprecyzował prezydencki doradca. 

    W nocnym ostrzale Merefy w obwodzie charkowskim zginęło 15 osób, 25 jest rannych

    Rosjanie ostrzeliwali miasto Merefy z artylerii ok. godz. 2.30 czasu polskiego w nocy ze środy na czwartek. Zniszczona została szkoła i dom kultury.

    „Zginęło 15 osób. 25 zostało rannych, z tego 10 osób jest w stanie ciężkim. Trwa usuwanie gruzów” – podano w komunikacie.

    Wszczęto postępowanie z artykułu dotyczącego złamania przepisów i obyczajów wojny, połączonego z celowym zabójstwem.

    Doradca prezydenta wezwał ludność do niszczenia linii kolejowych na okupowanych terenach

    "Rozpocznijmy totalną kolejową wojnę z przeciwnikiem na okupowanych terytoriach" - zaapelował Arestowycz w nagraniu opublikowanym na Facebooku. W jego ocenie podjęcie działań dywersyjnych na kolei może znacząco wpłynąć na dalszy przebieg wojny.

    "Linie kolejowe mają kluczowe znaczenie dla skutecznego zaopatrzenia rosyjskich wojsk, zwłaszcza na południu Ukrainy" - wskazał polityk.

    Jak wskazał Arestowycz, z punktu widzenia logistyki Rosjan najważniejsze są odcinki Półwysep Krymski-Melitopol (tą linią wysyłane jest zaopatrzenie do wojsk walczących pod Mariupolem), Półwysep Krymski-Chersoń, Wałujki (w Rosji przy granicy z Ukrainą)-Kupiańsk i Homel (na Białorusi przy granicy z Ukrainą)-Kijów.

    Doradca szefa państwa kategorycznie przestrzegł przed niszczeniem linii kolejowych na terenach kontrolowanych przez rząd ukraiński.

    Wicepremier: Ze zbombardowanego teatru w Mariupolu uratowano już niemal 130 osób

    "Blisko 130 osób udało się dotąd uratować ze schronu pod zbombardowanym przez Rosjan teatrem dramatycznym w Mariupolu, cały czas trwa uprzątanie gruzu"  poinformowała w czwartek ukraińska wicepremier ds. integracji europejskiej i euroatlantyckiej Olha Stefaniszyna. Polityk przekazała te doniesienia na Facebooku.

    Informację o cywilach uratowanych po bombardowaniu teatru podała też na Facebooku ukraińska rzeczniczka praw człowieka Ludmyła Denisowa.

    Wieści o mieszkańcach Mariupola, którzy ocaleli po ataku na teatr, jako pierwszy w czwartek rano przekazał deputowany do ukraińskiego parlamentu Serhij Taruta.

    W obwodzie charkowskim zniszczono kolumnę rosyjskiego sprzętu wojskowego

    Kolumna oddziałów rosyjskiego 437. pułku szkoleniowego i batalionowej grupy taktycznej 26. pułku pancernego podążała w kierunku Kamianki w obwodzie charkowskim na wschodzie Ukrainy, jednak została skutecznie zatrzymana przez żołnierzy ukraińskich - poinformował w czwartek na Facebooku naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy generał Wałerij Załużny.

    Szef władz obwodu charkowskiego Ołeh Syniehubow poinformował w czwartek o przeprowadzeniu w regionie 49 ostrzałów przez wojska rosyjskie. "Wróg nie osiągnął swojego celu, żadna ofensywna operacja okupantów nie powiodła się" - wskazał.

    Wywiad wojskowy: najemnicy werbowani przez Rosję w Syrii chcą przedostać się nielegalnie do UE

    Syryjscy najemnicy uznają udział w wojnie przeciwko Ukrainie po stronie Rosji za okazję, by nielegalnie wyemigrować do państw UE – podała w czwartek agencja Interfax-Ukraina, cytując ustalenia ukraińskiego wywiadu wojskowego.

    Według tych ustaleń rosyjska baza lotnicza Hmejmim w Syrii otrzymała wytyczne, by wysyłać na Ukrainę nawet 300 bojowników dziennie. We wtorek z bazy wysłanych zostało 150 najemników, którzy mają walczyć po stronie Rosji – przekazała agencja wywiadu wojskowego.

    Twierdzi ona również, że istnieją plany przekazywania broni i sprzętu wojskowego z Syrii do Rosji i na Białoruś, by wspomóc rosyjskie siły na Ukrainie. Prezydent Syrii Baszar el-Asad miał obiecać Rosji 40 tys. bojowników do udziału w wojnie na Ukrainie – podał Interfax-Ukraina.

    Ustalono ponadto, że co najmniej 30 bojowników, którzy zostali ranni na Ukrainie, przewieziono do bazy Hmejmim. Wywarło to negatywny wpływ na morale innych najemników, a niektórzy odmówili udziału w wojnie – oceniono.

    Władze: od początku wojny z obwodu ługańskiego ewakuowano 11 tys. osób

    W ciągu 21 dni trwania wojny na Ukrainie z obwodu ługańskiego ewakuowano ok. 11 tys. osób  poinformował w czwartek na Facebooku szef regionalnych władz Serhij Hajdaj.

    "W ciągu 21 dni wojny dzięki wspólnym wysiłkom Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy, Biura ONZ ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej (OCHA), wolontariuszy i władz regionalnych ewakuowano 11 tys. osób z obwodu ługańskiego w bezpieczne rejony kraju"  napisał Hajdaj

    "Następny korytarz humanitarny jest zaplanowany na (niedzielę) 20 marca. Mamy nadzieję, że będzie zawieszenie broni" – dodał.

    Zełenski w Bundestagu: Proszę nam pomóc zatrzymać tę wojnę

    "Przez środek Europy biegnie mur między wolnością a brakiem wolności"  powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w wystąpieniu wideo skierowanym do deputowanych Bundestagu w czwartek, trzy tygodnie po rozpoczęciu rosyjskiej agresji na Ukrainę. "Proszę nam pomóc zatrzymać tę wojnę" – zaapelował do kanclerza Niemiec Olafa Scholza.

    "Przez środek Europy biegnie mur między wolnością a brakiem wolności. Ten mur rośnie z każdą chwilą, kiedy nie jest udzielana nam pomoc" – mówił prezydent Ukrainy, podkreślając potrzebę dalszego wsparcia jego kraju w tym dramatycznym czasie.

    "Panie kanclerzu Scholz, czas zburzyć ten mur. Proszę pokazać się jako przywódca, a pańscy potomkowie będą z pana dumni. Proszę nam pomóc zatrzymać tę wojnę" – zaapelował. Na te słowa parlamentarzyści zareagowali owacjami na stojąco.

    Zełenski przypomniał, że Rosja wykorzystuje Niemcy i inne kraje do finansowania tej wojny, między innymi przez takie przedsięwzięcia jak gazociąg Nord Stream 2. "To było dla nas smutne" – dodał Zełenski, mówiąc o odrzucanych wielokrotnie prośbach Ukrainy o wsparcie, m.in. militarne. "Czuliśmy ten opór, widzieliśmy, że wolicie zajmować się dalej gospodarką" – podkreślił.

    W swoim przemówieniu Zełenski przywołał też słynne słowa byłego prezydenta USA Ronalda Reagana, który w Berlinie w 1987 roku wezwał Związek Radziecki do zburzenia muru berlińskiego.

    "Ludzie na Ukrainie chcą żyć swobodnie i nie poddawać się innemu krajowi. Trudno jest nam bez pomocy świata przetrwać to wszystko, bronić Ukrainy i Europy. Postarajcie się zrobić więcej" – mówił Zełenski.

    Jak podkreślił, na Ukrainie cywile i żołnierze stali się celem okrutnych rosyjskich ataków, wojska rosyjskie jednakowo traktują cele wojskowe i cywilne, nie zezwalają na udzielanie pomocy humanitarnej cywilom. „W ciągu trzech tygodni zginęło bardzo wielu Ukraińców, tysiące. W 2022 roku w środku Europy okupanci zabili 108 dzieci” – podkreślił prezydent Ukrainy.

    "Znowu próbują zniszczyć cały naród w Europie" – podkreślił. "Mówię w imieniu Ukraińców, którzy przeżyli II wojnę światową. I teraz po 80 latach znowu dzieje się to samo, trwa wojna" – mówił Zełenski. „Zwracam się do was, bo nie wolno pozwolić, by to się powtarzało” – dodał Zełenski.

    "Kraje leżące za oceanem są teraz bliższe Ukrainie niż Niemcy" – podkreślił.

    Podziękował wszystkim, którzy wspierają Ukrainę, w tym politykom, którzy "próbują zburzyć ten mur i którzy chcą zaostrzenia sankcji w celu ochrony młodszego pokolenia".

    Mer Czernihowa: Miasto na skraju katastrofy humanitarnej

    "Czernihów znalazł się na skraju katastrofy humanitarnej. W mieście brakuje żywności, leków, wody, ogrzewania, energii elektrycznej"  poinformował w środę wieczorem jego mer Władysław Atroszenko w rozmowie z agencją informacyjną RBK-Ukraina.

    "Obserwujemy znaczny wzrost intensywności ostrzałów. Ataki na cele cywilne są prowadzone ze wszystkich rodzajów broni. Nie ma żadnego rozróżnienia  wróg niszczy wszystko, niezależnie od rodzaju obiektu. (...) Przeciwnik rozpoczął ostrzał z bardzo dużej wysokości, starając się ominąć nasze systemy obrony przeciwlotniczej. Zdaniem specjalistów, ta wysokość wynosi nawet 8 tys. metrów lub więcej. W takim przypadku nie może być mowy o żadnych precyzyjnych atakach. Bomby spadają wszędzie"  opisał sytuację w Czernihowie Atroszenko.

    Mer poinformował również, że problemy z ogrzewaniem nastąpiły w wyniku ostrzelania przez Rosjan dwóch głównych sieci ciepłowniczych w mieście. Całkowicie zniszczona została także miejska elektrociepłownia.

    W ocenie Atroszenki, rosyjskie wojska nie zdołały jak dotąd przeniknąć na teren miasta. "Od czasu do czasu pojawiają się tylko grupy dywersantów, lecz zagrożenie z ich strony jest szybko neutralizowane"  dodał mer Czernihowa.

    Według rozmówcy RBK-Ukraina, strona rosyjska ani razu nie odpowiedziała na postulaty zorganizowania "zielonego korytarza" w celu ewakuacji cywilów z Czernihowa. "Ludzie wyjeżdżają z miasta na własne ryzyko, ponieważ bezpieczne połączenie drogowe z Kijowem już nie istnieje. Pomoc humanitarna dociera do miasta incydentalnie"  podsumował Atroszenko. 

    Kliczko: Szkody spowodowane wojną to już miliardy dolarów

    Mer Kijowa Witalij Kliczko powiedział w czwartek, że spowodowane wojną szkody w stolicy Ukrainy należy już liczyć w miliardach dolarów, choć dokładnych danych jeszcze nie ma.

    "Nie mamy dokładnych liczb, ale są to już na pewno miliardy dolarów"  powiedział Kliczko w programie telewizyjnym. Jego słowa przekazała agencja Interfax-Ukraina.

    Od początku rosyjskiej agresji na Ukrainę 24 lutego Kijów jest regularnie ostrzeliwany i bombardowany. Atakowane są obiekty cywilne, w tym bloki mieszkalne; ginie ludność cywilna.

    Enerhoatom: Linia przesyłowa wysokiego napięcia Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej uszkodzona w wyniku ostrzału

    "W wyniku rosyjskiego ostrzału została uszkodzona linia przesyłowa wysokiego napięcia Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej"  podał w czwartek Enerhoatom, ukraiński państwowy koncern obejmujący wszystkie cztery elektrownie atomowe w kraju.

    "(W środę) 16 marca 2022 r. w wyniku ostrzału wroga uszkodzona została linia przesyłowa wysokiego napięcia (...), przez którą płynie energia elektryczna z Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej. Tym samym sprawna pozostaje tylko jedna z czterech linii wysokiego napięcia. W konsekwencji moce dwóch czynnych bloków elektrowni zostały zmniejszone"  poinformował Enerhoatom na Telegramie.

    "Obecnie naprawa linii jest niemożliwa, ponieważ w strefie, w której doszło do uszkodzenia, prowadzone są działania wojenne" – czytamy w komunikacie.

    Deputowany: Cywile w schronie pod teatrem w Mariupolu przeżyli

    "Schron bombowy pod zaatakowanym przez siły rosyjskie teatrem w Mariupolu wytrzymał. Zaczęto uprzątać gruzy, ludzie wychodzą żywi"  poinformował w czwartek deputowany do Rady Najwyższej Ukrainy Serhij Taruta.

    "Po strasznej nocy i braku informacji, w 22. dniu wojny o poranku wreszcie dobre wieści z Mariupola. Schron bombowy wytrzymał. Zaczęto uprzątać gruzy, ludzie wychodzą żywi"  przekazał Taruta na Facebooku. Informacja nie została dotąd potwierdzona przez ukraińskie władze centralne ani przez władze regionalne w Mariupolu.

    W środę po południu rosyjskie wojska zrzuciły potężną bombę na budynek teatru dramatycznego w Mariupolu, gdzie wielu ludzi ukrywało się przed ostrzałami. Rada miejska Mariupola, której oświadczenie zacytowała gazeta internetowa Ukrainska Prawda, podała, że w teatrze znajdowały się setki mieszkańców, w tym osoby z małymi dziećmi.

    Sztab: od początku wojny zginęło 14 tys. żołnierzy rosyjskich. Zniszczyliśmy ponad 400 czołgów

    "Od początku wojny na Ukrainie zginęło około 14 tys. rosyjskich żołnierzy. Zniszczyliśmy też m.in. 444 czołgi, ponad 1400 wozów opancerzonych i około 200 samolotów i śmigłowców wroga"  poinformował w czwartek na Facebooku Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.

    Od 24 lutego Rosjanie stracili również na Ukrainie 201 systemów artyleryjskich, 43 systemy przeciwlotnicze, 864 wozy wojskowe i trzy okręty. 

    Według szacunków amerykańskiego wywiadu liczba ofiar wśród żołnierzy rosyjskich wynosi obecnie 7 tys. 

    Zastępca mera Mariupola: Miasto jest zbombardowane w 80-90 proc.

    Zastępca mera Mariupola Serhij Orłow powiedział w czwartek w wywiadzie dla ukraińskiej wersji magazynu "Forbes", że 80-90 proc. miasta zostało zbombardowane przez rosyjskich najeźdźców.

    "80-90 proc. miasta zostało zbombardowane. Nie ma ani jednego budynku bez uszkodzeń. Wszystkie są zniszczone lub uszkodzone"  zakomunikował Orłow.

    Poinformował także, że według stanu na 13 marca miasto oficjalnie potwierdziło śmierć 2358 osób.

    "Na dzień 13 marca było 2358 osób (zmarłych). Trzeba zrozumieć, że są to zwłoki, które były na ulicy. Pod gruzami wciąż (najpewniej - PAP) są ludzie, o których nie wiemy. Dlatego tę liczbę można pomnożyć przez 1,5-2. (Zwłoki) chowamy głównie w masowych mogiłach" – dodał zastępca mera Mariupola.

    MSW Ukrainy: zniszczyliśmy już jedną trzecią rosyjskiego potencjału lotniczego

    "Szacujemy, że dotychczas zestrzeliliśmy jedną trzecią posiadanych przez Rosję samolotów"  powiedział w czwartek w rozmowie z telewizją 24 Kanał doradca ministra spraw wewnętrznych Ukrainy Wadym Denysenko.

    Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy poinformował wcześniej o zniszczeniu w środę 10 samolotów sił rosyjskich.

    "Siły Powietrzne Sił Zbrojnych Ukrainy nadal aktywnie działają na rzecz pozbawienia okupantów możliwości dominacji w powietrzu"  dodał ukraiński sztab.

    Minister obrony Ukrainy: Kreml to kolektywny Hitler XXI wieku

    Po nieudanym blitzkriegu na Ukrainie Kreml zaczął stosować taktykę terroru, z masowymi mordami ludności cywilnej, zniszczeniami i brutalnością. Kreml to "kolektywny Hitler XXI wieku"  ogłosił minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow podczas wystąpienia na spotkaniu ministrów obrony państw NATO.

    "Kreml to kolektywny Hitler XXI wieku. To nie metafora ani przesada. Czas na słowa, zapowiedzi, deklarowanie zamiarów minął. To czas, by działać. Musimy teraz podjąć zdecydowane decyzje, które ukształtują nowy porządek świata. Oparty na prawie, humanizmie, prawdzie i sprawiedliwości. Taki, w którym terroryści i tyrani nie będą mogli dyktować swojej woli"  powiedział Reznikow podczas środowego spotkania ministrów obrony NATO.

    "W Mariupolu okupant popełnia prawdziwy akt ludobójstwa. (Miasto) jest zmiatane z powierzchni ziemi przez samoloty, pociski i artylerię. Władze lokalne szacują straty wśród ludności cywilnej na ok. 20 tys. ludzi, a ta liczba rośnie z każdą minutą"  przekazał Reznikow, przemawiając z Kijowa do swoich natowskich odpowiedników.

    "To nie tylko wojna przeciwko Ukrainie, to wojna przeciwko całemu światu. Rosja wywołała wojnę przeciwko humanitaryzmowi, prawu międzynarodowemu, pokojowi i wolności  wartościom, które czynią nas ludźmi, nie maszynami czy bestiami  zaznaczył. "Na polach i w miastach Ukrainy ludzie, nasi ludzie, walczą przeciwko zwierzętom w maszynach"  cytuje jego słowa agencja Ukrinform.

    Reznikow poinformował o najnowszym bilansie ukraińskich ofiar cywilnych  ok. 3 tys. zabitych, w tym 103 dzieci - oraz o stratach przeciwnika. Podkreślił też niebezpieczeństwo związane z przejęciem przez Rosjan dwóch ukraińskich elektrowni atomowych.

    Kwestią czasu pozostaje uderzenie Rosji na należący do NATO lub neutralny kraj w Europie  przestrzegł Reznikow.

    Brytyjczycy poinformowali, że rosyjska inwazja "utknęła na wszystkich frontach"

    "Rosyjska inwazja na Ukrainę w dużej mierze utknęła na wszystkich frontach. Rosyjskie siły poczyniły minimalne postępy na lądzie, morzu i w powietrzu w ostatnich dniach i nadal ponoszą ciężkie straty. Ukraiński opór pozostaje zacięty i dobrze skoordynowany. Zdecydowana większość terytorium Ukrainy, w tym wszystkie większe miasta, pozostaje w rękach ukraińskich"  oceniło w codziennej aktualizacji wywiadowczej brytyjskie ministerstwo obrony.

    Władze: tylko w środę w Czernihowie zginęło 53 cywilów

    Co najmniej 53 cywilów zginęło w środę w Czernihowie na północy Ukrainy  przekazał gubernator obwodu czernihowskiego Wiaczesław Czaus, cytowany w czwartek przez agencję Reutera.

    "Ponosimy duże straty – wczoraj zginęło 53 obywateli" – powiedział Czaus.

    Prokuratura generalna: od początku rosyjskiej inwazji zginęło 108 dzieci

    Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę zginęło 108 dzieci, a ponad 120 zostało rannych - poinformowała w czwartek ukraińska prokuratura generalna w komunikacie opublikowanym w serwisie Facebook.

    Ponadto w wyniku bombardowań i ostrzałów uszkodzonych zostało ponad 411 placówek edukacyjnych, a 63 z nich zostały całkowicie zniszczone.

    Wereszczuk: Strona ukraińska chce otworzyć w czwartek dziewięć korytarzy humanitarnych

    W czwartek 17 marca strona ukraińska chce otworzyć dziewięć korytarzy humanitarnych, którymi mają być ewakuowani ludzie i dostarczana pomoc  poinformowała wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk, cytowana przez portal RBK-Ukraina.

    W obwodzie donieckim ma być otwarty korytarz z Mariupola do Zaporoża. Strona ukraińska planuje wysłać autobusy z Zaporoża do Berdiańska, które mają transportować ewakuowanych z Mariupola. Na trasie ma być także dostępna cysterna z paliwem do tankowania samochodów prywatnych.

    W obwodzie kijowskim zaplanowana jest ewakuacja z Borodzianki do Żytomierza i ze wsi Szewczenkowe do Browarów. Oprócz tego strona ukraińska chce dostarczyć żywność i leki do Hostomla, Buczy oraz wsi Semipolki, Markowce i Opanasiw. W obwodzie charkowskim ma być przekazana pomoc humanitarna z Charkowa do Wołczańska.

    "NYT": według wywiadu USA na Ukrainie zginęło ponad 7 tys. żołnierzy rosyjskich

    W trwającej od trzech tygodni inwazji Rosji na Ukrainę zginęło ponad 7 tys. rosyjskich żołnierzy - wynika z ostrożnych szacunków amerykańskiego wywiadu, przytoczonych przez dziennik "New York Times".

    Na Ukrainie zginęło już więcej Rosjan, niż żołnierzy amerykańskich podczas toczonych przez 20 lat wojen w Afganistanie i Iraku łącznie  zauważa nowojorska gazeta.

    Jak pisze "NYT", w działania wojenne na Ukrainie zaangażowanych jest teraz ponad 150 tys. rosyjskich wojskowych. Jeżeli do zabitych żołnierzy dodać tych, którzy zostali ranni  ich liczba szacowana jest na 14 do 21 tys. - łączne straty przekraczają 10 proc. składu osobowego rosyjskich oddziałów.

    Według przytoczonych przez gazetę ocen urzędników amerykańskiego departamentu obrony, tak wysoki poziom strat dla konkretnej jednostki uniemożliwia jej wykonywanie działań bojowych.

    Wysoka i wciąż rosnąca liczba zabitych rosyjskich żołnierzy negatywnie wpływa też na morale rosyjskiej armii i jej wolę walki, co potwierdzają raporty amerykańskiego wywiadu  zaznacza "NYT". Dodaje, że m.in. dużą liczbą ofiar można tłumaczyć zatrzymanie rosyjskiej ofensywy, zmierzającej do okrążenia Kijowa.

    "Tak wysoki poziom strat wpływa na morale i spójność jednostek, ogranicza świadomość operacyjną" - tłumaczy gazecie Evelyn Farkas, która za prezydentury Baracka Obamy kierowała w Pentagonie działem zajmującym się Rosją i Ukrainą. Jednak  jak dodaje  straty dotyczą głównie wojsk lądowych.

    W tym czasie Putin zwiększa intensywność nalotów, których celem są budynki mieszkalne, szpitale i szkoły, a te wykonywane z powietrza ataki pozwalają mu maskować słabe wyniki działań wojsk lądowych  ocenia "NYT".

    Rosjanie stracili w wojnie na Ukrainie 13,8 tys. osób - informował w wydanym w środę rano komunikacie sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy. Jak zaznacza warszawski Ośrodek Studiów Wschodnich, strona ukraińska wlicza do tej liczby zarówno zabitych, jak i rannych oraz wziętych do niewoli.

    Władze: trzy osoby zginęły w wyniku ostrzałów w obwodzie charkowskim

    Co najmniej trzy osoby zginęły i pięć zostało rannych w wyniku ostrzałów dokonanych przez wojska rosyjskie w mieście Dergacze i miejscowości Słatyne w obwodzie charkowskim na wschodzie Ukrainy  poinformowały w czwartek miejscowe władze.

    Przedstawiciel władz w Dergaczach Wiaczesław Zadorenko poinformował, że w regionie tym trwają działania bojowe. Ostrzał w Dergaczach wzmógł się w środę wieczorem. Zniszczonych zostało kilka domów prywatnych i wiadomo obecnie o co najmniej jednej ofierze śmiertelnej. Mieszkańcy, którzy ukrywali się w piwnicach, zostali uwięzieni pod gruzami, szukają ich ekipy ratownicze.

    W Słatynem intensywnie ostrzeliwane były w środę dzielnice mieszkalne. Dwie osoby zginęły, pięć jest ciężko rannych  przekazał Zadorenko.

    Zełenski: Rosjanie celowo zbombardowali teatr w Mariupolu

    Rosyjskie lotnictwo celowo zrzuciło superciężką bombę na budynek teatru w Mariupolu, gdzie schronili się mieszkańcy miasta pozbawieni już wcześniej dachu nad głową - powiedział w nocy ze środy na czwartek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w wystąpieniu opublikowanym w serwisie Facebook.

    "W obleganym Mariupolu, rosyjskie lotnictwo celowo zrzuciło superciężką bombę na teatr dramatyczny w centrum miasta. Ukrywały się tam setki ludzi (...) Budynek jest zniszczony. Liczba ofiar śmiertelnych jest nadal nieznana. Rozrywa mi się serce od tego, co Rosja robi naszym ludziom. Naszemu Mariupolowi, obwodowi donieckiemu" - wyznał Zełenski.

    "Nie zapomnimy nikogo, czyje życie zabrali okupanci. Nie wybaczymy ani jednej zabitej duszy. Wieczna pamięć wszystkim ofiarom tego terroru! Wszystkim ofiarom wojny rozpętanej przez państwo rosyjskie" - dodał. 

    Wojska rosyjskie zrzuciły w środę na budynek teatru dramatycznego w Mariupolu ciężką bombę. Wielu ludzi ukrywało się tam przed ostrzałami. Liczba ofiar śmiertelnych wciąż nie jest znana.

    Zełenski zapewnił, że strona ukraińska jest gotowa przestrzegać zawieszenia broni, by zapewnić ewakuację ludzi. "Jesteśmy gotowi do ewakuacji ludzi i wysłania pomocy humanitarnej. Ale nie możemy narażać ludzi na rozstrzelanie na drodze. Zrozumcie nas. Nie ma takiej zbrodni wojennej, której rosyjskie wojsko by nie popełniło" - podkreślił.

    Wezwał jednocześnie żołnierzy nieprzyjaciela do składania broni. "Jeśli wasza wojna, wojna z narodem ukraińskim, będzie trwała nadal, matki Rosji stracą więcej dzieci niż podczas wojny afgańskiej i czeczeńskiej razem wziętych. Po co wam to? Każdy rosyjski żołnierz, który złoży broń, dostanie szansę, szansę na przeżycie"  zaapelował ukraiński prezydent.

    Relacjonując negocjacje pokojowe z Rosją, określił swoje priorytety. "Negocjacje trwają. Moje priorytety w rozmowach są dość jasne: koniec wojny, gwarancje bezpieczeństwa, suwerenność, przywrócenie integralności terytorialnej. Realne gwarancje dla naszego kraju, realna ochrona dla naszego kraju"  oznajmił. 

    Władze: Rubiżne na wschodzie Ukrainy ostrzeliwane całą noc

    Wojska rosyjskie ostrzeliwały całą noc Rubiżne w obwodzie ługańskim; w Marafie pod Charkowem pociski spadły na szkołę - informują w czwartek rano władze lokalne.

    "Rosjanie urządzili w Rubiżnem piekło, ostrzały trwały całą noc, uszkodzono co najmniej 27 budynków"  napisał na komunikatorze Telegram szef obwodu ługańskiego Sergij Hajdaj.

    Uszkodzone budynki to niekiedy całe ulice  dodał. Są też informacje o pożarach w Popasnej i Siewierodoniecku, również w obwodzie ługańskim. Władze wyjaśniają dane o ofiarach.

    W mieście Merefa pod Charkowem rankiem w czwartek została ostrzelana szkoła i dom kultury, uszkodzone są przylegające do nich budynki - poinformował przedstawiciel władz miejskich Weniamin Sitow. Dom kultury zniszczony jest całkowicie, ale ludzie, którzy w nim byli, zdołali uciec  dodał Sitow.

    Sztab Generalny: wojsko rosyjskie nadal atakuje dzielnice i infrastrukturę miast

    Nie odnosząc powodzenia w operacji wojennej na Ukrainie, wojska rosyjskie kontynuują ataki rakietowo-bombowe na infrastrukturę i gęsto zasiedlone dzielnice miast ukraińskich  przekazał w czwartek Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.

    W komunikacie opublikowanym na Facebooku sztab podkreślił, że wojska rosyjskie ponoszą straty. Mają one "wielkie problemy z uzupełnieniem oddziałów bojowych i pododdziałów zaopatrzenia, personel przeciwnika jest zdemoralizowany, co doprowadziło do zwiększenia liczby przypadków dezercji i odmów ze strony żołnierzy sił zbrojnych FR udziału w wojnie na terytorium Ukrainy"  podał sztab.

    W ciągu minionej doby wojska rosyjskie "starały się umocnić i utrzymać obronę zagarniętych odcinków". Rosja "podstępnie działa w przestrzeni informatycznej: dokonuje cyberataków, niszczy nadajniki sygnałów telewizyjnych i radiowych, kontynuuje masową kampanię w celu dyskredytacji najwyższych władz wojskowych i politycznych Ukrainy i jej sił obrony"  głosi komunikat.

    Dzięki działaniom armii ukraińskiej zniszczono w ciągu minionej doby 10 rosyjskich samolotów, śmigłowców i dronów  dodał sztab. 

    Atak na budynek w Kijowie. Jedna osoba nie żyje, trzy są ranne

    Co najmniej jedna osoba zginęła, a trzy zostały ranne po tym, jak szczątki zestrzelonej rosyjskiej rakiety uderzyły w budynek mieszkalny w stolicy Ukrainy, Kijowie, poinformowały w czwartek ukraińskie służby ratunkowe. W komunikacie podano, że szczątki zestrzelonej przez ukraińską obronę przeciwlotniczą rosyjskiej rakiety uderzyły w 16-piętrowy budynek o 5:02 rano czasu lokalnego, dodając, że do tej pory ewakuowano 30 osób i ugaszono pożar.

    Szef MSW: Przedstawiciele rosyjskich grup dywersyjnych są w całym kraju

    Przedstawiciele rosyjskich grup dywersyjno-zwiadowczych są we wszystkich regionach Ukrainy – poinformował w czwartek szef ukraińskiego MSW Denys Monastyrski, cytowany przez agencję Ukrinform.

    "Niestety, to zjawisko stało się już dla nas powszednie. W Kijowie codziennie dostaję informacje o zatrzymanych przedstawicielach wrogich grup dywersyjno-zwiadowczych, o naprowadzających na cele. Są oni też w obwodzie lwowskim, iwano-frankowskim, rówieńskim. Ten problem jest dziś wszędzie"  powiedział Monastyrski.

    Minister ocenił też, że nie ma na Ukrainie miejsc, gdzie nie byłoby teraz zagrożenia wojennego. MSW nie może powiedzieć, że w jakimś obwodzie nie ma ostrzałów, bądź też nie ma tam przedstawicieli grup dywersyjnych  powiedział Monastyrski. 

    Od początku inwazji w Mariupolu zginęło 2400 osób

    Według portalu informacyjnego NEXTA od początku rosyjskiej inwazji w tej portowej metropolii na południowo-wschodniej Ukrainie zginęło 2400 osób. Zgodnie z informacjami przytaczanymi przez ukraińskie media w mieście od prawie dwóch tygodni nie ma prądu, gazu ani wody.

    W oblężonym mieście przebywa około 400 000 osób, temperatury w ciągu nocy sięgają minus 5 stopni.

    Wśród obiektów bombardowanych w środę przez Rosjan znalazły się min. teatr i budynki basenu, pod gruzami znajdowały się kobiety z dziećmi i kobiety w ciąży  poinformował na Facebooku Pawło Kyryłenko, szef władz obwodu donieckiego. Budynek teatru był oznaczony widzianym z powietrza napisem "Dzieci".

    W środę udało się ewakuować z miasta 11 000 osób - poinformowała rada miejska Mariupola, opuścili oni miasto w kolumnie około 2 500 samochodów osobowych, która wyjechała z Mariupola w kierunku Zaporoża.

    Nad Kijowem strącono dwa rosyjskie samoloty wojskowe

    Ukraińskie siły zbrojne zniszczyły w nocy ze środy na czwartek dwa rosyjskie myśliwce Suchoj Su-35 i Su-30 - podał ukraiński Sztab Generalny. Głównodowodzący armii ukraińskiej Wałerij Załużny poinformował o tym w raporcie zamieszczonym w mediach społecznościowych.

    Według informacji ukraińskich wojskowych w sumie w ciągu ostatnich 24 godzin zniszczono ponad dziesięć rosyjskich "celów powietrznych."

    Jak informują ukraińskie media, od początku inwazji strona rosyjska straciła ponad 80 samolotów i 108 śmigłowców. Informacje te nie mogły być niezależnie zweryfikowane.

    Burmistrz Melitopola został wymieniony na dziewięciu rosyjskich jeńców

    Ukraina przekazała stronie rosyjskiej dziewięciu schwytanych żołnierzy, aby uwolnić mera miasta Melitopol, Iwana Fedorowa, który został porwany w zeszłym tygodniu, podała ukraińska agencja informacyjna Interfax, cytując wysokiego rangą urzędnika administracji prezydenta Zełenskiego.

    "Iwan Fiodorow został zwolniony z rosyjskiej niewoli... Za niego Rosja otrzymała dziewięciu wziętych do niewoli żołnierzy, poborowych, w rzeczywistości dzieci urodzone na przełomie 2002 i 2003 roku."  czytamy w komunikacie ukraińskiej agencji.

    Biuro prezydenta Wołodymyra Zełenskiego podało wcześniej, że burmistrz Iwan Fedorow został zwolniony, ale nie podało szczegółów.

    Po odzyskaniu wolności burmistrz Melitopola rozmawiał telefonicznie z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim.

    Melitopol, w obwodzie zaporoskim, jest zajęty przez wojska rosyjskie. Z ich inicjatywy merem została tam członkini prorosyjskiej partii „Opozycyjna Platforma – Za Życie” radna Hałyna Danylczenko, która zachęca mieszkańców, by „dostosowali się do nowej sytuacji”.

    Fedorow został w piątek uprowadzony przez Rosjan; Prezydent Zełenski powiedział, iż Fedorow był torturowany i żądano od niego, by publicznie uznał okupacyjne władze rosyjskie. (PAP)

    Źródło:
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Powiązane: Wojna w Ukrainie

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki