RPP: Rok Przed Podwyżką?

analityk Bankier.pl

Wielkie odliczanie do pierwszej od dawna podwyżki stóp procentowych w Polsce czas zacząć. Dzisiejsze posiedzenie RPP zmian oczywiście nie przyniesie, lecz coraz większa presja i podziały wewnętrzne mogą być jeszcze bardziej widoczne.

W przeciwieństwie do wielu swoich zagranicznych odpowiedników, Narodowy Bank Polski nie wyznacza konkretnego terminu ogłoszenia decyzji RPP. Zazwyczaj komunikat podawany był do publicznej wiadomości między 12.00 a 13.00 i zapewne podobnie będzie też i dzisiaj [Aktualizacja 13:00 - RPP pozostawiła stopy bez zmian].

Żaden z ekonomistów ankietowanych przez PAP nie przewiduje, aby stopy nad Wisłą miały wzrosnąć w pierwszej połowie 2018 r. 9 z 21 badanych sądzi, że podwyżki doczekamy się w trzecim kwartale. Jednocześnie tylko troje ankietowanych jest zdania, że przyszły rok zakończymy ze stopami na obecnym poziomie.

Miesiącem pierwszej podwyżki, który w ostatnim czasie wskazywało najwięcej badanych, był listopad 2018 r. Gdyby taki scenariusz faktycznie się zmaterializował, to decyzja o podwyżce stóp zapadłaby w trakcie dwudniowego posiedzenia zaplanowanego na 6-7 listopada 2018 r. Jako że decyzje RPP zazwyczaj wchodzą w życie dzień po ich ogłoszeniu, można oczekiwać, że dokładnie za rok – 8 listopada 2018 r. - stopy procentowe w Polsce pójdą w górę.

(Bankier.pl na podstawie NBP)

Przypomnijmy, że do ostatniej podwyżki stóp w Polsce doszło w maju 2012 r. (z 4,5 proc. do 4,75 proc.). Zainaugurowany pięć lat temu cykl obniżek sprowadził stopę referencyjną do poziomu 1,5 proc. Ostatniego cięcia Rada, jeszcze w starym składzie personalnym, dokonała w marcu 2015 r.

Presja rośnie

Wiadomości przemawiających za szybszą podwyżką stóp procentowych w ostatnim czasie mieliśmy aż nadto. Po pierwsze inflacja CPI, która wciąż utrzymuje się blisko celu NBP.

Inflacja CPI w Polsce (r/r) na tle celu inflacyjnego NBP
Inflacja CPI w Polsce (r/r) na tle celu inflacyjnego NBP (Bankier.pl na podstawie GUS)

Do niepokojących opinię publiczną informacji o wzrostach cen żywności oraz martwiącej przedsiębiorców presji placowej w gospodarce doszły obawy związane z rosnącymi cenami ropy naftowej, które w konsekwencji przełożą się na zmianę cen na stacjach benzynowych.

(Bankier.pl na podstawie BM Reflex )

Wszystko to dzieje się w sytuacji, w której polska gospodarka jest solidnie rozpędzona. Dane o dynamice PKB w trzecim kwartale poznamy dopiero w przyszły wtorek, jednak prognozy ekonomistów zakładają wzrost o 4,5 proc. Najwięksi optymiści (m.in. analitycy mBanku) przewidują nawet wynik na poziomie 4,8 proc. Byłoby to najszybsze tempo wzrostu od sześciu lat.

Dynamika PKB (r/r), dla III kw. 2017 r. rynkowy konsensus
Dynamika PKB (r/r), dla III kw. 2017 r. rynkowy konsensus (Bankier.pl)

Warto dodać, że odwrót od polityki niskich stóp procentowych widać już w niektórych miejscach świata. Na ruch w górę zdecydowali się już Kanadyjczycy, Czesi i Brytyjczycy, choć oczywiście we wszystkich tych krajach stopy były znacznie niższe niż w Polsce. Tego samego nie można już powiedzieć jednak o Stanach Zjednoczonych, gdzie Rezerwa Federalna przymierza się do piątej podwyżki stóp z rzędu. Wszystko wskazuje na to, że już w grudniu poziomy stóp w USA i w Polsce zrównają się.

Rada podzielona

Przede wszystkim jednak ostatnie miesiące to czas, w którym na jaw wyszły wyraźne podziały wewnątrz Rady Polityki Pieniężnej czwartej kadencji. O ile prezes Adam Glapiński niezmiennie powtarza, że jego zdaniem stopy spokojnie mogą pozostać bez zmian do końca 2018 r., o tyle część jego kolegów coraz głośniej mówi o przyszłorocznych podwyżkach .

Oprócz Kamila Zubelewicza, Łukasza Hardta i Eugeniusza Gatnara, do grona członków Rady sugerujących możliwość ruchu w górę dołączyli Grażyna Ancyparowicz i Jerzy Osiatyński.

– Mogę mówić we własnym imieniu i to co deklarował prezes NBP, który mówił, że stopy pozostaną bez zmian w przyszłym roku. Ja osobiście uważam, że pozostaną bez zmian raczej do połowy przyszłego roku – stwierdziła Ancyparowicz w wypowiedzi dla Radia Wnet (10 października).

– Jestem zaniepokojony presją płacową, więcej będziemy wiedzieć w listopadzie. Jak będzie się dalej utrzymywać presja płacowa, to pamiętając o okresie oddziaływania RPP, być może decyzję o podwyżce stóp trzeba będzie podjąć wcześniej, niż jest to teraz komunikowane. Może to być wcześniej niż w IV kwartale – powiedział Osiatyński 20 października.

Przypomnijmy, że zgodnie z ustawą o NBP, decyzje Rady są ustalane większością głosów przy obecności co najmniej 5 członków. W razie remisu głos rozstrzygający należy do przewodniczącego (czyli prezesa NBP).

Zestawienie wypowiedzi wszystkich członków RPP od ostatniego posiedzenia publikujemy poniżej (kliknij w link, aby rozwinąć listę).

ROZWIŃ ZESTAWIENIE             »

Poza uzasadnieniem dzisiejszej decyzji, w komunikacie po posiedzeniu Rady znajdą się także główne prognozy z listopadowej projekcji NBP. Pełną treść tego dokumentu poznamy w poniedziałek 13 listopada o 10.00.

W trakcie konferencji po październikowym posiedzeniu, prezes Adam Glapiński zapowiedział, że w nowej projekcji wskaźnik inflacji może być nieco wyższy niż w projekcji lipcowej (centralna ścieżka zakładała wówczas inflację w 2017 r. na poziomie 1,9 proc; w 2018 r. na poziomie 2 proc.; a w 2019 r. na poziomie 2,5 proc.).

Michał Żuławiński

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
6 17 antybolszewik

Podwyżka powinna była nastąpić 2 miesiące temu. Aby podwyżka była efektywna musi nastąpić ~6 miesięcy przed wzrostem inflacji, czyli "gasić" z wyprzedzeniem przyczyny inflacyjne.
W Polsce członkowie RPP biorą ogromne pensję a obojętnie kto by rządził to jakoś zawsze spóźniają się z decyzjami. Po co wydajemy miliony na tych urzędników?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
14 22 janusz_cebula

56897 odcinek telenoweli pt. "Mokre sny o dużych stopach".

Nie przeszkadza mi wasz fetysz, dopóki spełniajcie się w zaciszu swoich domów - po co się z tym tak obnosicie?

! Odpowiedz
4 30 modulometer

Przecież wiadomo że podwyżki stóp w takim krajujak POlska to problem przede wszystkim polityczny. Glapinski nie po to został prezesem żeby robił co chciał tylko to co partia nakazuje. Pisowskie skrzydło będzie robić wszystko aby przeciągnąć je w czasie bo depozytariusze na lokatach o inflacji nie pamiętają - kredytowicze raty już widzą każdego miesiąca. Jest wiele argumentów za tym aby stopy w Polsce trzymać niskie nawet przy obecnych wskaźnikach i inflacji - sa to neistety powody głównie polityczne.
Niewykluczone jednak że podwyżki będa wymuszone. Już w marcu bedziemy mieli CPI w okolicach 3% i wtedy zacznie robić się gorąco a gadanie że nie podniesiemy do końca 2018r tez może być wycelowane na osłabianie złotego bo to nie sztuka powiedzieć ' w marcu podniesiemy stopy' bo samym takim gadaniem podniosą.
Tak czy siak - stopy beda podniesione dopiero wtedy gdy rządzący uznają że im sie coś tam w papierach nie domyka i tyle.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 7 modulometer

a poza tym jeśli pamięć mnie nie myli to amerykańskie stopy zrównały się z polskimi w 2007r a potem mieliśmy ciut niższe niż Amerykanie nawet. jak sie skończyło każdy wie :-)

! Odpowiedz
6 12 po_co

Dajesz się porwać biadoleniu środowiska którego jedynym celem jest zarabianie na Twojej i mojej naiwności. Co to jest inflacja, CPI, stopy podatkowe etc. ? To narzędzia sterowania ludźmi ale nie gospodarką i ja dziękuje za takie regulacje które doprowadziły już do wojny, a później kilkukrotnie doprowadzały do globalnych kryzysów.

Z roku na rok produkcja rolna rośnie i to w tempie szybszym niż nasze zapotrzebowanie, USA wysyła statki topiące zboże byle by tylko jego cena nie spadła. Tutaj masz swoją inflacje.

Limitowanie produkcji powoduje, że ceny szybują w górę, a jedyne wytłumaczenie jest takie, że przy niskich cenach przestanie się ona opłacać - g... prawda.
Skoro z jednej krowy mogę mieć dziennie 20 litrów mleka to dlaczego 10 litrów mam wylewać do rzeki żeby podtrzymać ceny ?

Odpowiedź to nie kieszeń rolnika tylko podatki. Jeżeli popyt zbytnio nie wzrośnie, a ceny spadną to w kasach polityków i ekonomistów zaczną świecić pustki dlatego dla ICH dobra reglamentuje się dostęp do towarów wysokimi cenami. Bez względu czy śrubuje inflacja czy podnoszą stopy - zawsze są na plusie.
Problem w tym, że ich pogoń za pieniądzem nie zna granic i później zaliczamy II Wojne Światową albo Wenezuelę.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Rozlicz PIT za 2017
szybko i bez błędów

lub uruchom online teraz

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 1,3% III 2018
PKB rdr 5,1% IV kw. 2017
Stopa bezrobocia 6,8% II 2018
Przeciętne wynagrodzenie 4 599,72 zł II 2018
Produkcja przemysłowa rdr 2,9% III 2018

Znajdź profil

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl