We wrześniu inflacja konsumpcyjna w Polsce wzrosła do poziomu 2,2 proc. – wynika ze szczegółowych danych opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny. Na szczególną uwagę zasługuje 5-procentowy wzrost cen żywności.


Wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych wzrósł we wrześniu w ujęciu rocznym o 2,2 proc., zaś w ujęciu miesięcznym o 0,4 proc. - poinformował dziś GUS. W sierpniu wskaźniki zatrzymały się na -0,1 proc. m/m i 1,8 proc. r/r.
Rynkowy konsensus zakładał właśnie taki odczyt wrześniowej dynamiki rocznej. Analitycy bazowali na wstępnym odczycie, który GUS przedstawił pod koniec ubiegłego miesiąca. Warto podkreślić, że roczna dynamika inflacji na poziomie 2,2 proc. to wyrównanie szczytu z lutego tego roku.
We wrześniu najszybciej drożejącą kategorią dóbr była żywność, gdzie ceny były aż o 5,3 proc. wyższe niż rok temu. W szerszej kategorii uwzględniającej także napoje bezalkoholowe zanotowano wzrost o 5 proc. (to najwięcej od równo 5 lat), zaś w napojach alkoholowych i wyrobach tytoniowych o 1,2 proc..
Warto odnotować, że poza kategorią „odzież i obuwie” (-4,6 proc.) oraz „wyposażenie mieszkania i prowadzenie gospodarstwa domowego” (0 proc.), we wszystkich grupach odnotowano wzrost cen w skali roku. W przeciwieństwie do wielu poprzednich miesięcy, dodatnia dynamika utrzymuje się także w transporcie (1,6 proc.), na co wpływ miały droższe niż 12 miesięcy wcześniej paliwa do prywatnych środków transportu (3,6 proc.).
Ze względu na odmienne wagi poszczególnych kategorii w koszyku inflacyjnym, roczną dynamikę inflacji najmocniej podbił wzrost cen żywności (1,16 pp.), opłaty związane z mieszkaniem (0,47 pp.). Niższe ceny odzieży i obuwia obniżyły natomiast wskaźnik o 0,25 pp.
Inflacja cenowa powróciła do Polski nagle w grudniu 2016 roku. Przez poprzednie 2,5 roku dzięki przecenie ropy naftowej doświadczaliśmy pierwszej w historii III RP deflacji cenowej – czyli ujemnej rocznej dynamiki wskaźnika CPI. Jednak za sprawą podwojenia się cen ropy naftowej w 2016 roku i efektu niskiej bazy, na początku roku przeżyliśmy gwałtowne „przejście przez zero”: inflacja CPI przyspieszyła z -0,8 proc. w sierpniu do 2,2 proc. w lutym, co stanowiło lokalne maksimum, wyrównane dopiero obecnie.
Michał Żuławiński



























































