Prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria Kaczyńska nie żyją - potwierdził wiceszef prezydenckiej kancelarii Jacek Sasin. Lech Kaczyński zginął w katastrofie samolotu, który rozbił się w Smoleńsku. Miał uczestniczyć w uroczystościach 70. rocznicy mordu katyńskiego.
Samolot z prezydentem Lechem Kaczyńskim na pokładzie rozbił się podczas lądowania na lotnisku w Smoleńsku. Gubernator obwodu smoleńskiego potwierdził, że w katastrofie zginęli wszyscy pasażerowie samolotu. Rosyjskie Ministerstwo do Spraw Nadzwyczajnych poinformowało, że w katastrofie zginęło 88 pasażerów.
"Na oficjalnej liście znajdowało się 89 nazwisk, ale wiemy, że jedna nie stawiła się na lotnisku. Musimy więc założyć, że w katastrofie prawdopodobnie zginęło 88 osób" - powiedział dziennikarzom rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych (MSZ) Piotr Paszkowski.
Według uaktualnionych danych oprócz 88 osób, wchodzących w skład delegacji, zginęło także 7 członków załogi. Źródła rosyjskie mówią także o 132 osobach zabitych w całej katastrofie. Jednak nie są to ostatecznie potwierdzone informacje.
Rzecznik dodał, że dotarły do niego informacje, że 3 osoby mogły przeżyć katastrofę i są ciężko ranne. Nie mógł ich jednak na godz. 11:15 oficjalnie potwierdzić.
Z prezydentem podróżowała jego małżonka Maria Kaczyńska, na pokładzie byli także: wicemarszałek Sejmu Jerzy Szmajdziński oraz szef IPN-u Janusz Kurtyka. Na liście pasażerów samolotu widnieją także m.in ostatni prezydent Polski na uchodźtwie Leszek Kaczorowski i prezes NBP Sławomir Skrzypek.
Według Piotra Paszkowskiego do katastrofy doszło podczas mgły. Samolot Tu 154-m miał problemy z lądowaniem. Piloci poderwali samolot w powietrze. Maszyna zahaczyła o drzewa, spadła na ziemię i zapaliła się. Ogień ugaszono. Według nieoficjalnych informacji lotnisko, na którym lądował samolot było nieprzygotowane od przyjmowania samolotów przy tak złej pogodzie. Według rosyjskich mediów, samolot spadł około 300-400 metrów od płyty lotniska.
Prezydent Rosji powołał specjalną komisję do zbadania przyczyn katastrofy samolotu.
Od dziś obowiązki prezydenta - na podstawie artykułu 131 Konstytucji - wykonuje tymczasowo mMarszałek Sejmu, czyli Bronisław Komorowski. Z zapisów ustawy zasadniczej wynika, że może to trwać maksymalnie 60 dni.
Art. 128. pkt. 2 Konstytucji stanowi bowiem: "Wybory Prezydenta Rzeczypospolitej zarządza Marszałek Sejmu na dzień przypadający nie wcześniej niż na 100 dni i nie później niż na 75 dni przed upływem kadencji urzędującego Prezydenta Rzeczypospolitej, a w razie opróżnienia urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej - nie później niż w czternastym dniu po opróżnieniu urzędu, wyznaczając datę wyborów na dzień wolny od pracy przypadający w ciągu 60 dni od dnia zarządzenia wyborów".
Koordynację działań związanych z katastrofą samolotu Tu-154, na pokładzie którego Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej udawał się na uroczystości do Katynia, przejęło Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Uruchomiło ono specjalne numery telefonów dla rodzin osób, które zginęły w katastrofie prezydenckiego samolotu w Smoleńsku: 785-700-604, 785-700-201, 785-700-199, 785-700-765, 22/601-58-37, 22/601-58-24.
Ciała osób, które zginęły w sobotniej katastrofie prezydenckiego samolotu Tu-154 zostaną przetransportowane do Moskwy. Tam odbędzie się ich identyfikacja. Ostateczna i stuprocentowo pewna liczba ofiar, ani ich tożsamość nie są znane. Według doniesień mediów, od jednego do trzech pasażerów mogło nie wsiąść na pokład samolotu.



























































