REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polska poza Konwencją Ottawską. Sikorski ostro o obronie granic

2026-02-20 16:04
publikacja
2026-02-20 16:04
Dodaj Bankier.pl w Google

Skoro Rosja, nasz sąsiad, zaczęła najeżdżać naszych innych sąsiadów, to Polska nie była w stanie utrzymać się w Konwencji Ottawskiej - stwierdził wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski. Pola minowe są skutecznym sposobem spowalniania, czy wręcz wykluczania przeciwnika z pewnych miejsc - dodał.

Polska poza Konwencją Ottawską. Sikorski ostro o obronie granic
Polska poza Konwencją Ottawską. Sikorski ostro o obronie granic
fot. Jacek Szydłowski / / FORUM

Polska w piątek formalnie wycofała się z Konwencji Ottawskiej zakazującej użycia, składowania, produkcji oraz przekazywania min przeciwpiechotnych.

Szef MSZ został zapytany na piątkowej konferencji prasowej, czy wycofanie się Polski z tej konwencji było konsultowane z sojusznikami, i czy to działanie oznacza wznowienie produkcji min.

Sikorski podkreślił, że „Rosja nie przystąpiła do Konwencji Ottawskiej i Rosja najechała na Ukrainę”. - Skoro nasz sąsiad zaczął najeżdżać naszych innych sąsiadów, nie byliśmy w stanie utrzymać się tej Konwencji i Wojsko Polskie musi mieć ten instrument do obrony Polski przed krajem, który nam grozi” - stwierdził minister spraw zagranicznych.

Dodał, że „czasami pola minowe, czy to przeciwpancerne, czy to przeciwpiechotne są skutecznym sposobem spowalniania, czy wręcz wykluczania przeciwnika z pewnych miejsc”.

Wakacje na giełdzie

O zamiarze wyjścia z Konwencji Ottawskiej polski rząd poinformował na początku 2025 r., a w lipcu ub.r. ustawę o wypowiedzeniu konwencji podpisał ówczesny prezydent Andrzej Duda.

Natomiast w środę szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz mówił, że oczekuje od polskich firm zbrojeniowych „budowy potencjału tworzonego na rzecz min przeciwpiechotnych, wytwarzania ich w Polsce i zabezpieczenia potrzeb polskiej armii”. Zapewnił także, że Polska nie ma intencji używania min, tylko intencję obrony i gotowości, jeżeli - jak powiedział - „ktoś zgłupiałby i chciałby testować nasze zdolności w tym wymiarze”.

Konwencja Ottawska została spisana w 1997 r. podczas konferencji dyplomatycznej w sprawie całkowitego zakazu stosowania min przeciwpiechotnych. W życie weszła w 1999 r. Ratyfikowało ją ponad 160 państw, z wyjątkiem m.in. USA, Chin czy Rosji, która używa ich w inwazji na Ukrainę.

W ramach zawartego tzw. solidarnego porozumienia regionalnego traktat poza Polską wypowiedziały w 2025 r. również inne kraje wschodniej flanki NATO - Finlandia, Litwa, Łotwa oraz Estonia. Pod koniec czerwca ub. r. dekret o wycofaniu się z konwencji podpisał także prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Powrót do produkcji min przeciwpiechotnych, a także wspierania nimi Ukrainy, zadeklarowały też Litwa i Finlandia.

Szef MSZ został w piątek zapytany też o kwestię unijnego programu SAFE i fakt, że nie przystąpiła do niego część państw unijnych, w tym Niemcy. Szef MSZ zauważył, że Niemcy nie potrzebują korzystać z tego instrumentu pożyczkowego, ze względu na to, że same mają bardzo dobre ratingi i co za tym idzie - warunki zaciągania kredytów.

- Mogą jednakże brać udział w niektórych programach zakupowych - zaznaczył Sikorski, podkreślając, że Berlin jest m.in. zainteresowany zakupami polskich systemów przeciwlotniczych krótkiego zasięgu Pioruna.

Pytany o niemieckie zakupy amerykańskiego sprzętu Sikorski podkreślił, że europejskie państwa NATO - w tym Polska kupująca czołgi Abrams, samoloty F-35 czy śmigłowce Apache - nieustannie kupują sprzętu z USA, finansując go ze swoich narodowych budżetów. - 44 miliardy w ramach SAFE to jest jedynie kropla w morzu tego, co państwa sojusznicze wydają z własnych budżetów (...) To, że ktoś kupuje sprzęt amerykański ze swojego budżetu ma się nijak do instrumentu SAFE - podkreślił.

Szef MSZ odniósł się również do zarzutu, wedle którego zaciąganie pożyczki w euro wiąże się z ryzykiem kursowym. Jak podkreślił ustawa wdrażająca SAFE, która znajduje się w pracach parlamentarnych, zawiera mechanizm ubezpieczenia od tego ryzyka, ale, jak zaznaczył, ryzyka kursowego nie należy demonizować. - Kurs może iść w górę, ale też w dół, a ja wierzę w polską gospodarkę - mówił, wskazując, że przy dalszym szybkim wzroście polskiego PKB kurs euro może spadać, przez co kredyty z SAFE staną się tańsze.

Przyjęta w czwartek z poprawkami przez Senat ustawa zakłada stworzenie zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa (FIZB), za pośrednictwem którego rząd będzie mógł korzystać z pieniędzy z SAFE. W związku ze zgłoszeniem poprawek przez Senat, ustawa wróci jeszcze do Senatu.

W ramach unijnego programu SAFE polski rząd będzie mógł skorzystać z ok. 43,7 mld euro w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek i wydać je na inwestycje w obronność. Według deklaracji rządu, ponad 80 proc. pieniędzy ma zostać wydane w polskim przemyśle zbrojeniowym. (PAP)

Rosyjska propaganda stosunkowo powściągliwa w komentowaniu wyjściu Polski

Choć rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa komentuje wyjście Polski z zakazującej używania min przeciwpiechotnych konwencji ottawskiej jako „krok ku ostatecznemu zniszczeniu stabilności w Europie”, w opinii prof. Romana Baeckera z UMK reakcja rosyjskiej propagandy na tę decyzje władz polskich jest stosunkowo powściągliwa.

W tych godzinach Polska wychodzi z konwencji ottawskiej, zakazującej użycia, składowania i produkcji min przeciwpiechotnych – mówił w czwartek premier Donald Tusk. Zaznaczył przy tym, że w trakcie finalizacji jest nowoczesny, polski system narzutowego minowania Bluszcz.

O zamiarze wyjścia z konwencji ottawskiej polski rząd poinformował już na początku 2025 r., a w lipcu ubiegłego roku ustawę o wypowiedzeniu konwencji podpisał ówczesny prezydent Andrzej Duda.

Również w czwartek Maria Zacharowa, rzeczniczka rosyjskiego MSZ na cotygodniowym briefingu określiła wyjście Polski z traktatu ottawskiego jako „krok ku ostatecznemu zniszczeniu stabilności w Europie” i zarzuciła Warszawie, że pod płaszczykiem obrony, przygotowuje infrastrukturę do agresywnych działań. Zapowiedziała, że Moskwa będzie „uważnie monitorować” polskie pola minowe i zareaguje „adekwatnie do zagrożenia”.

Dzień wcześniej w serwisie news.ru ukazał się wywiad z deputowanym Dumy Państwowej z obwodu królewieckiego Andriejem Kolesnikiem, w którym oświadczył on, że „Polska zmienia swoje pogranicze w strefę śmierci” i zachowuje się jak „prowokator, który sam zastawia na siebie pułapkę”. Dodał, że Rosja ma środki, by w kilka minut zneutralizować polskie systemy minowania.

Z kolei ambasador Rosji na Białorusi Borys Gryzłow powiedział w piątek na antenie telewizji Rossija 24, że decyzja o minowaniu granicy to „przyznanie się do klęski koncepcji pokojowego sąsiedztwa” przez Zachód. Zaś Wiktor Litowkin, pułkownik w stanie spoczynku i analityk wojskowy, cytowany w piątek przez rosyjską agencję TASS przekonywał, że polskie miny nie powstrzymają rosyjskiej armii, a wyjście z konwencji jest gestem czysto politycznym, mającym na celu wyciągnięcie pieniędzy z budżetu na nowy sprzęt.

pab/ mml/ wni/ mok/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
daniel85
Już dawno powinny być podjęte decyzje w grupie z państwami bałtyckimi o zaminiwaniu terenu pomiędzy UE a Białorusią i Rosją
itso_egzagejrejszon
ha po 4 latach zakichany sojusznik wpłynął swoim lotniskowcem na bałtyk to jest dopiero obsuwa i nawet nie do naszego portu także wiecie w 4 lata to tu by było wszytko juz pozamiatane i tyle z tych sojuszy a o braku odstraszania to juz nie wspomnę
pozhoga
Holland, Jachira, Ochojska czy Franek Szajba już się odnieśli (toć na tych kinach będą teraz ginąć kobiety i dzieci)?
itso_egzagejrejszon
ten rząd tylko promuje daremna taktykę wojenną od sojuszy po minimy antynarodowe decyzje w sprawie bezpieczeństwa to codzienność

Powiązane: Bezpieczeństwo narodowe

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki