REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"Politico": "Podręcznik medialny Orbana trafia do Polski"

2016-01-08 10:49
publikacja
2016-01-08 10:49

Tygodnik "Politico" pisze w piątek w wydaniu internetowym o podobieństwach w podejściu do mediów premiera Węgier Viktora Orbana i nowych polskich władz. Artykuł jest zatytułowany "Podręcznik medialny Orbana trafia teraz do Polski".

fot. / / Rada Europejska

Brukselski tygodnik twierdzi, że działania nowego polskiego rządu wobec mediów publicznych wywołały u dziennikarzy, obrońców praw człowieka i orędowników wolności słowa w Europie "pełne obaw poczucie deja vu".

"Krytycy mówią, że Polska naśladuje scenariusz, którym posłużył się Viktor Orban, by zmienić krajobraz medialny Węgier w ostatnich pięciu latach, umacniając swą władzę przez zneutralizowanie krytyków jego partii Fidesz" - odnotowuje "Politico".

Tygodnik przytacza opinię Tamasa Bodoky'ego, redaktora naczelnego niezależnego portalu śledczego Atlatszo.hu z siedzibą w Budapeszcie: "Sytuacja w Polsce jest bardzo podobna do tego, co rząd Orbana robił, kiedy doszedł do władzy w 2010 roku".

Wakacje na giełdzie

"Politico" pisze, że zdaniem analityków i organizacji pozarządowych obawy w Polsce dotyczą nie tylko mediów publicznych, lecz także prywatnych, na które mogłaby być wywierana presja komercyjna i polityczna, aby unikały krytykowania rządu, jak to się dzieje na Węgrzech.

"Zdaniem tych krytyków Polska szybko zmierza węgierską drogą: media państwowe, które stają się po prostu tubą rządu, unieszkodliwione media prywatne kontrolowane przez niewielką liczbę zamożnych biznesmenów powiązanych z partią rządzącą i dziennikarze, dla których przeszkodą są restrykcje prawne i presja polityczna" - stwierdza tygodnik.

"Politico" przytacza też opinię Philipa Howarda, dyrektora ośrodka ds. mediów na Uniwersytecie Środkowoeuropejskim w Budapeszcie: "Prawo i Sprawiedliwość próbuje robić to, co dobrze posłużyło Fideszowi. Oni (Polacy) z pewnością uczą się od Węgrów".

Z drugiej strony tygodnik odnotowuje wypowiedź rzecznika Orbana, Zoltana Kovacsa, który twierdzi, że węgierskie media są różnorodne i mają się świetnie, a władze są "niezłomnie oddane sprawie wolności mediów". Według Kovacsa "krajobraz medialny na Węgrzech nigdy nie był tak barwny jak przez kilka ostatnich lat".

Według tygodnika, powołującego się na krytyków władz w Budapeszcie, jednym ze środków zapewnienia sobie przez rząd większej przychylności mediów prywatnych są kontrakty reklamowe instytucji publicznych, takich jak bank centralny, poczta czy loteria.

"Pod rządami Orbana większość tych kontraktów jest kierowana do kanałów i publikacji postrzeganych jako media wspierające rząd, co pozbawia finansowania media lewicowe i opozycyjne" - napisano w 2014 roku w raporcie organizacji pozarządowej Mertek, monitorującej węgierskie media.

Mertek twierdzi, że media komercyjne "nie mogą sobie pozwolić na zrażanie do siebie reklamodawców", i że "rezultatem jest autocenzura w wielu redakcjach".

"Politico" wskazuje zarazem, że nawet krytycy rządu przyznają, iż prasa węgierska "wciąż jest przynajmniej częściowo wolna". "Węgry to nie Turcja, Rosja czy Azerbejdżan. Dziennikarzy nie aresztuje się i nie wtrąca do więzień za artykuły krytyczne wobec polityków. Nie są prześladowani, nękani groźbami, atakowani fizycznie czy mordowani za pisanie artykułów, ukazujących wpływowych ludzi w niekorzystnym świetle. Nie zmuszono do odejścia zagranicznych firm medialnych. Jest wiele publikacji i portali, konsekwentnie i otwarcie krytycznych wobec Fideszu" - odnotowuje tygodnik.

Aliexpress vs Allegro - ten sam towar, różne ceny

Aliexpress vs Allegro - ten sam towar, różne ceny

Taki sam produkt, ten sam (długi) czas oczekiwania, ale różne ceny. Na Allegro nie brakuje aukcji z produktami, które sprzedawcy ściągają z Chin. O ile taniej zrobiliśmy te same zakupy, gdyby pominąć pośrednika?

Csaba Toth z liberalnego think tanku Republikon Institute uważa, że węgierskie media są wolne i każdy może przedstawiać swą opinię bez obaw o konsekwencje. Jego zdaniem Węgry są prawdopodobnie bliższe Włochom pod rządami Silvio Berlusconiego niż Rosji Władimira Putina.

Z kolei Bodoky wskazuje, że choć na Węgrzech nie ma otwartego zastraszania, jest nieustanna presja, ekonomiczna i polityczna, na media, które nie są przyjazne rządzącemu Fideszowi.(PAP)

az/ kar/ woj/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (11)

dodaj komentarz
~Ta
Droga węgierska to droga wzrostu i wysokiego poparcia społecznego o tym nikt nie wspomina ciekawe?
~Camaroooo
Juz wole nawet Hitlera niz to co nam chca zaserwowac lewacy z zachodu razem z ich mediami w postaci inwazji barbarzyncow z Afryki i Azji co skonczy sie exterminacja Europejczykow.
~obywatel
brniemy w coraz większe bagno dyktatury kaczki i jego funkcjonariuszy... ludzie, obudźcie się, powoli tracimy demokrację
~Miss
chyba POkrację, a nie demokrację. Mylisz pojęcia.
~dav
Jak będzie tak będzie. Przynajmniej będzie inaczej.
~jaTylkoPytam
Cytat z artykułu :
"Zdaniem tych krytyków Polska szybko zmierza węgierską drogą: media państwowe, które stają się po prostu tubą rządu, unieszkodliwione media prywatne kontrolowane przez niewielką liczbę zamożnych biznesmenów powiązanych z partią rządzącą i dziennikarze, dla których przeszkodą są restrykcje prawne i presja
Cytat z artykułu :
"Zdaniem tych krytyków Polska szybko zmierza węgierską drogą: media państwowe, które stają się po prostu tubą rządu, unieszkodliwione media prywatne kontrolowane przez niewielką liczbę zamożnych biznesmenów powiązanych z partią rządzącą i dziennikarze, dla których przeszkodą są restrykcje prawne i presja polityczna" - stwierdza tygodnik.

A czy wcześniej było inaczej?
~LMP
Owszem media publiczne zawsze stawały się tubą rządu, natomiast media prywatne nie były dotąd unieszkodliwiane -mogły robić co uważały za słuszne. Teraz będą robić to co słuszne wg rządów. Bo po tym rządzie przyjdzie następny, a złe ustawy pozostaną.
~zez odpowiada ~LMP
Chciałeś chyba raczej napisać "robią co uważają za słuszne ICH WŁAŚCICIELE".
W Polsce nie ma czegoś takiego jak niezależne dziennikarstwo
~S23 odpowiada (usunięty)
Wrocimy do tego samo gowna ktore nam fundowano przez ostatnie 8 lat?
~if odpowiada (usunięty)
Jeśli jest jeszcze jakiś kapitał społeczny w naszym kraju, jeśli "gorszy sort" zechce pójść do wyborów. Albo on rzeczywiście jest gorszy...

Powiązane: Węgry

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki