Marcowy kontrakt na dostawę baryłki ropy crude na giełdzie NYMEX potaniał dziś rano w obrocie elektronicznym o 0,38 USD (0,6%) do 62,36 USD. Wczorajsza sesja przyniosła wzrost notowań kontraktu o 1,45 USD do 62,74 USD.
Najwyższy w historii poziom notowania ropy osiągnęły 30 sierpnia, gdy huragan Katrina zaatakował południowe wybrzeże USA - za baryłkę trzeba było wtedy zapłacić rekordowe 70,85 USD. Ogólnie rok 2005 przyniósł wzrost ceny baryłki o 40%.
Wczoraj rynkiem paliw wstrząsnęła wiadomość o nowych atakach i porwaniach przeprowadzonych przez nigeryjskich rebeliantów, które zmusiły koncern Royal Dutch Shell Plc do wyłączenia produkujących około 455 tysięcy baryłek ropy dziennie instalacji. Nigeria była przed atakami partyzantów szóstym co do wielkości wydobywcą ropy w koncernie OPEC i dostarczała około 11% surowca na rynku amerykańskim.
Dziś inwestorów uspokoiły prognozy analityków, którzy sądzą że amerykańskie zapasy paliw są na tyle duże, by kraj nie odczuł zakłóceń podaży w Nigerii. Wyższe obecnie o 12% niż przed rokiem rezerwy ropy mogły powiększyć się w zeszłym tygodniu o kolejny milion baryłek. Byłby to ósmy z rzędu raport Departamentu Energii przynoszący dobre wiadomości. Szczegółowe dane poznamy jutro po południu.
BaP




























































