REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Płacący alimenciarzom pod stołem są wciąż bezkarni

2021-04-07 07:01
publikacja
2021-04-07 07:01

Ani jednej grzywny nie nałożono na pracodawców zatrudniających na czarno niesolidnych rodziców - informuje w środę "Rzeczpospolita".

Płacący alimenciarzom pod stołem są wciąż bezkarni
Płacący alimenciarzom pod stołem są wciąż bezkarni
fot. Adam Chełstowski / / FORUM

"Rz" pisze, że pracodawcy płacący dłużnikom alimentacyjnym pod stołem od kilku miesięcy mogą teoretycznie zapłacić rekordowe grzywny sięgające nawet 45 tys. zł. Inspekcja Pracy do tej pory przeprowadziła jednak zaledwie 13 kontroli dotyczących egzekucji świadczeń alimentacyjnych. Nie nałożono żadnej grzywny. "W jednej kontroli zastosowano środek wychowawczy" - powiedziała gazecie Danuta Rutkowska, rzecznik prasowy GIP.

Rodzice nie są zaskoczeni. "Dopóki nie zostanie uruchomiony rejestr dłużników alimentacyjnych, nowelizacja kodeksu pracy będzie martwa. Pracodawca, zatrudniając nowego pracownika, powinien mieć możliwość sprawdzenia, czy nie zalega on z alimentami. Teraz takiej możliwości nie ma i może zasłaniać się niewiedzą" - wyjaśniła dziennikowi Maria Zych-Nowacka ze Stowarzyszenia Poprawy Spraw Alimentacyjnych Dla Naszych Dzieci.

Gazeta przypomina jednocześnie, że zgodnie z nowelizacją kodeksu pracy, która weszła w życie z początkiem grudnia 2020 r., kary dla pracodawców za niepotwierdzenie na piśmie umowy o pracę i za wypłacanie pracownikowi wynagrodzenia wyższego niż wynikające z zawartej umowy są wyższe. Kwalifikowany typ wykroczeń dotyczy sytuacji, gdy pracownikiem jest dłużnik, wobec którego toczy się egzekucja świadczeń alimentacyjnych oraz egzekucja należności budżetu państwa powstałych z tytułu świadczeń z funduszu alimentacyjnego, gdy pracownik zalega ze spełnieniem tych świadczeń dłużej niż trzy miesiące.

Ustawodawca w treści nowych przepisów posłużył się spójnikiem „oraz”. Dwie różne egzekucje muszą być więc prowadzone wobec jednego dłużnika jednocześnie – podkreśla Katarzyna Siemienkiewicz, ekspert Pracodawców RP. I dodaje, że nie każde dziecko ma szansę na pomoc z funduszu alimentacyjnego. Najpierw rodzina musi spełnić kryterium dochodowe, co wcale nie jest łatwe. Nowe przepisy kodeksu pracy nie znajdą więc szerokiego zastosowania.

Wakacje na giełdzie

Pracodawcom grożą rekordowe grzywny – od 1500 zł do nawet 45 tys. zł. Kary zostały podwyższone o 50 proc. względem zachowań pracodawcy wobec pracowników nieposiadających zobowiązań alimentacyjnych.

"Sankcja jest wyższa niż za niezastosowanie się do przepisów BHP i narażanie pracowników na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. To niezrozumiałe" - uważa Katarzyna Siemienkiewicz. "Rz" zwraca też uwagę, że okazuje się również, że pracodawca nie musi wiedzieć o obowiązku alimentacyjnym pracownika, z którego ten się nie wywiązuje. Żaden akt prawny nie daje mu bowiem podstaw do pozyskania takiej wiedzy. Katalog informacji, których podania może żądać od kandydata do pracy lub pracownika, wprowadza art. 221 kodeksu pracy i próżno w nim szukać oświadczenia o istnieniu bądź nie długu alimentacyjnego.(PAP)

nmk/ mok/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (12)

dodaj komentarz
chrisz77
Bo w rzeczywistości jest wysokie przyzwolenie spoleczne na nie płacenie alimentów na dzieci.ile % ojców płaci?20%?no niech będzie do 30% i to mocnych porywach.nie jesteśmy Niemcami czy inna Skandynawia gdzie placa w 80-90%.dopoki to się nie zmieni dopoty tak bedzie
matpoz1
Nie wsadzał bym wszystkich alimenciarzy do jednego worka, bo też jest nie w porządku kiedy mężczyzna ma z alimentów utrzymywać byłą partnerkę. W ogóle mężczyźni powinni mieć prawo do decydowania o tym czy chcą być ojcami czy nie, dlatego należało by wprowadzić aborcję finansową, uniknęli byśmy dzięki temu wielu dramatów Nie wsadzał bym wszystkich alimenciarzy do jednego worka, bo też jest nie w porządku kiedy mężczyzna ma z alimentów utrzymywać byłą partnerkę. W ogóle mężczyźni powinni mieć prawo do decydowania o tym czy chcą być ojcami czy nie, dlatego należało by wprowadzić aborcję finansową, uniknęli byśmy dzięki temu wielu dramatów rodzinnych.
zbyszek_
Niech sądy daja dzieci ojcom a matką niech ustala dni kontaktow. Skoro matek nie stać na utrzymanie dzieci. I skasowac alimenty.

pozdr
dreustachy
Dlaczego sądy, na życzenie matek, sprowadzają ojców do roli alimenciarzy?
Opieka naprzemienna rozwiązuje problem, oczywiście nie zawsze.
bankster-kreator
Po to, że był ujemny przyrost naturalny i aby nie rodziły się dzieci. Alimenty to najskuteczniejsza antykoncepcja dla płodnego i jurnego ojca. Jak mu kobieta wywinie jakiś numer i nie będą razem to dostanie alimenty w nagrodę i z nową kobietą już raczej dzieci mieć nie będzie bo go nie będzie stać, albo się 100 razy zastanowi nad kolejnym.
bankster-kreator
A im więcej mówią o alimentach w tv i się słyszy od niejednego ojca jakim to został przegrywam bez domu, dziecka, z ratami za dom i alimentami a była żonka się bawi na jego koszt z nowym chłopem. To się w ogóle niektórym potencjalnym jurnym samcom odechciewa zakładać rodziny.
specjalnie_zarejstrowany1 odpowiada santoriusz
wszyscy powinni siedziec pod prysznicem bo jest kwarantanna
itso_tea_earl_grey_hot odpowiada santoriusz
wybrzydzaj dalej patrząc na sytuacje demograficzną
kozey
połowa budowlanki tak pracuje, nikt z czystymi papierami nie będzie tyrał 10-12, za żadne pieniądze, a tak najniższa krajowa górą, 3 tysie dołem, pracodawca mniejszy podatek, alimenciarz więcej w kieszeni, tylko dziecko jak zwykle pominięte

Powiązane: Polityka rodzinna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki