Partia Tisza Petera Magyara zdobyła 138 mandatów w 199-osobowym węgierskim parlamencie; w ławach zasiądzie też skrajna prawica – wynika z opublikowanych danych Narodowego Biura Wyborczego (NVI) po podliczeniu niemal 95 proc. oddanych głosów.


Skrajnie prawicowy Ruch Naszej Ojczyzny (Mi Hazank) będzie mógł liczyć na siedem miejsc w jednoizbowym parlamencie. Koalicja Fidesz-KDNP pod wodzą premiera Viktora Orbana zdobyła jedynie 54 mandaty.
Według częściowych wyników Tisza wywalczyła 94 miejsca w okręgach jednomandatowych i 44 miejsca z list partyjnych. W przypadku Fideszu te liczby wynoszą odpowiednio 12 i 42.
Wynik Tiszy daje jej większość niezbędną do zmiany konstytucji i ustaw przyjmowanych przez rząd Orbana w ciągu ostatnich 16 lat jego nieprzerwanych rządów.
Orban już po podliczeniu nieco ponad 50 proc. oddanych głosów uznał swoją porażkę i pogratulował Magyarowi. W niedzielnych wyborach parlamentarnych odnotowano rekordową frekwencję; do godz. 18.30 w wyborach zagłosowało 77,8 proc. wyborców, czyli 5 856 515 osób.

Partia Magyara może liczyć na 138 miejsc w 199-osobowym parlamencie, a Fidesz – na 54. Skrajnie prawicowy Ruch Naszej Ojczyzny (Mi Hazank) zdobywa 7 miejsc. Większość konstytucyjna wynosi 133 mandaty
Tłum ludzi świętuje nad Dunajem zwycięstwo Magyara
Tysiące Węgrów zebrały się w niedzielną noc na budapeszteńskim Placu Batthyanyego i wzdłuż zachodniego brzegu Dunaju, by świętować zwycięstwo Petera Magyara i jego Tiszy w wyborach parlamentarnych. To nowe, inne, lepsze Węgry - mówią PAP.
Tysiące osób, w przeważającej mierze młodych, zgromadziło się nad Dunajem, by na tle oświetlonego budynku węgierskiego parlamentu cieszyć się z wygranej opozycji, a przede wszystkim - przegranej premiera Viktora Orbana. - Głosowalibyśmy chyba na każdego, kto miałby szansę pokonać Orbana - mówią niektórzy ze świętujących.
- Nie oczekuję, że sytuacja zmieni się z dnia na dzień, ale na pewno zmieni się na lepsze - tłumaczy 30-letni mieszkaniec Budapesztu.
W tłumie widać flagi narodowe Węgier, partyjne symbole Tiszy i flagi Unii Europejskiej. - To także głos oddany na to, że chcemy pozostać częścią Europy - wyjaśnia zwolennik Tiszy, który przyszedł świętować jej wygraną z unijną flagą.
Świętowaniu towarzyszą spontaniczne okrzyki radości, brawa i skandowanie: „Niech Tisza popłynie”. Skrót Partii Szacunku i Wolności - TISZA - jest węgierską nazwą rzeki Cisa.
Magyar: Orban pogratulował mi zwycięstwa w wyborach
Lider opozycyjnej partii Tisza Peter Magyar poinformował w niedzielę wieczorem na Facebooku, że premier Węgier Viktor Orban złożył mu gratulacje z okazji zwycięstwa w wyborach parlamentarnych.
- Przed chwilą premier Viktor Orban zadzwonił i pogratulował nam zwycięstwa – napisał Magyar niedługo po godz. 21, kiedy Narodowe Biuro Wyborcze (NVI) ogłosiło częściowe wyniki po przeliczeniu ponad 53 proc. głosów.

























































