REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Obrotny diagnosta robił fikcyjne badania techniczne pojazdów. Usłyszał 340 zarzutów

2026-03-15 19:30
publikacja
2026-03-15 19:30
Dodaj Bankier.pl w Google

Ponad 340 zarzutów prokurator przedstawił 67-letniemu diagnoście z Lublina, który miał za łapówki poświadczać nieprawdę w dowodach rejestracyjnych - podała we wtorek policja. Ustalono, że samochody przechodziły badania, choć nawet nie pojawiły się w stacji kontroli.

Obrotny diagnosta robił fikcyjne badania techniczne pojazdów. Usłyszał 340 zarzutów
Obrotny diagnosta robił fikcyjne badania techniczne pojazdów. Usłyszał 340 zarzutów
fot. Anatol Chomicz / / FORUM

Rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie podinsp. Andrzej Fijołek poinformował, że o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która działała od marca do września 2024 r. podejrzanych jest sześciu mężczyzn w wieku 24-67 lat.

Jak ustalono, w wyniku działania grupy do ruchu dopuszczane były pojazdy, których stan techniczny mógł stwarzać realne zagrożenie dla życia i zdrowia uczestników ruchu drogowego.

Policja podała, że liderem grupy był 67-latek, który pracował na stacjach diagnostycznych w Lublinie i w powiecie bialskim. Mężczyzna potwierdzał wykonanie badań technicznych w dowodach rejestracyjnych i dokonywał wpisów do ogólnopolskiego systemu informatycznego, mimo że pojazdy w tych dniach nie wjeżdżały do stacji.

- Pozostali zatrzymani dostarczali diagnoście dokumenty oraz pieniądze za „dokonanie” przeglądu technicznego pojazdu – przekazał Fijołek.

Mundurowi zatrzymali podejrzanych w ubiegłym tygodniu. Zajęli pieniądze, zaświadczenia o przeprowadzonych przeglądach i dowody rejestracyjne, które czekały na podbicie. Członkowie grupy mogli zyskać na procederze nawet 100 tys. zł. Prokuratura Okręgowa w Lublinie przedstawiła wszystkim zatrzymanym zarzuty przyjmowania korzyści majątkowych oraz poświadczania nieprawdy w dokumentach. 67-latek poza tym usłyszał ponad 340 zarzutów za fikcyjne badania techniczne pojazdów.

Wakacje na giełdzie

Szef grupy został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Pozostali podejrzani zostali objęci dozorem, mają wpłacić łącznie 180 tys. zł poręczenia majątkowego i mają zakaz opuszczania kraju.

Policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań w tej sprawie. Podejrzanym grozi do ośmiu lat więzienia. (PAP)

pin/ mark/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
nierzad
każdy,kto działa przeciwko POPISowi jest bohaterem i patriotą
bawara54
100 tysięcy więc "do schowka" Jak przekręty w milionach to już inna sprawa...Może bransoletka,zawiasy,prace społeczne...

Powiązane: Bezpieczeństwo na drogach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki