Na policję w Manchesterze zgłosił się pracownik jednego ze sklepów. Twierdził, że otrzymał od klienta podróbkę 20-funtowego banknotu. Brytyjscy stróże prawa byli tak zszokowani jakością falsyfikatu, że podzielili się swoim odkryciem na Twitterze.


Fałszywki trafiające do obiegu różnią się jakością. W historii zdarzały się przypadki niemal doskonałych fałszerstw – chociażby tzw. superdolara, który krąży po świecie od końca lat 80-tych. W jego przypadku odróżnienie falsyfikatu od prawdziwej studolarówki wymagało rzeczywiście specjalistycznej wiedzy.
Czasem jednak domorośli fałszerze nie zadają sobie nawet minimalnego trudu i próbują puścić w obieg „dzieła” pochodzące ze zwykłych domowych drukarek. Okaz, jaki otrzymała policja w Manchesterze, jest jednak przykładem, że niektórzy fałszerze nie są w stanie właściwie wykorzystać osiągnięć współczesnej techniki.
Hard to believe that this was accepted as legal currency. Won't name and shame establishment to avoid embarrassment. pic.twitter.com/9QCjTr71pH
— GMP City Centre (@GMPCityCentre) January 7, 2015
Banknot o nominale 20 funtów został wydrukowany na kolorowej drukarce laserowej. Fałszerzom nie chciało się nawet wykonać dwustronnego wydruku – awers i rewers zostały ze sobą spięte za pomocą… biurowego spinacza. Najciekawsze jest jednak to, że taka fałszywka została przyjęta przez jeden z lokalnych sklepów.
Policjanci podzielili się zdjęciem eksponatu na Twitterze. Jak napisano w wiadomości, z litości przemilczano nazwę sklepu, który pomylił taki banknot z legalnym środkiem płatniczym.

/mk





























































