REKLAMA

Na Wall Street spadki w rocznicę historycznego krachu

2020-10-19 22:05
publikacja
2020-10-19 22:05
fot. LUCAS JACKSON / Reuters

33. rocznica „Czarnego Poniedziałku” przywitała inwestorów solidnymi spadkami na nowojorskich parkietach. Naczelnym wytłumaczeniem poniedziałkowej przeceny akcji była niepewność związana z wdrożeniem drugiego pakietu wydatków fiskalnych.

Dla amerykańskich inwestorów 19 października to specyficzna data. Tego dnia w roku 1987 doszło do najsilniejszego dziennego załamania cen akcji na nowojorskich giełdach (-22,6% w przypadku Dow Jonesa). Choć to już odległa historia, to jednak w tak turbulentnym roku 2020 nic nie wydaje się niemożliwe i żaden scenariusz z góry nie może zostać uznany za nieprawdopodobny.

/ Bankier.pl

Dziś nic nie zapowiadało tak zdecydowanych spadków. Nowojorskie indeksy otworzyły się na niewielkich plusach. Lecz później kierowały się tylko w jedną stronę: w dół. Dow Jones osunął się o 1,43%, schodząc do 28 197,53 pkt. S&P500 zaliczył spadek o 1,63% i zakończył sesję na poziomie 3 426,91 pkt. Nasdaq zniżkował o 1,65%, finiszując z wynikiem 11 478,88 pkt.

- Mamy do czynienia z taką ogólną zmiennością. Nie byłbym zaskoczony, gdyby jutr to się wszystko odbiło – tak poniedziałkową sesję skomentował Tony Bedikian z Citizens Bank cytowany przez agencję Reuters.

To dość celna uwaga, pozwalająca wziąć w nawias wytłumaczenia pojawiające się w finansowych mediach. Tam oczywiście mówiono o niepewności związanej z brakiem politycznego porozumienia w sprawie tzw. pakietu fiskalnego. Zarówno Demokraci jak i Republikanie chcieliby wpompować w gospodarkę mniej więcej dwa biliony dolarów, finansując te gargantuiczne wydatki rządowe ekspansją długu publicznego. Na krótką metę ma to podkręcić koniunkturę gospodarcza, ale w dłuższym terminie skutkować będzie jedynie wyższym długiem, wyższą inflacją i zapewne słabszym dolarem.

Jednak na Wall Street mało kto myśli w perspektywie dłuższej niż kwartał. A jeśli już o kwartale mowa, to ten tydzień przyniesie wysyp raportów finansowych za III kw. (raportuje blisko 1/5 spółek z indeksu S&P500) Analitycy spodziewają się, że amerykańskie spółki zaprezentują wyniki znacznie lepsze niż w fatalnym II kwartale, lecz równocześnie zyski korporacji tworzących indeks S&P500 mają być o ok. 20% niższe niż przed rokiem.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (6)

dodaj komentarz
szczecinianin
Odp.Open mind wiesz kolego ,można się z Tobą zgodzić ,że przy okazji rządy próbują nas całkowicie podporządkować i zapewne na przełomie dziesięciolecia dojdzie do tego.
Nie mniej jednak cov-19 jest bardzo dużym zagrożeniem dla ekonomii.
A zagrożeniem naszej suwerenności jest pomysł Duński ,że zlikwidujmy
Odp.Open mind wiesz kolego ,można się z Tobą zgodzić ,że przy okazji rządy próbują nas całkowicie podporządkować i zapewne na przełomie dziesięciolecia dojdzie do tego.
Nie mniej jednak cov-19 jest bardzo dużym zagrożeniem dla ekonomii.
A zagrożeniem naszej suwerenności jest pomysł Duński ,że zlikwidujmy gotówkę mamy pewność płacenia podatków i pełną inwigilację nie wspomnę o tym ,że w takim przypadku system finansowy jest bezpieczny ,bo to będzie tylko zapis na kompie.
W tym dniu jeśli on nastąpi utracimy resztę wolności..
marcin321
Moim zdaniem prędko to nie nastąpi, ludzie wywieźliby rząd który wprowadziłby takie ustawy po pierwszej awarii sieci. Ostatnio w Żabce nie działały karty, to ludzie mieli mord w oczach.
obiektywny_komentator
Nie trzeba być bystrzakiem, żeby dostrzec, że część algorytmów spekulacyjnych już od około 13.10.2020 sprzedaje. Potencjalnie jest możliwość rozwinięcia dużego ruchu spadkowego, nawet do poziomów z marca 2020 i niżej.
pyotrosh
Powiem szczerze, ze skrycie na to licze. Mam tylko nadzieje, ze wystarczy mi gotowki by obkupic sie na emeryture zanim rynek odbije.
open_mind
Bajka. Kozioł ofiarny pod tytułem COVID-19. Dawno dawno temu, świat nawiedzały grypy, szło się do doktora albo nie, kupowało się lekarstwa albo nie i kurowało w domu. Trzeba przyznać że były one w dużo przypadkach paskudne i potrafiły nawet pozbawić życia w globalnym aspekcie nawet w setkach tysięcy. Obecnie mamy Bajka. Kozioł ofiarny pod tytułem COVID-19. Dawno dawno temu, świat nawiedzały grypy, szło się do doktora albo nie, kupowało się lekarstwa albo nie i kurowało w domu. Trzeba przyznać że były one w dużo przypadkach paskudne i potrafiły nawet pozbawić życia w globalnym aspekcie nawet w setkach tysięcy. Obecnie mamy Covid 19 gdzie po stwierdzeniu jego ,władze w zasadzie zrobią z nami co zechcą - kierują nas do wykańczalni obowiązkowo. A obok stawiają chłodnie na ciała dla dodania powagi sytuacji, propaganda rozwinęła się do tego stopnia ze zapchano szpitale i muszą organizować polowe. A w mas-mediach mamy notatki, z cyklu „wyśmiewał się z Covid 19 i nie żyje”. Rujnuje się na całym świecie tym resztki porządku, ładu i ekonomi światowej. Tak to chodzi zmianę systemu dłużnego o wprowadzenie na całego NWO i to nie jest spisek! Pozdrawiam Ps. Chciało by się zanucić.
„A Gdzie te grypy, prawdziwe takie,
Mmm, orły, sokoły, herosy!?
Gdzie te grypy na miarę czasów,
Gdzie te grypy!? - Jeeeee!”

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki