REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Materiały wybuchowe przy gazociągu w Serbii. Węgry wysyłają wojsko, Kijów odpiera zarzuty

2026-04-05 21:13, akt.2026-04-05 22:02
publikacja
2026-04-05 21:13
aktualizacja
2026-04-05 22:02
Dodaj Bankier.pl w Google

Napięcie na linii Budapeszt-Kijów sięga zenitu. Po znalezieniu ładunków wybuchowych przy kluczowym dla Węgier gazociągu w Serbii, Viktor Orbán skierował wojsko do ochrony infrastruktury, oskarżając Ukrainę o terroryzm energetyczny. Kijów stanowczo zaprzecza, a rosnąca w siłę węgierska opozycja mówi o „fałszywej fladze” i próbie zastraszenia obywateli na zaledwie tydzień przed historycznymi wyborami parlamentarnymi.

Materiały wybuchowe przy gazociągu w Serbii. Węgry wysyłają wojsko, Kijów odpiera zarzuty
Materiały wybuchowe przy gazociągu w Serbii. Węgry wysyłają wojsko, Kijów odpiera zarzuty
fot. AA/ABACA / /  Abaca Press

Premier Węgier Viktor Orban zwołał w niedzielę nadzwyczajne posiedzenie rady obrony po tym, gdy w sąsiedniej Serbii odkryto materiały wybuchowe w pobliżu rurociągu Balkan Stream łączącego oba kraje i transportującego gaz ziemny z Rosji - poinformowały węgierskie władze.

Prezydent Serbii Aleksandar Vuczić ogłosił w niedzielę, że w ramach śledztwa dotyczącego zagrożenia infrastruktury gazowej odkryto ładunek wybuchowy „o dużej sile rażenia”. Materiały wybuchowe znaleziono na północy Serbii przy gazociągu Balkan Stream transportującym przez Serbię rosyjski gaz na Węgry. Według Vuczicia „mógł on zagrozić dużej liczbie osób i spowodować poważne zakłócenia w dostawach gazu”.

Serbski prezydent oświadczył, że o sprawie natychmiast poinformował szefa rządu Węgier. „Przedstawiłem Viktorowi Orbanowi pierwsze wyniki śledztwa prowadzonego przez wojsko i policję w sprawie zagrożenia krytycznej infrastruktury gazowej łączącej Serbię i Węgry” – napisał na Instagramie.

Orban poinformował na platformie X, że po rozmowie z Vucziciem zwołał na popołudnie nadzwyczajną radę obrony Węgier. „Śledztwo trwa” - zaznaczył.

Wakacje na giełdzie

Węgry skierowały wojsko do ochrony infrastruktury dostarczającej rosyjski gaz

Premier Węgier Viktor Orban ogłosił w niedzielę po zakończeniu posiedzenia rady obrony, że do ochrony gazociągu TurkStream, którym do kraju trafia rosyjski gaz ziemny, zostanie wysłane wojsko. Wcześniej tego dnia serbskie władze poinformowały o znalezieniu przy gazociągu materiałów wybuchowych.

Komentując postanowienia rady, premier Orban oświadczył w zamieszczonym w sieci nagraniu, że „do ochrony i kontroli części gazociągu znajdującej się na terytorium Węgier zostanie skierowane wojsko”. - Doszło do akcji sabotażu gazociągu TurkStream w serbskiej Wojwodinie (północnej prowincji kraju - PAP). Szczęśliwie nikt nie został ranny, a dostawy działają bez przeszkód - powiedział Orban.

- Europa mierzy się obecnie z kryzysem energetycznym bez precedensu. Kraje europejskie potrzebują i będą potrzebować jeszcze więcej rosyjskich dostaw surowców energetycznych - zaznaczył węgierski premier, dodając, że gazociąg, w pobliżu którego doszło do incydentu, pokrywa 60 proc. węgierskiego zapotrzebowania na gaz.

Orban oskarżył w nagraniu Ukrainę o wieloletnie próby „odcięcia Europy od rosyjskich dostaw surowców energetycznych”. - Ukraińskie plany są zagrożeniem dla Węgier - stwierdził premier.


Budapeszt oskarża Ukrainę o sabotaż energetyczny

Szef MSZ Węgier Peter Szijjarto skomentował w niedzielę informację o odkryciu przez serbskie służby materiałów wybuchowych w pobliżu gazociągu łączącego oba kraje, podkreślając, że Budapeszt „nie da się zmusić do kupowania surowców energetycznych drożej i z mniej pewnych źródeł niż obecnie”.

Otrzymaliśmy zgłoszenie od naszych serbskich przyjaciół, że ktoś próbował wysadzić w powietrze gazociąg w Serbii, który gwarantuje bezpieczeństwo dostaw gazu dla Węgier. Zdecydowanie potępiamy ten najnowszy atak. Podważanie bezpieczeństwa naszych dostaw energii jest atakiem na naszą suwerenność - napisał Szijjarto na platformie X.

W zamieszczonym na Facebooku nagraniu dyplomata powiązał niedzielny incydent z ostatnim sporem z Ukrainą dotyczącym dostaw ropy i gazu na Węgry. - W ostatnich dniach i tygodniach Ukraińcy organizowali blokadę naftową (Węgier - PAP), a potem próbowali nałożyć na nas pełną blokadę energetyczną, atakując dronami rurociąg TurkStream. Teraz mamy dzisiejszy incydent - wymienił szef węgierskiej dyplomacji, nawiązując do wystosowanych wcześniej w tym tygodniu rosyjskich oskarżeń wobec Kijowa o ostrzał TurkStream i sytuacji wokół rurociągu Przyjaźń.

Ukraina: Nie mamy nic wspólnego z incydentem dotyczącym materiałów wybuchowych przy gazociągu w Serbii

Ukraina kategorycznie odrzuca próby powiązania państwa z incydentem dotyczącym materiałów wybuchowych znalezionych przy gazociągu w Serbii – oświadczył w niedzielę rzecznik MSZ w Kijowie Heorhij Tychyj. Stwierdził, że najprawdopodobniej jest to rosyjska operacja pod „fałszywą flagą”.

„Kategorycznie odrzucamy próby fałszywego powiązania Ukrainy z incydentem dotyczącym materiałów wybuchowych znalezionych w pobliżu rurociągu TurkStream w Serbii” - napisał Tychyj.

Rzecznik MSZ podkreślił, że Ukraina nie ma z tym zdarzeniem nic wspólnego. „Najprawdopodobniej jest to rosyjska operacja pod fałszywą flagą, stanowiąca część intensywnej ingerencji Moskwy w wybory na Węgrzech” – zaznaczył.

Lider opozycji zasugerował, że incydent w Serbii był rządową operacją pod fałszywą flagą

Lider węgierskiej opozycji Peter Magyar zasugerował w niedzielę, że odkrycie ładunków wybuchowych przy gazociągu łączącym Węgry z Serbią mogło być rządową operacją pod fałszywą flagą. Lider Tiszy wezwał premiera Viktora Orbana, by „przestał siać panikę zgodnie z planami jego rosyjskich doradców”.

„Od tygodni otrzymujemy ostrzeżenia z wielu źródeł, że po wcześniejszych nieudanych operacjach pod fałszywą flagą i spadku poparcia dla Fideszu, Viktor Orban – być może z pomocą Serbii i Rosji – może planować przekroczenie kolejnej granicy. Wiele osób sugerowało, że w Serbii może się coś »przypadkowo« wydarzyć, być może z udziałem gazociągu, około Wielkanocy, tydzień przed wyborami na Węgrzech. I tak się właśnie stało” - napisał Magyar na platformie X.

Opozycjonista wezwał przy tym Orbana do „natychmiastowego poinformowania opinii publicznej o tych wydarzeniach i do zaproszenia go na posiedzenie rady obrony”. „Niezależnie od tego, kto zorganizował tę prowokację, wynikła sytuacja będzie musiała zostać rozwiązana przez rząd Tiszy” - stwierdził przewodniczący tego ugrupowania.

Wzywam również Viktora Orbana, aby zaprzestał – przynajmniej w okresie świątecznym – siania paniki i zamętu, zgodnie z planami jego rosyjskich doradców” - dodał Magyar.

Polityk podkreślił w poście, że Orban „nie będzie w stanie zapobiec wyborom w najbliższą niedzielę ani powstrzymać milionów Węgrów przed położeniem kresu najbardziej skorumpowanym dwóm dekadom w historii” Węgier.

„Zaufanie narodu węgierskiego do służb bezpieczeństwa kraju zostało nadszarpnięte serią skandali wywiadowczych ujawnionych w ostatnich tygodniach. Węgrzy mają wszelkie powody, by obawiać się, że ustępujący premier, kierując się radami rosyjskich agentów, próbuje zasiać strach w swoim społeczeństwie poprzez operacje pod fałszywą flagą” - ocenił Magyar.

„Jeśli Orban i jego machina propagandowa wykorzystają tę prowokację do celów kampanii, będzie to równoznaczne z otwartym przyznaniem się, że była to zaplanowana operacja pod fałszywą flagą. Rząd Tiszy przeprowadzi kompleksowe i transparentne śledztwo, aby ustalić, kto ponosi polityczną odpowiedzialność za te zbrodnie przeciwko naszemu krajowi” - zapewnił przewodniczący Tiszy.

Gazociągowa wojna nerwów na Węgrzech

Rurociąg naftowy Przyjaźń, główny szlak transportujący rosyjską ropę naftową przez Ukrainę na Węgry i Słowację, jest nieczynny od końca stycznia, kiedy został uszkodzony w wyniku rosyjskich ataków. Władze w Kijowie zapewniają, że ropociąg remontują, jednak rządy w Budapeszcie i Bratysławie utrzymują, że ukraińskie władze celowo wstrzymują wznowienie tranzytu.

Obronimy bezpieczeństwo naszych dostaw i nie damy się zmusić do kupowania surowców energetycznych drożej i z mniej pewnych źródeł niż obecnie - zapewnił w niedzielę Szijjarto.

Gazociąg jest częścią systemu rurociągów Balkan Stream, którym rosyjski gaz ziemny przesyłany jest przez Turcję, Bułgarię i Serbię na Węgry. W lutym Orban nakazał wzmocnienie bezpieczeństwa infrastruktury energetycznej po wielokrotnym oskarżeniu Ukrainy o to, że dąży do zakłócenia dostaw surowców energetycznych na Węgry.

Do incydentu doszło na tydzień przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech. Główna partia opozycyjna tego kraju, TISZA, wyprzedza Fidesz Orbana w większości niezależnych sondaży. W marcowym badaniu firmy Median uzyskała poparcie na poziomie 58 proc. wśród zdecydowanych wyborców, a Fidesz - 35 proc. Środowe badanie ośrodka 21 Research Center wykazało, że TISZA cieszy się poparciem 56 proc. zdecydowanych wyborców, a ugrupowanie Orbana - 37 proc.

Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)

jbw/ zm/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
mesten
99% że Orban to sam podłożył że by zrobić zamęt przed wyborami.
cxc
Przygotowuje grunt pod stan wyjątkowy.
tomitomi
czekam , co w p-o LSCE wykręcą !??
bo wykręcą - to element walki !
pozhoga
To na pewno nie jest robota bandersynów: tak samo jak Nord Stream i Przewodowo.
pozhoga
,, na zaledwie tydzień przed historycznymi wyborami parlamentarnymi”
A czemu to one są niby ,,historyczne”?
to_i_owo
"tydzień przed historycznymi wyborami"

A na czym polega ich historyczność?

Że EUrokomunisci mają szansę wygrać?
nierzad
Polacy do dzieła,wspomóc braci Wegrów i Serbów
mkaminski100
Scenariusz przewidywany przez większość ekspertów.
Organowi kończą się argumenty a fałszywy zamach ujrzał światło dzienne, więc będzie próbował przenieść wybory.

Dziwię się że jeszcze ktoś mu ufa (ruskie farmy trolli pewnie będą nas zaraz przekonywały inaczej), ale ponoć jego elektoratem są głównie bardzo prości i często
Scenariusz przewidywany przez większość ekspertów.
Organowi kończą się argumenty a fałszywy zamach ujrzał światło dzienne, więc będzie próbował przenieść wybory.

Dziwię się że jeszcze ktoś mu ufa (ruskie farmy trolli pewnie będą nas zaraz przekonywały inaczej), ale ponoć jego elektoratem są głównie bardzo prości i często niepiśmienni Romowie więc czy ktoś się jeszcze dziwi
nierzad
to,tak samo,jak na tuska głosują młodzi,wykształceni,z wielkich miast.Już mistrz kłamstwa,michnik mówił tak lata temu.

Powiązane: Rurociąg Przyjaźń

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki