Wyroby z Outlastu w upalne dni chłodzą ciało, a w chłodne ogrzewają. - Działają jak termos. W przędzy zatopione są pęcherzyki gazu. To one utrzymują temperaturę ciała jak najbliżej 36,6 stopnia. Budowa i skład chemiczny pęcherzyków są tajemnicą firmy - mówi Maciej Pyrkosz, dyrektor handlowy Teofilowa.
Firma Outlast, która opracowała unikalną technologię, ostro reglamentuje licencje na wyrób produktów z jej wykorzystaniem. Pozwolenia na produkcję przędzy i dzianin Outlast dostają tylko wybrane firmy na świecie.
W Europie tę przędzę produkują tylko cztery zakłady. Teofilów będzie ją otrzymywał jako jedyny w Polsce. Do Łodzi przędza trafi z Portugalii. Amerykanie bardzo długo przyglądali się łódzkiemu zakładowi. Przez dwa lata badali jego pozycję na rynku, stabilność finansową, jakość urządzeń i fachowość załogi. W Łodzi pojawiła się nawet amerykańska komisja oceniająca jakość produkcji. - W końcu udało się. Kontrakt podpisaliśmy pod koniec kwietnia. Teraz trwają ostatnie przygotowania do produkcji - podkreśla z dumą dyrektor Pyrkosz.
Dzianina Outlast nie może być ot tak, po prostu sprzedana. Lista potencjalnych odbiorców musi również zostać zaakceptowana po drugiej stronie Atlantyku. - Wysłaliśmy Amerykanom kilka propozycji odbiorców z Polski, w tym jedną z Łodzi. Czekamy na odpowiedź - mówi dyrektor Teofilowa. Pytany o cenę "kosmicznej" dzianiny, robi tajemniczą minę. Wiadomo jednak, że nie będzie tania. Przykładowo skarpety z Outlastu w sklepie internetowym kosztują 70 zł, a kombinezon narciarski ponad 2 tys. zł.
ZTK Teofilów chce sprzedawać nowy wyrób producentom bielizny, kombinezonów i piżamek dla dzieci, a także odzieży sportowej. Licencja przewiduje rozprowadzanie dzianiny na rynkach Europy Środkowej i Wschodniej. Latem łódzka firma wyśle swoje oferty do odbiorców za wschodnią granicą.
Lista światowych producentów odzieży z Outlastu nie jest długa. Są na niej firmy odzieżowe (m.in. Pierre Cardin), markowi producenci bielizny i odzieży sportowej. Odbiorcami gotowych wyrobów jest wojsko i policja. Z Outlastu powstają materiały pokrywające narażone na przegrzanie wewnętrzne części kamizelek kuloodpornych.
Dziennik Łódzki
Marek Machwitz




























































