REKLAMA

RAPORTKanada pod lupą wywiadu. Rosja i USA grają separatystami z Alberty

2026-05-07 19:52, akt.2026-05-07 20:07
publikacja
2026-05-07 19:52
aktualizacja
2026-05-07 20:07

Separatyzm w prowincji Alberta stał się jednym z największych wyzwań dla władz Kanady, a m.in. Rosja i USA wykorzystują tę sytuację do kampanii dezinformacyjnej – ostrzegają autorzy najnowszego raportu kanadyjskiej platformy monitorującej DisinfoWatch.

Kanada pod lupą wywiadu. Rosja i USA grają separatystami z Alberty
Kanada pod lupą wywiadu. Rosja i USA grają separatystami z Alberty
fot. Joanne Dale / / Shutterstock

Ruch separatystyczny w Albercie jest napędzany pretensjami mieszkańców prowincji dotyczącymi polityki energetycznej, rządu federalnego, dostępu do rynku czy przekonaniami o dyskryminującym charakterze polityki gospodarczej i te tematy powinny być otwarcie dyskutowane w Kanadzie – napisali autorzy raportu, zwracając uwagę, że problem ma pochodzenie wewnętrzne.

„Głównym ostrzeżeniem tego raportu jest to, że słabości Kanady są już widoczne” – podkreślili.

„Zagraniczni aktorzy” - według ekspertów - „wykorzystują te pretensje, by osłabić kanadyjską jedność, zniekształcić rozumienie ze strony opinii publicznej lub podsycać pogląd, że secesja jest nieuchronna, właściwa lub popierana za granicą”.

Autorzy wskazują odrębne typy „zagranicznych aktorów”, czyli Rosję, USA oraz podmioty, które wykorzystując okazje tworzą trudne sytuacje z użyciem sztucznej inteligencji. „Choć motywy i metody są różne, wpływ jest podobny: znormalizować secesję, wzmocnić nieufność, przedstawić Kanadę jako wewnętrznie podzieloną i politycznie niestabilną oraz stworzyć niepewność, która mogłaby odstraszyć międzynarodowe inwestycje” – napisano w raporcie.

Raport opisuje wpływ Rosji jako ukrytą i stale utrzymywaną operację, kształtowaną doktryną, wykorzystującą kwestie dzielące opinię publiczną w zachodnich demokracjach. Wśród zidentyfikowanych działań Rosji wymieniono powielanie narracji separatystów zamieszczanej w mediach społecznościowych, poparcie dla Wexitu, jak kilka lat temu nazywano secesję Alberty.

Wakacje na giełdzie

Specjalizuje się w tym m.in. Pravda News Network, gdzie w badanym okresie między końcem grudnia 2025 r. a końcem kwietnia br. pisano np. o „51 stanie” i „Albertańczykach” 67 razy, podkreślając rzekome poparcie dla secesji wśród mieszkańców prowincji, a nawet uznanie jej jako państwa przez inne kraje, podczas gdy np. o prowincji Ontario tylko 14 razy.

Zaangażowanie USA jest otwarte, powiększające się i w niektórych przypadkach, zbieżne z (działaniami – PAP) Rosji” – napisano w raporcie, zwracając uwagę na wypowiedzi amerykańskich polityków sprzyjające separatystom oraz na działania amerykańskich influencerów związanych z ruchem MAGA, szeroko powielających narrację o secesji i aneksji przez USA.

Podczas prezydentury Donalda Trumpa retoryka o »51 stanie« przeszła poza prowokację w szerszą narrację, która stawia wyzwanie suwerenności Kanady - czyatmy w raporcie. Podkreślono w nim, że działalność influencerów ma poważne konsekwencje, ponieważ „przyciąga więcej uwagi niż tradycyjne instytucje” oraz przekształca narrację, która dotychczas znajdowała się na obrzeżach dyskusji publicznej w jeden z głównych tematów debaty.

Autorzy raportu przywołali przykład Tenet Media - przedsięwzięcia, w którym uczestniczyli zarówno Kanadyjczycy, jak i influencerzy z USA za rosyjskie pieniądze, czyli ok. 10 mln USD na działalność wspierającą secesję.

Raport wymienia też generowaną przez AI „slopagandę” jako kolejną kategorię zagrożeń. Podmioty próbujące wykorzystać zawirowania polityczne tworzą propagandę z wykorzystaniem sztucznej inteligencji, imitującą autentyczne komentarze Kanadyjczyków. Celem takich działań jest nasilanie pretensji mieszkańców Alberty i „rozmywanie granicy między rzeczywistymi wypowiedziami i skoordynowaną manipulacją”.

Za dwie największe słabości kanadyjskiego społeczeństwa autorzy raportu uznali deficyt zaufania i niespójność w rozumieniu rzeczywistości. Około jednej trzeciej Kanadyjczyków czuje niepokój w związku z separatystami w Albercie i nie uważa, że politycy są w stanie poradzić sobie z tym zagrożeniem. Dodatkowo około jednej czwartej Kanadyjczyków wykazuje niespójność w poglądach na temat separatyzmu, zagranicznych wpływów i reakcji polityków, a to jest otwarcie na podmioty kształtujące opinie i poglądy.

Autorzy raportu wskazują na konieczność działań politycznych, w tym legislacyjnych, edukacji, ale również na konieczność bliższej współpracy instytucji zajmujących się bezpieczeństwem.

Z Toronto Anna Lach (PAP)

lach/ ap/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (1)

dodaj komentarz
sterl
Co ma Rosja wspólnego z atakami USA na Kanadę?, wymuszeniami ceł i szantażem ekonomicznym ?, a do tego oficjalne próby włączenia Kanady do USA siłą? .Kanada się broni i jako jedyna bardzo skutecznie się broni przed szantażem USA i trzyma za ja.ja bo to największy dostawca ropy, nawozów , metali i drewna do USA .

Powiązane: Kanada

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki