WAKACJE NA GIEŁDZIE

Inwestować w fundusze czy na giełdzie? Na czym polega różnica?

2015-06-08 12:56
publikacja
2015-06-08 12:56
Inwestować w fundusze czy na giełdzie? Na czym polega różnica?
Inwestować w fundusze czy na giełdzie? Na czym polega różnica?
/ Materiały dla mediów

Zastanawiasz się, czy kupić akcje na Giełdzie Papierów Wartościowych czy nabyć jednostki uczestnictwa w funduszu akcyjnym, który inwestuje na GPW? Choć efekt jest podobny - nasze pieniądze będą ulokowane na warszawskim parkiecie - to różnice w sposobie inwestowania są znaczące, a każda z tych form ma swoje zalety i wady z punktu widzenia inwestora.

(Materiały dla mediów)

Bezpośrednie inwestowanie na giełdzie daje nam możliwość błyskawicznej reakcji na zmiany kursów. Rachunek maklerski możemy założyć bez wychodzenia z domu, np. na stronie internetowej naszego banku - z reguły wystarczy zalogować się do serwisu transakcyjnego i online złożyć wniosek o jego otwarcie. Możemy nawet kilka razy dziennie kupować i sprzedawać akcje, wykorzystując drobne wahnięcia w notowaniach (nie zapominając o prowizjach od zakupu akcji). To jednak wymaga od nas dużego zaangażowania, przede wszystkim śledzenia na bieżąco notowań.

Są też inwestorzy, którzy preferują spokojniejszy styl. Kupują upatrzone akcje z myślą, że sprzedadzą je drożej za kilka, kilkanaście miesięcy lub nawet za parę lat. Takie podejście nie oznacza jednak, że bieżące śledzenie rynku nie jest potrzebne. Aby właściwie dobrać spółki, należy zainteresować się ich kondycją i perspektywami. Potrzebna jest zatem znajomość branży, w której działają. Warto też regularnie czytać rekomendacje domów maklerskich i komentarze analityków.

Jak to wygląda w przypadku funduszy? Jeśli inwestujemy za pośrednictwem funduszu, całą pracę związaną z analizą spółek wykonują za nas osoby zarządzające aktywami. Eksperci podejmują decyzje, co i kiedy kupić oraz kiedy i które akcje sprzedać. Dodatkową zaletą funduszy jest to, że wystarczy dużo mniejszy kapitał, aby zdywersyfikować nasz portfel. Jednostki funduszy możemy kupić bez prowizji w oddziałach Deutsche Bank. Warto poznać najnowszą promocję banku, dzięki której kupując jednostki otrzymamy na rachunek zwrot 1% zainwestowanych środków. Przykładowo inwestując 50 tysięcy w wybrane przez nas fundusze dostępne w ofercie Deutsche Bank, otrzymamy na nasz rachunek 500 złotych. Maksymalnie bank zwraca inwestorom do 20 tysięcy złotych w gotówce.

Wakacje na giełdzie

Gdy inwestujemy tysiąc złotych w fundusz, który kupuje akcje spółek z WIG20 (20 największych spółek na GPW), to nasze pieniądze ulokowane zostaną w tych wszystkich 20 spółkach. Natomiast posiadając rachunek maklerski i bezpośrednio inwestując na giełdzie, za tysiąc złotych nie będzie nas stać na zakup akcji wszystkich firm z WIG20. W tym wariancie kupimy na przykład: dwie akcje KGHM-u za około 250 zł, dwie akcje jednego z banków za około 400 zł i dwie akcje koncernu paliwowego za 150 zł. Chcąc dobrze zdywersyfikować portfel, powinniśmy kupić jeszcze akcje ubezpieczyciela (jedna to koszt ok. 480 zł), ale na to już nam zabraknie środków. Co ważne, przy niskim kapitale, na giełdzie inwestować możemy kwoty będące wielokrotnością cen jednej akcji (np. możemy wydać 480 zł na jedną akcję PZU, 960 zł na dwie lub 1440 zł na trzy itd.) Wniosek z tego taki, że przy indywidualnym inwestowaniu na giełdzie bez odpowiednio dużego kapitału, skazani jesteśmy na zakup akcji niewielkiej liczby spółek, a to zwiększa ryzyko inwestycji.

W przypadku funduszy inwestycyjnych nie musimy kupować okrągłej liczby jednostek uczestnictwa. Inwestujemy np. 100 zł, 1000 zł lub 10 000 zł i nie ma znaczenia, czy kupimy za te kwoty 0,7 jednostki, 1,6 czy 2,5. Za każdym razem, gdy chcemy zainwestować, po prostu określamy kwotę, a fundusz sam przelicza, ile to będzie jednostek. Taka dowolność dotycząca wysokości inwestowanych środków jest ogromną zaletą.

Niestety w przypadku funduszy nie możemy reagować na zmiany koniunktury tak błyskawicznie, jak w przypadku bezpośredniego inwestowania na giełdzie. Proces nabywania i sprzedawania jednostek trwa z reguły około trzech dni. Tak więc, jeśli dziś widzimy imponujące wzrosty na giełdzie i chcemy dokupić jednostki, to zrobimy to po kursie, jaki będzie obowiązywał za dwa dni. Między innymi dlatego inwestowanie w fundusze zalecane jest w perspektywie długoterminowej.

Wybierając fundusze warto sprawdzić, w jaki sposób inwestują. Są takie, które deklarują, że 90-100 proc. środków inwestują na GPW. Inne precyzują, że dotyczy to wyłącznie spółek z indeksu WIG20, a są takie, które specjalizują się w małych i średnich spółkach itp. To są ważne informacje, z których wynika, że nasze pieniądze będą pracować na giełdzie także podczas bessy.

Jeśli więc chcemy być mniej zależni od giełdowej koniunktury, możemy wybrać fundusz, który inwestuje na giełdzie częściowo (np. w przedziale od 30 do 70 procent). Podczas hossy zarządzający "przesuwa" aktywa tak, by akcje stanowiły niemal 70 procent portfela. Gdy na giełdzie trudno jest zarobić, aktywa giełdowe ogranicza do 30 procent, pozostałe środki lokując w bezpieczniejszych instrumentach. Takie fundusze, nazywane zrównoważonymi, w czasie hossy zarabiają mniej od akcyjnych, ale w czasie bessy mniej tracą. Jeśli trudno Ci zdecydować, jakie ryzyko jesteś w stanie zaakceptować, a tym samym, jaki fundusz wybrać, porozmawiaj z ekspertami w oddziałach Deutsche Bank lub zadzwoń pod numer 801 118 118 lub +48 12 625 81 18 i umów się na spotkanie z doradcą.

Samodzielne inwestowanie na parkiecie ma dodatkowo tę zaletę, że inwestorzy giełdowi mają prawo do odpisywania strat od kwoty do opodatkowania. Stawka podatku od zysków kapitałowych jest stała - wynosi 19 procent, ale jeśli inwestorowi nie powiodło się i rok zakończył na minusie, a w kolejnym zarobił, to zysk do opodatkowania może pomniejszyć o wcześniejszą stratę. To nie dotyczy inwestujących w fundusze. Jeśli sprzedałeś jednostki funduszy ze stratą i kupisz inne, które przyniosły Ci zysk, to od całego tego zysku płacisz oczywiście podatek. Z tym że w przypadku funduszy obowiązek potrącenia nam należnego podatku spoczywa na instytucji finansowej, która wypłaca nam środki, podobnie jak w przypadku odsetek lokat i kont oszczędnościowych. Inwestor giełdowy otrzymuje natomiast od domu maklerskiego PIT-8C i musi rozliczyć dochód z giełdy indywidualnie. Plusem tego rozwiązania jest to, że inwestując samodzielnie na parkiecie rozliczasz się z fiskusem na korzystniejszych zasadach. Jeśli w trakcie roku podatkowego sprzedając i kupując akcje, na jednych straciłeś 100 zł a na innych zarobiłeś 100 zł, to nie płacisz podatku od zysków kapitałowych, ponieważ Twój zysk wyniósł zero. Natomiast jeśli sprzedasz jednostki w dwóch funduszach inwestycyjnych, z których jeden przyniósł stratę w wysokości 100 zł, a drugi zarobek w tej wysokości, to i tak płacisz 19 złotych podatku od tych 100 zł zysku.

Każdy sposób inwestowania jest dobry, jeśli prowadzi do celu - pomnażania pieniędzy i budowania kapitału na przyszłość. Grać na giełdzie czy kupować fundusze? To zależy, jaką masz wiedzę, ile czasu możesz poświęcić na inwestowanie, jakimi środkami dysponujesz i w jakim stopniu chcesz się zaangażować w monitorowanie swojej inwestycji. Powinieneś się zastanowić, co dla Ciebie będzie najlepszym wariantem. Jeśli zdecydujesz się na fundusze, zasięgnij opinii ekspertów w oddziałach Deutsche Bank. Co ważne, nabywając jednostki uczestnictwa za pośrednictwem oddziałów DB, nie płacisz prowizji, a ponadto bank odda Ci jeden procent zainwestowanych środków - maksymalnie nawet 20 tys. zł.

Niniejszy materiał, wraz z informacjami w nim zawartymi, nie stanowi porady inwestycyjnej i nie jest ofertą w rozumieniu kodeksu cywilnego. Zawiera on jedynie ogólne informacje na temat opisywanego produktu. Dokument ten jest przygotowany ze względów informacyjnych wyłącznie na potrzeby mediów. W celu otrzymania dalszych informacji prosimy o kontakt z Deutsche Bank Polska S.A. Symulacje przedstawione w tekście nie stanowią o przyszłym zwrocie z inwestycji.

Źródło:Artykuł sponsorowany
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
7-Eleven może dać Żabce więcej niż tylko pieniądze. Japończycy też mają się czego uczyć
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (15)

dodaj komentarz
~kaligula
pamietac nalezy o tym ze jak ktos zarabia to ktos traci wiec niew wszyscy beda zwyciezcami.
~adam
Jezu ludzie to jest forum bankier.pl a niektórzy piszą, że lepiej trzymać pieniądze w skarpecie... Zrozumcie że 1.fundusze inwestycyjne to nie polisolokaty 2. Nikt nie każe wam inwestować w fundusze akcyjne, możecie wybrać dużo mniej ryzykowne fundusze obligacji, albo jeszcze mniej ryzykowene pieniężne! Dodatkowo kupując je z poziomu Jezu ludzie to jest forum bankier.pl a niektórzy piszą, że lepiej trzymać pieniądze w skarpecie... Zrozumcie że 1.fundusze inwestycyjne to nie polisolokaty 2. Nikt nie każe wam inwestować w fundusze akcyjne, możecie wybrać dużo mniej ryzykowne fundusze obligacji, albo jeszcze mniej ryzykowene pieniężne! Dodatkowo kupując je z poziomu jakiegoś banku np mbanku czy bgż optima nie płaci się za zakup jednostek.
Jeśli nie wierzycie sprawdzcie sobie sami notowania np funduszu Unikorona Pieniężny, albo KBC Gamma, na przestrzeni ostatnich 10 lat-15lat i wtedy mówcie że nie da się nic zarobić na funduszach
~skoczek
Jeżeli fundusze to tylko ETF na indeksy giełdowe. 95% zarządzających TFI i tak nie pobije indeksu benchmark.
~Inwestor1234
Dokładnie tak. Szczególnie w Polsce. U naszych TFI tzw. Total Expense Ratio wynosi średnio 3,5%, w niektórych przypadkach nawet 5%.
~omijaj-TFI
wszystkie TFI oraz poliso-lokaty to sciema. Mydlenie oczu 'dawcom kapitalu'. Zarabiaja tylko tluste koty z towarzystw ubezpieczeniowych oraz funduszy - reszta sie nie liczy. Kupuj akcje - nawet jesli sie nie znasz na nich. Losujac dowolne masz 75% szans, ze wyjdziesz na tym lepiej niz w banku czy funduszach a wiele mozesz wszystkie TFI oraz poliso-lokaty to sciema. Mydlenie oczu 'dawcom kapitalu'. Zarabiaja tylko tluste koty z towarzystw ubezpieczeniowych oraz funduszy - reszta sie nie liczy. Kupuj akcje - nawet jesli sie nie znasz na nich. Losujac dowolne masz 75% szans, ze wyjdziesz na tym lepiej niz w banku czy funduszach a wiele mozesz sie nauczyc. Powodzenia
~as
ta, a ja niecały rok temu włożyłem trochę kasy w fundusz PKO Technologii i Innowacji i teraz jestem prawie 20% do przodu. Ściema jak nic.
~azazis odpowiada ~as
reklama musi być, ja oglądam reklamy funduszy to wszyscy tam zarabiają trochę inaczej jest w realu
~licytujmy odpowiada ~as
Ja miesiac temu w VTC i 5000% do przodu
~adam
istnieją nie tylko fundusze akcyjne! jak ktoś chcę zarabiać nieco więcej niż na lokacie,a boi się ryzyka może wybrać dobry fundusz pieniężny i prawdopodobnie zarobi trochę lepiej niż na lokacie, coś w okolicach 4%
~MichalD
Wiele osób inwestowało w fundusze inwestycyjne za pośrednictwem ubezpieczyciela, wykupując tzw POLISOLOKATY.

Polisolokaty to tylko alternatywa i to niezbyt dobra dla osób inwestujących bezpośrednio w fundusze inwestycyjne. Dotychczas głośno jest na temat opłat likwidacyjnych i świadczeń wykupu, które ubezpieczyciel nakłada
Wiele osób inwestowało w fundusze inwestycyjne za pośrednictwem ubezpieczyciela, wykupując tzw POLISOLOKATY.

Polisolokaty to tylko alternatywa i to niezbyt dobra dla osób inwestujących bezpośrednio w fundusze inwestycyjne. Dotychczas głośno jest na temat opłat likwidacyjnych i świadczeń wykupu, które ubezpieczyciel nakłada na klientów chcących zrezygnować.


Jeśli macie macie Państwo polisolokaty, z których nie jesteście zadowoleni lub już została pobrana opłata likwidacyjna, udzielę darmowej porady i pokieruję co zrobić, aby odzyskać utracone środki: 533 121 778.

Powiązane: Inwestowanie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki