Podczas gdy większość globalnych graczy rynkowych wstrzymuje oddech, niektórzy widzą w obecnym chaosie szansę. Choć najnowsze ankiety wskazują na skrajną ostrożność, duńscy stratedzy zaczynają grać va banque, stawiając na szybkie odbicie.


Strach przed inflacją i widmo stagflacji – to główne demony, które prześladują rynki finansowe od wybuchu wojny w Iranie. Jednak ostatnie wydarzenia dyplomatyczne, w tym ogłoszone zawieszenie broni, zaczynają drastycznie zmieniać ocenę ryzyka. Według ekspertów z Bankinvest właśnie teraz otwiera się okno transferowe dla kapitału, który chce zdążyć przed kolejną falą wzrostów.
Kontrariański sygnał: kiedy wszyscy się boją, czas kupować
Nastroje na rynkach są obecnie najbardziej pesymistyczne od lata ubiegłego roku. Badanie przeprowadzone przez Bank of America pokazuje, że inwestorzy masowo uciekali w gotówkę, tnąc ekspozycję na ryzykowne aktywa. Jednak dla Jakoba Vejlø, głównego stratega w Bankinvest, ten skrajny negatywizm to klasyczny wskaźnik kontrariański.
Mimo że niepewność wciąż jest wyczuwalna, a zagrożenia takie jak blokada Cieśniny Ormuz pozostają realne, podskórne trendy zaczynają wskazywać właściwy kierunek – wyjaśnia Vejlø.
Bankinvest nie poprzestaje na słowach. Instytucja już w połowie ubiegłego tygodnia zaczęła aktywne zakupy, zmieniając swoją strategię z neutralnej na nadważenie akcji. Szczególnym zainteresowaniem cieszą się:
- sektory cykliczne, które najmocniej reagują na poprawę koniunktury.
- spółki wzrostowe, które były wyprzedawane w fazie największej paniki.
Inwestorzy „przebierają nogami”
Od momentu ogłoszenia rozejmu, 8 kwietnia, główne indeksy giełdowe zyskały już ponad 4 proc. To pokazuje, jak ogromny głód zysków drzemie w inwestorach, którzy przez ostatnie tygodnie byli blokowani wyłącznie przez czynniki geopolityczne.

Sofie Manja Eger Huus, starszy strateg w Danske Bank, zauważa, że fundamenty gospodarcze są zaskakująco solidne. „Wygląda na to, że inwestorzy wręcz przebierają nogami, by móc wreszcie skupić się na pozytywach: solidnej gospodarce i perspektywie wzrostu zysków. Wojna w Iranie była niemal jedynym czynnikiem psującym ten obraz” – komentuje.
Co dalej? Prognozy na 2026 rok
Jeśli obecne zawieszenie broni przerodzi się w trwały pokój, rynki mogą czekać spektakularne wzrosty. Danske Bank przewiduje, że globalne akcje mogą wzrosnąć w nadchodzącym roku o więcej niż historyczne 8%. Największy potencjał odbicia drzemie w:
- europejskich bankach i przemyśle,
- sektorze oprogramowania i branży IT,
- konsumpcji cyklicznej.
Mimo że amerykański indeks S&P 500 jest blisko swoich szczytów, Jakob Vejlø widzi miejsce na dalszą ekspansję. Prognozuje on, że S&P 500 wzrośnie o kolejne 10 proc. w 2026 roku. Dodatkowym paliwem dla giełdy w USA mają być nadchodzące wybory środka kadencji (midterms), które będą wywierać presję na administrację Donalda Trumpa, by prowadziła politykę sprzyjającą stabilizacji gospodarczej.
Gdzie leży ryzyko?
Scenariusz optymistyczny opiera się na kruchym fundamencie pokoju. Jeśli dyplomacja zawiedzie, rynek ropy gwałtownie się zacieśni, a strach przed stagflacją powróci ze zdwojoną siłą, obecne zakupy mogą okazać się przedwczesne. Na ten moment jednak, duńscy gracze wybierają optymizm.
Kasper Ohmeyer & Anine Holmelund Frandsen





























































