Niedziela była czterdziestym szóstym dniem inwazji Rosji na Ukrainę.


Sztab Generalny: Rosjanie kończą przygotowania do ofensywnej operacji na wschodzie
Wojska rosyjskie próbują dokończyć przygotowania do ofensywy, której celem będzie zdobycie wschodniej części Ukrainy - poinformował w niedzielę w podsumowaniu sytuacji operacyjnej Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.
ONZ: od początku wojny na Ukrainie zginęło 1793 cywilów
Od początku wojny na Ukrainie zginęło 1793 cywilów, a 2439 zostało rannych - poinformowało w oświadczeniu opublikowanym w niedzielę Biuro Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka (OHCHR).
"Większość odnotowanych ofiar cywilnych była spowodowana użyciem broni o szerokim obszarze rażenia, w tym ostrzałem z ciężkiej artylerii i wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych, a także atakami rakietowymi i powietrznymi" – czytamy w komunikacie.
Rzeczniczka praw człowieka o kolejnych świadectwach rosyjskich zbrodni - gwałtów, tortur, zabójstw
Ukraińska rzeczniczka praw człowieka Ludmyła Denisowa poinformowała o nowych świadectwach rosyjskich zbrodni - tortur, gwałtów i zabójstw na terenach, które okupowała armia rosyjska. W Makarowie zakatowano 80-letniego mężczyznę, w Irpieniu żołnierze rosyjscy zgwałcili ciężarną.
W Makarowie w obwodzie kijowskim rosyjscy żołnierze obcięli ręce 80-letniemu mężczyźnie na oczach jego córki. Mężczyzna zmarł – oświadczyła Denisowa. W Irpieniu, w tym samym obwodzie, 20-letnia ciężarna kobieta została zgwałcona przez dwóch Rosjan; straciła dziecko.
Według informacji Denisowej w obwodzie czernihowskim znaleziono ciała zastrzelonych ludzi, prawdopodobnie miejscowych mieszkańców, przy cerkwi, w której rosyjscy żołnierze rozmieścili swój sztab.
W obwodzie chersońskim mężczyzna był bity, m.in. kolbami karabinów, na oczach córki.
Denisowa oświadczyła, że w miejscowościach, które znajdowały się pod rosyjską okupacją są dziesiątki, a nawet setki osób, które były katowane, okaleczane, torturowane.
„Terror, brutalne traktowanie i zabójstwa ludności cywilnej na okupowanych terytoriach to zbrodnie wojenne” – napisała Denisowa w komunikacie na Facebooku.
Sullivan: Nowy dowódca wojsk rosyjskich będzie organizował kolejne zbrodnie na Ukrainie
Doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan powiedział w niedzielę, że spodziewa się, iż nowy dowódca wojsk rosyjskich na Ukrainie, generał Aleksandr Dwornikow, będzie organizował kolejne zbrodnie na ukraińskiej ludności cywilnej.
"Ten generał będzie po prostu kolejnym autorem zbrodni i okrucieństw wobec cywilów ukraińskich. Stany Zjednoczone zamierzają zrobić wszystko, co możliwe, by wesprzeć Ukraińców, którzy stawiają opór jemu i wojskom, którymi on dowodzi" - powiedział Sullivan.
Doradca prezydenta Joe Bidena obarczył Dwornikowa winą za okrucieństwa wobec cywilów w Syrii i dodał, że USA spodziewają się teraz podobnego rodzaju działań na Ukrainie.
Według BBC generał Dwornikow przejął od niedawna dowództwo wojsk rosyjskich prowadzących inwazję na Ukrainę. Wcześniej był jednym z dowódców rosyjskiej operacji militarnej w Syrii - pełnił tę funkcję na początku interwencji. Po odejściu z tego stanowiska w 2016 roku został dowódcą rosyjskiego Południowego Okręgu Wojskowego.
Opisywana przez media zachodnie decyzja o zmianie dowódcy zapadła w czasie, gdy - według ocen ukraińskich - Rosja przygotowuje się do większej ofensywy we wschodniej Ukrainie.
Sullivan powiedział także, że odpowiedzialność za ataki na cywilów na Ukrainie spada na Kreml i ocenił, że systematyczne ataki rosyjskie na cywilów są zbrodniami wojennymi. Zapewnił, że Stany Zjednoczone nadal będą wywierać presję na gospodarkę rosyjską. Prezydent Biden rozmawia z partnerami europejskimi o zmniejszeniu zależności od ropy z Rosji - poinformował Sullivan.
Zastępca dowódcy pułku "Azow" o sytuacji w Mariupolu
Zastępca dowódcy pułku "Azow" Swiatosław Pałamar opowiedział w niedzielę o sytuacji w Mariupolu i uczuciach jakie targają ukraińskimi obrońcami miasta, atakowanego przez wojska rosyjskie.
"Czy zastanawialiście się nad tym, jak to jest tutaj być, walczyć w takich warunkach, co czują obrońcy Mariupola? Jest tak, że jak wysyłają ci SMS-a z pytaniem +jak się masz, przyjacielu?+, to ty pięć minut wcześniej włożyłeś swojego towarzysza broni, którego znałeś przez siedem lat, do czarnej torby. A wczorajszy dowódca plutonu, który ma 22 lata, dziś dowodzi batalionem, dowodzi lepiej niż pułkownik, który całe życie otrzymywał od państwa pensję" - oznajmił Pałamar w nagraniu zamieszczonym na Twitterze.
"Jest tak, że +Azow+ atakuję kompanię elitarnego specnazu. Kiedy nasze dziewczyny gotują zupę z tego, co mają, to nie przechodzi ona przez usta, bo kilka przecznic dalej dziecko umiera z głodu, a ty nie możesz mu pomóc... To politycy, którzy mówią, że +wspieramy ich, jesteśmy w stałym kontakcie+, ale od ponad dwóch tygodni nikt nie odbiera telefonu i nikt się z nikim nie komunikuje" - ujawnił zastępca dowódcy pułku "Azow".
Prokurator generalna Ukrainy w Sky News: 1222 zabitych w obwodzie kijowskim
Do tej pory w obwodzie kijowskim wiadomo o zabitych 1222 osobach w wyniku rosyjskiej inwazji - poinformowała w niedzielę w rozmowie z brytyjską stacją Sky News prokurator generalna Ukrainy Iryna Wenediktowa.
"Dziś rano mieliśmy 1222 zabitych tylko w obwodzie kijowskim" - powiedziała Wenediktowa, choć jak dodała, teraz walki toczą się głównie we wschodniej części kraju.
"To, co widzimy teraz na Ukrainie, to nadal walki we wschodniej części naszego kraju, absolutnie brutalne i agresywne. Obwody doniecki, ługański i charkowski były atakowane ostatniej nocy i widzimy, że rosyjskie wojska znowu zaczęły zajmować nasze terytorium i zabijać naszych ludzi" - dodała.
Podczas rozmowy poinformowała również, że władze ukraińskie zidentyfikowały do tej pory 500 podejrzanych o zbrodnie wojenne na terenie kraju, a liczba przypadków domniemanych zbrodni wojennych wynosi 5600.
Doradca prezydenta: rozpoczął się pierwszy etap rosyjskiej ofensywy w Donbasie
Już rozpoczął się pierwszy etap rosyjskiej ofensywy w Donbasie - oświadczył doradca prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego Ołeksij Arestowycz. Jak dodał, przeciwnik będzie próbował atakować jednocześnie z północy i południa. W Donbasie już rozpoczął się pierwszy etap ataku rosyjskich wojsk, oczekiwane jest przybycie wzmocnienia dla rozpoczęcia drugiego etapu - powiedział Arestowycz, cytowany w niedzielę przez agencję Unian.
"Teraz wszyscy czekają na drugi eszelon. A drugi eszelon to: 10 batalionowych grup taktycznych, które dojeżdżają z Dalekiego Wschodu, (...) 5 armia, i ci, których wywieźli z północy u nas - od Kijowa, Czernihowa, do Sum" - przekazał doradca Zełenskiego.
Według niego siły z Dalekiego Wschodu jeszcze nie osiągnęły pozycji do ataku, a wojska wycofane z północy Ukrainy nie są jeszcze gotowe do ofensywy.
Arestowycz zapowiadał wcześniej, że w najbliższych dwóch tygodniach w Donbasie dojdzie do ciężkich walk, które będą decydujące dla dalszej fazy wojny.
CNN: 12-kilometrowy konwój wojskowy na wschód Charkowa
12-kilometrowy konwój wojskowy na wschód od Charkowa zarejestrowano na zdjęciach satelitarnych przeanalizowanych przez Maxar Technologies – poinformowała w niedzielę telewizja CNN.
🇷🇺🇺🇦 Zdjęcia satelitarne przedstawiające prawie 13-kilometrową kolumnę rosyjskich pojazdów wojskowych w miejscowości Wełykyj Burłuk w obwodzie charkowskim (na wschód od Charkowa). Kolumna przemieszcza się na południe. Zdjęcia z 8 kwietnia - @Maxar via CNN. pic.twitter.com/KKa6IaXpma
— Cezary Faber (@CezaryFaber) April 10, 2022
Na zdjęciach widać konwój przemieszczający się w sobotę przez miejscowość Wełyky Burłuk, leżącą w obwodzie charkowskim przy granicy z Rosją, nieco ponad 100 km na wschód od Charkowa.
W skład konwoju wchodzą "pojazdy opancerzone, ciężarówki z systemami artyleryjskimi i dodatkowy sprzęt" – podał amerykański koncern Maxar Technologies.
Media: w Chersoniu rozpędzono pokojową demonstrację
Pokojową demonstrację rozpędzili w niedzielę w okupowanym przez siły rosyjskie Chersoniu na południu Ukrainy żołnierze rosyjscy – poinformował portal Suspilne, powołując się na swoich korespondentów.
Suspilne pisze, że żołnierze rosyjscy oddawali strzały, ale na razie nie wiadomo, czy ktoś został ranny lub zatrzymany.
Mieszkańcy obwodu chersońskiego regularnie biorą udział w pokojowych akcjach protestu przeciwko rosyjskiemu agresorowi. Rosyjscy wojskowi w odpowiedzi stosują siłę; są osoby ranne i zatrzymane.
Doradca szefa MSW: Rosja chce deindustrializacji Ukrainy
Strategia Rosji na Ukrainie to deindustrializacja tego kraju, celem ostrzałów są obiekty infrastruktury we wschodnich obwodach: charkowskim, mikołajewskim, dniepropietrowskim - powiedział w niedzielę w wywiadzie telewizyjnym szef MSW Ukrainy Wadym Denysenko.
"Kluczowe zadanie jest proste: to próba deindustrializacji Ukrainy i rzeczywiście zniszczenie obiektów infrastruktury" - powiedział Denysenko, cytowany przez agencję Unian.
Ocenił, że takie ostrzały rakietowe mają też za zadanie wywołać panikę wśród ludności i wywrzeć efekt demoralizujący.
Denysenko prognozował wcześniej, że główne siły Rosji będą teraz skupione w Donbasie na wschodzie Ukrainy. Według jego słów od działań armii ukraińskiej na wschodzie kraju zależy wynik co najmniej obecnego etapu wojny.
Ambasador: Izrael rozpoczął dostawy pomocy humanitarnej na Ukrainę
Izrael rozpoczął dostawy pomocy humanitarnej na Ukrainę, ruszył już most powietrzny z transportami leków i żywności - poinformował w niedzielę ambasador Izraela w Kijowie Michael Brodsky.
"Izrael zainicjował humanitarny most powietrzny na Ukrainę. Sześć samolotów transportowych w najbliższych kilku tygodniach zabierze leki, materiały medyczne, żywność itd." - napisał ambasador na Twitterze: https://tinyurl.com/2p9ff8rj. Jak dodał, pierwszy ładunek już trafił na Ukrainę.
Ambasador dołączył zdjęcia samolotu z pomocą humanitarną.
Prokurator generalna: zidentyfikowaliśmy 500 podejrzanych o zbrodnie wojenne
Władze Ukrainy zidentyfikowały 500 podejrzanych o zbrodnie wojenne, a samych przypadków domniemanych zbrodni wojennych naliczyły do tej pory 5600 - powiedziała w niedzielę w brytyjskiej stacji Sky News prokurator generalna Ukrainy Iryna Wenediktowa.
Określiła ona prezydenta Rosji Władimira Putina jako "głównego zbrodniarza wojennego XXI wieku", ale wyjaśniła, że ze względu na pełnione stanowisko, ma on pewien immunitet przed ściganiem.
Mówiąc o piątkowym ataku na stację kolejową w Kramatorsku, powiedziała: "Absolutnie jest to zbrodnia wojenna, to był rosyjski pocisk rakietowy, który zabił ponad 50 osób. Ci ludzie chcieli tylko ratować swoje życie, chcieli być ewakuowani. To były kobiety, to były dzieci, oni po prostu chcieli ocalić swoje życie". Zapytana, czy wie na pewno, że był to rosyjski atak, Wenediktowa odparła: "Mamy dowody".
Poinformowała, że w Mariupolu na południu Ukrainy, który był nieustannie ostrzeliwany od kilku tygodni, zniszczonych jest 90 proc. infrastruktury cywilnej. "Oczywiście to, co widzimy na miejscu we wszystkich regionach Ukrainy, to zbrodnie wojenne, zbrodnie przeciwko ludzkości i robimy wszystko, aby to ustalić" - dodała.
Władze: lotnisko w mieście Dniepr jest całkowicie zniszczone
Rosyjskie ataki rakietowe zniszczyły lotnisko i pobliską infrastrukturę w mieście Dniepr na środkowym wschodzie Ukrainy - poinformował w niedzielę szef władz obwodu dniepropietrowskiego Wałentyn Rezniczenko na Telegramie.
"Niestety ataki orków były dziś częste. W Zwoneckem (wieś na południe od miasta Dniepr) trafili w obiekt infrastruktury. Pracują tam teraz ratownicy. Szczegóły dotyczące zniszczeń i ofiar są ustalane. I kolejny atak na lotnisko w mieście Dniepr. Nie ma już po nim śladu. Samo lotnisko zostało zniszczone, podobnie jak pobliska infrastruktura" - stwierdził Rezniczenko.
Władze: rosyjscy żołnierze zabijają cywilów w Mariupolu na ulicach
Rosyjscy żołnierze zabijają cywilów w Mariupolu w obwodzie donieckim na ulicach, a nawet fotografują się z ich ciałami – oświadczył w niedzielę doradca mera miasta Petro Andriuszenko na Telegramie.
Według niego wojska rosyjskie dokonują "czystki" cywilnych mieszkańców, którzy nie ulegli okupantom, i w tym celu stworzyli w mieście kilka posterunków.
"W trakcie czystek okupanci mają czelność zabijać cywilów prosto na ulicy, a potem fotografować się, żeby pochwalić się +zwycięstwem+" – napisał Andriuszenko.
Dodał, że żołnierze rosyjscy zabierają ciała zabitych z ulic i palą je w krematoriach. Dzień wcześniej rada miejska Mariupola pokazała podziemne przejście na przedmieściach, gdzie okupanci zorganizowali punkt składania ciał zabitych mieszkańców.
Andriuszenko powiedział też, że mężczyźni są przymusowo "mobilizowani" w szeregi bojowników samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej.
Mariupol jest od ponad miesiąca zablokowany przez siły rosyjskie. Według wstępnych danych zginęło tam już co najmniej 5 tys. mieszkańców.
Liczba ofiar śmiertelnych ataku w Kramatorsku wzrosła do 57
Do 57 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych piątkowego ataku na dworzec kolejowy w Kramatorsku w obwodzie donieckim na Ukrainie – poinformował w niedzielę mer miasta Ołeksandr Honczarenko w telewizji Espreso.
"Według stanu na dziś mamy już 57 zabitych. 38 osób zginęło od razu na peronie dworca, a 19 niestety zmarło w naszych szpitalach, z czego 5 to dzieci" – oznajmił Honczarenko.
Dodał, że w nocy z piątku na sobotę 80 ciężko rannych pacjentów przewieziono w celu udzielenia im specjalistycznej opieki medycznej do miasta Dniepr. W szpitalach Kramatorska pozostaje wciąż 114 rannych, w tym jedna kobieta, o której życie walczą lekarze.
Mer powiedział też, że według szacunków władz z Kramatorska ewakuowały się już wszystkie osoby, które chciały – 160 tys. spośród 220 tys. mieszkańców miasta.
W momencie ataku na dworcu i w jego pobliżu przebywało ok. 4 tys. osób oczekujących na ewakuację, zgodnie z zaleceniami władz, przed spodziewaną rosyjską ofensywą w Donbasie. Były to głównie kobiety, dzieci i osoby starsze.
Denisowa: Najeźdźcy prowadzą przymusową mobilizację na okupowanych terytoriach
Na terenach czasowo okupowanych obywatele Ukrainy są mobilizowani do działań wojennych po stronie państwa-agresora, poinformowała w niedzielę Ludmiła Denisowa Komisarz Rady Najwyższej Ukrainy ds. Praw Człowieka
Wróg rozpoczął przymusową mobilizację w szeregi przestępczej „milicji ludowej” na niektórych tymczasowo okupowanych terytoriach. Mężczyźni są okresowo przetrzymywani w punkcie kontrolnym w Wasylówce w obwodzie zaporoskim. Dysponujemy listą przetrzymywanych-powiedziała Denisowa.
Przy wjeździe do Melitopola na przejściach granicznych rosyjscy okupanci zmuszają mężczyzn do wstąpienia do armii rosyjskiej. Podobne „propozycje” wysuwają wojska rosyjskie w Heniczsku w obwodzie chersońskim.
Ponadto w Melitopolu kolaboranci dostarczają rosyjskim bojownikom wykazy mieszkań, w których mieszkają mężczyźni.
Przymusowa mobilizacja na terytoriach okupowanych stanowi naruszenie art. 51 Konwencji Genewskiej dotyczącej ochrony osób cywilnych w czasie wojny. Surowo zabrania państwu okupującemu zmuszania osób znajdujących się pod ochroną, tj. znajdujących się pod kontrolą strony konfliktu lub państwa okupującego, którego nie są obywatelami, do służby w jego siłach zbrojnych lub pomocniczych, przypomina ukraińska komisarz ds.praw człowieka.
Denisowa zaapelowała do Komisji ONZ ds. badania naruszeń praw człowieka podczas rosyjskiej inwazji wojskowej na Ukrainę oraz do misji eksperckiej utworzonej przez państwa uczestniczące w OBWE w ramach Mechanizmu Moskiewskiego, aby uwzględniła te fakty dotyczące zbrodni wojennych i łamania praw człowieka na Ukrainie.
Denisowa informowała 7 kwietnia, że okupanci przymusowo mobilizowali mężczyzn na obrzeżach Mariupola, który jest czasowo kontrolowany przez wojska rosyjskie.
Stoltenberg: NATO planuje stałą obecność wojskową na granicy
NATO jest „w samym środku bardzo fundamentalnej transformacji”, która będzie odzwierciedlać „długoterminowe konsekwencje” działań rosyjskiego prezydenta Władimira Putina, powiedział Stoltenberg w opublikowanym w sobotę wywiadzie dla gazety "The Telegraph".
NATO pracuje nad planami stałej obecności wojskowej na swojej granicy w celu zwalczania przyszłej rosyjskiej agresji, donosi "The Telegraph", powołując się na sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga.
„To, co teraz widzimy, to nowa rzeczywistość, nowa normalność dla europejskiego bezpieczeństwa. Dlatego poprosiliśmy teraz naszych dowódców wojskowych o zapewnienie opcji dla tego, co nazywamy resetem, długoterminową adaptacją NATO” – cytuje Stoltenberga.
Stoltenberg, który przedłużył swoją kadencję szefa sojuszu o rok, powiedział również w wywiadzie, że decyzje o resecie zostaną podjęte na szczycie NATO, który odbędzie się w Madrycie w czerwcu.
Inwazja Rosji na Ukrainę wywołała największy kryzys uchodźczy w Europie od czasów II wojny światowej i skłoniła zachodnie kraje do przemyślenia swojej polityki obronnej- pisze "The Telegraph".
Szef MSW: Rosjanie zostawiali ładunki wybuchowe nawet w pralkach
Rosjanie zostawiali ładunki wybuchowe w budynkach, gdzie mieszkali, nawet w pralkach – oświadczył w niedzielę minister spraw wewnętrznych Ukrainy Denys Monastyrski w telewizji.
Poinformował, że ładunki wybuchowe znajdowano w wykorzystywanych przez żołnierzy rosyjskich mieszkaniach obrońców praw człowieka, żołnierzy i pracowników służb ratunkowych. O tym, kto jest właścicielem mieszkania, dowiadywali się, gdy je okradali.
Monastyrski podkreślił, że żołnierze rosyjscy zostawiali ładunki wybuchowe także w samochodach. Jak poinformował, jeden człowiek zginął, otwierając bagażnik swojego samochodu.
W obwodzie kijowskim znaleziono masowy grób z cywilami
W miejscowości Buzowa w obwodzie kijowskim na Ukrainie znaleziono masowy grób z cywilami - poinformował przedstawiciel lokalnych władz Taras Didycz, cytowany przez agencję Unian.
"Wracamy teraz do życia, ale mieliśmy podczas okupacji swoje +gorące+ punkty, zginęło wielu cywilów" - przekazał Didycz, szef władz dmytriwskiej hromady (gminy).
"To trasa Kijów-Żytomierz, w szczególności między wsią Myłe i Mrija, gdzie ostrzelano ok. dziesięciu samochodów z ludźmi. Również obok stacji paliw w Buzowej znaleźliśmy dziś w dole (...) cywilów" - przekazał, cytowany w sobotę wieczorem przez Unian.
Jak dodał, były też "fakty ostrzału, kiedy poprzez bezpośrednie uderzenie w mieszkanie zginął człowiek".
Zaznaczył, że pozostali żywi świadkowie tych wydarzeń.
Sztab: w obwodzie chersońskim Rosjanie drukują materiały agitacyjne, by przeprowadzić tzw. referendum
W Nowej Kachowce w obwodzie chersońskim na południu Ukrainy Rosjanie drukują materiały agitacyjne, by przeprowadzić tzw. referendum w sprawie utworzenia "Chersońskiej Republiki Ludowej" - podaje w niedzielę rano sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.
Rosjanie próbują przerwać obronę ukraińskich sił pod miastem Izium w obwodzie charkowskim oraz próbują przejąć pełną kontrolę nad Mariupolem, prowadząc działania szturmowe i ostrzały. Próbują przejąć centrum miasta. Kontynuują też częściową blokadę i ostrzały Charkowa.
Według sztabu Rosjanie utworzyli szpitale polowe i warsztaty sprzętu wojskowego na tymczasowo zajętych terytoriach obwodów charkowskiego, zaporoskiego i chersońskiego. W związku ze stałym napływem rannych rosyjskich żołnierzy w szpitalach nie wystarcza wykwalifikowanego personelu medycznego. Rosjanie mają problemy z zapasami środków medycznych.
W rejonie melitopolskim w obwodzie zaporoskim Rosjanie prowadzą rewizje w mieszkaniach cywilów. Sprawdzają dokumenty, obecność środków transportu i zapasów jedzenia. Prowadzone są przesłuchania w sprawie miejsca pracy bliskich. Rosjanie żądają informacji o byłych pracownikach organów ścigania, wojskowych, uczestnikach wojny w Donbasie.
W Nowej Kachowce w obwodzie chersońskim Rosjanie drukują materiały agitacyjne - broszury, plakaty etc. - by przeprowadzić tzw. referendum w sprawie utworzenia "Chersońskiej Republiki Ludowej".
W obwodzie ługańskim na tymczasowo okupowanych terytoriach wzmacniana jest przymusowa mobilizacja mieszkańców.
Sztab podkreśla, że w obwodzie donieckim i ługańskim minionej doby ukraińskie siły odparły osiem ataków wroga, zniszczono m.in. cztery czołgi. Siły Zbrojne Ukrainy strąciły trzynaście celów powietrznych - trzy samoloty, jeden śmigłowiec, pięć dronów i cztery rakiety manewrujące.
Rosja powołuje byłych żołnierzy i rekrutuje w Naddniestrzu
Rosyjskie wojska próbują uzupełniać straty poniesione w walkach na Ukrainie powoływaniem z powrotem żołnierzy zwolnionych ze służby wojskowej oraz rekrutacją w Naddniestrzu w Mołdawii - poinformowało w niedzielę brytyjskie ministerstwo obrony.
"W odpowiedzi na rosnące straty rosyjskie siły zbrojne dążą do zwiększenia liczebności wojsk wykorzystując personel zwolniony ze służby wojskowej po 2012 roku. Starania o zwiększenie siły bojowej obejmują również próby rekrutacji z nieuznawanego regionu Naddniestrza w Mołdawii" - napisano w codziennej aktualizacji wywiadowczej.
Ostrzały w obwodzie dniepropietrowskim
Kilka miejsc w obwodzie dniepropietrowskim na południowym wschodzie Ukrainy zostało ostrzelanych w ciągu ostatniej doby – poinformował w niedzielę szef władz tego regionu Wałentyn Rezniczenko na Telegramie.
"Dla naszego obwodu to była doba antyrekordów. Syreny wyły praktycznie co godzinę. I niestety były +trafienia+ w różnych rejonach" – napisał Rezniczenko.
W mieście Dniepr zniszczony został obiekt infrastruktury, na skutek czego wybuchł pożar. Był on gaszony przez kilka godzin. Jedna osoba została ranna.
W rejonie pawłohradzkim rakieta trafiła w obiekt przemysłowy, niszcząc pomieszczenia. W rejonie dnieprowskim spłonął natomiast budynek gospodarstwa rolnego. Nikt nie odniósł obrażeń.
Biuro prokuratora generalnego: od początku rosyjskiej inwazji zginęło 177 dzieci
Wskutek zbrojnej agresji Rosji przeciwko Ukrainie zginęło 177 dzieci, a co najmniej 336 zostało rannych - poinformowało w niedzielę biuro prokuratora generalnego Ukrainy.
Bilans ten nie jest ostateczny; trwa oszacowywanie liczby ofiar i poszkodowanych w miejscach aktywnych działań bojowych, na terenach tymczasowo okupowanych i uwolnionych spod okupacji - napisano w komunikacie.
Jak podano, najwięcej dzieci ucierpiało wskutek rosyjskiej agresji w obwodach donieckim, kijowskim i charkowskim.
Według ustaleń prokuratury w jednej z wiosek w obwodzie czernihowskim 4 marca 14-latek z bratem zobaczyli Rosjan okradających sklep, zaczęli uciekać, a rosyjscy żołnierze strzelili im w plecy z broni automatycznej. 14-letni chłopiec zginął na miejscu, a jego brat został ranny.
8 kwietnia w ostrzale cywilnego samochodu na drodze w obwodzie chersońskim rannych zostało troje dzieci. Również 8 kwietnia w obwodzie dniepropietrowskim wskutek ostrzałów obrażeń doznało trzyletnie dziecko.
W sobotę w wyniku artyleryjskich ostrzałów osiedla mieszkalnego w Wuhledarze w obwodzie donieckim ranne zostało 9-letnie dziecko.
Szef MSW: by podliczyć ofiary w rejonie buczańskim, potrzeba minimum dwóch tygodni
By podać pierwsze informacje w sprawie liczby ofiar rosyjskiej agresji w rejonie buczańskim w obwodzie kijowskim na Ukrainie, potrzeba jeszcze co najmniej dwóch tygodni - powiedział szef MSW Ukrainy Denys Monastyrski, cytowany w niedzielę przez portal Espreso.
Trwa rozbieranie gruzów i sprawdzanie budynków w miastach i wsiach obwodu kijowskiego; spod gruzów wydobywane są ciała ofiar - przekazał minister.
"Potrzeba co najmniej jeszcze dwóch tygodni, by odblokować ruiny i to będzie tylko pierwszy etap. Dopiero wtedy będziemy mogli wskazać pierwszą liczbę zabitych w tych miejscowościach" - poinformował Monastyrski.
Zaznaczył, że w ciągu doby znaleziono ponad 6500 przedmiotów wybuchowych. Ogłosił też nową inicjatywę polegającą na angażowaniu do prac poszukiwawczo-ratunkowych wolontariuszy. W ciągu 24 godzin napłynęło ponad 5000 zgłoszeń od osób chętnych do pomocy.
Ewakuowano prawie 2 500 więźniów
Prawie 2 500 więźniów ewakuowano z zakładów karnych znajdujących się w pobliżu rejonów działań bojowych na Ukrainie – poinformował w niedzielę departament wykonywania kar ukraińskiego ministerstwa sprawiedliwości na Facebooku.
Jak podkreślono, ewakuacja więźniów podczas wojny zależy nie tylko od systemu penitencjarnego, lecz wymaga również współpracy z dowództwem wojskowym, służbami konwojującymi oraz koleją.
"W procesie ewakuacji uczestniczyło blisko 40 placówek penitencjarnych, w związku z czym był on bezprecedensowy w najnowszej historii Ukrainy i stanowił wyzwanie dla całego personelu" – zaznaczono.
Ponad 4200 postępowań karnych w związku z naruszeniem praw i zwyczajów wojennych
„Do tej pory wszczęto ponad 4200 postępowań karnych w związku z naruszeniem praw i zwyczajów wojennych. Obejmują one każdy ostrzał, każdą zabitą osobę” – powiedział w sobotę minister spraw wewnętrznych Ukrainy Denys Monastyrski.
Odkąd Rosja rozpoczęła inwazję na Ukrainę na pełną skalę, wszczęto ponad 4200 postępowań karnych w związku z naruszeniem przez Rosję praw i zwyczajów wojennych. Poinformował o tym minister spraw wewnętrznych Ukrainy Denys Monastyrski podczas ogólnokrajowego mostu telefonicznego w ukraińskich kanałach telewizyjnych, donosi korespondent Ukrinform.
24 lutego prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił początek inwazji na Ukrainę na pełną skalę. Wojska rosyjskie ostrzeliwały i niszczyły kluczowe obiekty infrastrukturalne, prowadząc masowy ostrzał dzielnic mieszkalnych ukraińskich miast i wsi przy użyciu artylerii, wielu wyrzutni rakietowych i pocisków balistycznych.Na Ukrainie wprowadzono stan wojenny i ogłoszono powszechną mobilizację.(PAP)
wr/






















































