REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Infrastruktura krytyczna zagrożona. MON ostrzega przed rosyjskim sabotażem

2026-07-08 15:00
publikacja
2026-07-08 15:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Istnieje zagrożenie dywersją ze strony Rosji - poinformował w środę wiceminister obrony narodowej Stanisław Wziątek. - Mogą pojawiać się incydenty o charakterze sabotażu, a także zagrożenia infrastruktury krytycznej. Prowokacje mają budować strach i brak jedności w Polsce, ale także w NATO i UE – dodał.

Infrastruktura krytyczna zagrożona. MON ostrzega przed rosyjskim sabotażem
Infrastruktura krytyczna zagrożona. MON ostrzega przed rosyjskim sabotażem
fot. Bartosz Ksiezak / / FORUM

Wiceszef MON uczestniczył w środę w otwarciu tzw. Domku Pilota w Lotniczej Akademii Wojskowej w Dęblinie (woj. lubelskiej). Pytany był przez media, jak poważne jest zagrożenie dywersją ze strony Rosji i w jaki sposób MON się na to przygotowuje. Wziątek potwierdził, że takie zagrożenie istnieje, a tego typu informacje Polska otrzymywała od swoich sojuszników, w tym od Stanów Zjednoczonych.

- Ale jesteśmy czujni. Możemy się tylko spodziewać, że mogą się pojawiać incydenty o charakterze sabotażu, o charakterze również odbywających się zagrożeń w cyberprzestrzeni, ale mogą się także pojawić zagrożenia infrastruktury krytycznej – powiedział wiceminister.

Dodał, że znając metody działania Rosji, to będzie ona robiła wszystko, aby wykazać, że „każdy ich atak, każda forma dywersji - to nie oni, tylko inni”. - Można się spodziewać prowokacji, które mają jeszcze bardziej nas pokłócić; mają budować strach, brak jedności nie tylko w Polsce, ale w NATO i UE. Musimy być odporni i nie dawać się sprowokować – podkreślił Wziątek.

Dopytywany o amerykańskie bazy wojskowe w Polsce potwierdził otrzymane deklaracje, że „będzie nowa rotacja”. - To jest między 4 a 5 tys. żołnierzy. Powracamy do wielkości 10-11 tys. żołnierzy wojsk amerykańskich rotowanych w Polsce – zaznaczył wiceszef MON. Jego zdaniem ważną informacją jest także gotowość i otwarcie Stanów Zjednoczonych na utworzenie stałej bazy.

Uzupełnił, że kwestie odnośnie liczby żołnierzy, rodzaju wojsk i miejsca ich stacjonowania będą zależeć w znacznej mierze od Polski, ale ostateczne decyzje będą podejmować Amerykanie. - Dla nas ważne jest to, aby stworzyć dobre partnerstwo z gospodarzami terenów, na których ta baza miałaby powstać, czyli z samorządami. Wiemy, że to będzie raczej w zachodniej części kraju – dodał Wziątek.

Wakacje na giełdzie

Zapowiedział, że do końca tego roku - po przeprowadzonej analizie - będziemy mogli uzyskać informacje: kiedy, gdzie i jaki rodzaj wojsk się w Polsce pojawi.

Domek Pilota w "Szkole Orląt"

Domek Pilota w Lotniczej Akademii Wojskowej w Dęblinie powstał za ponad 25 mln zł, z czego blisko 23 mln zł stanowiła dotacja Ministerstwa Obrony Narodowej. W nowym budynku znajdują się pomieszczenia do przygotowania personelu latającego do wykonywania zadań lotniczych, planowania misji, prowadzenia indywidualnych odpraw przedlotowych oraz analiz i omówień po wykonanych lotach. Wewnątrz znajdują się także m.in. sale odpoczynku, sauna, siłownia, szatnie.

Rektor-Komendant LAW płk Krzysztof Szymaniec wyjaśnił, że w tym miejscu odbywają się podstawowe procesy szkolenia lotniczego. - Domek Pilota jest miejscem szczególnym - pewnym gniazdem, gdzie nasi przyszli piloci budują swoją wiedzę po to, żeby w przyszłości przekuwać ją w naszą obronność państwa. Małymi krokami zdobywamy te szlify właśnie w takich miejscach, jak tutaj – dodał.

Dowódca Akademickiego Centrum Szkolenia Lotniczego płk Grzegorz Weltrowski podkreślił, że nowa inwestycja poprawi przede wszystkim standardy dla podchorążych i instruktorów. - W tym sezonie latamy od kwietnia do końca września w trzech zmianach, od godz. 5.00 rano do 24.00 Nalot przewidziany dla podchorążych i studentów cywilnych wynosi ponad 21 880 godzin. Obecnie mamy zrealizowane ok. 47 proc., tj. 9 430 godzin nalotu szkoleniowego – podał pułkownik.

Lotnicza Akademia Wojskowa, zwana „Szkołą Orląt”, kształci pilotów, nawigatorów, mechaników, pracowników służb ruchu lotniczego - przyszłych oficerów lotnictwa, a także kadry lotnictwa cywilnego. Szkoła prowadzi studia stacjonarne i niestacjonarne, studia podyplomowe, kursy doskonalenia zawodowego m.in. dla żołnierzy zawodowych. Łącznie w „Szkole Orląt” kształci się ok. 1,8 tys. studentów na kierunkach wojskowych i cywilnych. W ubiegłym roku uczelnia świętowała 100-lecie istnienia.(PAP)

gab/ mro/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
trolley
KONTRA #28 Rymanowski, gen. Komornicki, Hoga: Awantura o pociski - bardzo uważnie słuchamy co wyprawia banderowski wywiad w Polsce - te wszystkie dariusy mesteny mariany..
mesten
Tradycyjne ruscy szczekają a karawana idzie dalej.
platfusoptymista
jeśli ta karawana ukraińska to daleko nie pojedzie.
to_i_owo
Ale ten MON to kogo ostzrega?
UOP? Wywiad? Nas, zwykłych ludzi?

Uop powinien sam wiedzieć, a jeżeli nas to co mamy robić? Samo sianie paniki mało daje
baska1981
Chyba ukraińskim sabotażem . Zmieńcie tytuł
nierzad
panczenko ze swoimi upowcami nie do ruszenia
samsza
https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2026-07-07/sensacja-nad-baltykiem-to-dopiero-11-taki-przypadek/

Putin już tu jest.
trolley
a potem znowu ukraińców połapią xd - https://www.bankier.pl/wiadomosc/Sabotaz-na-kolei-Prokuratura-stawia-zarzuty-dwom-Ukraincom-Sa-inni-zatrzymani-9042260.html - nie z nami te numery...

Powiązane: Ataki hybrydowe i prowokacje Rosji

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki