REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Hiszpania: Ciudadanos chce negocjować z PP i PSOE, by utworzyć rząd

2015-12-23 13:29
publikacja
2015-12-23 13:29
Dodaj Bankier.pl w Google

Przywódca liberalnej partii Ciudadanos Albert Rivera zaapelował w środę do konserwatystów i socjalistów w Hiszpanii, by rozpoczęli negocjacje, umożliwiające utworzenie stabilnego rządu i omówienie niezbędnych reform po niedzielnych wyborach parlamentarnych.

fot. / / Rada Europejska


[Aktualizacja - godz. 15:00]

"Proponujemy pakt między Partią Ludową (PP) i Hiszpańską Socjalistyczną Partią Robotniczą (PSOE), aby nikt nie wykorzystywał słabości, niepewności i niestabilności (po niedzielnym głosowaniu - PAP) do rozbicia kraju" - powiedział Rivera na konferencji prasowej w Madrycie. Według niego taki sojusz rozwiałby obawy o niepewność polityczną w kraju i oddaliłyby ryzyko ogłoszenia niepodległości przez Katalonię.

Wakacje na giełdzie

Szef centroprawicowego ugrupowania, które w niedzielę uplasowało się na czwartej pozycji, chce "paktu na rzecz Hiszpanii" i rozpoczęcia przez trzy partie negocjacji na temat niezbędnych reform, jakie miałyby m.in. uchronić kraj przed ruchami niepodległościowymi w Katalonii.

Według Rivery Hiszpania potrzebuje m.in. zmian w systemie wyborczym, reform instytucjonalnych, by wzmocnić rozdziała władzy i paktu na rzecz oświaty.

"Dzisiaj skontaktuję się z (premierem Mariano - PAP) Rajoyem i (liderem PSOE Pedro - PAP) Sanchezem, by zamknąć to trójstronne porozumienie" - wyjaśnił.

Lider centroprawicowego Ciudadanos wykluczył z tego projektu lewicowe, występujące przeciwko oszczędnościom ugrupowanie Podemos, które w niedzielę uplasowało się na trzeciej pozycji, zdobywając 69 mandatów. Według Rivery Podemos chce "rozbić Hiszpanię". Szef Ciudadanos nawiązywał do planu tej partii dotyczącego przeprowadzenia referendum w sprawie niepodległości Katalonii.

Partia Ciudadanos, która na krajowej scenie politycznej pojawiła się pod koniec 2014 r., w niedzielnych wyborach zdobyła 40 mandatów i po raz pierwszy weszła do Kongresu Deputowanych. W wyborach zwyciężyła PP, zdobywając 123 miejsca i tracąc większość absolutną, która wynosi 176 mandatów. Na drugiej pozycji, z 90 mandatami, znalazła się PSOE.

Rivera wypowiadał się tuż przed początkiem spotkania Rajoya z przewodniczącym socjalistów, Sanchezem. W ten sposób rozpoczął skomplikowane negocjacje, mające na celu utworzenie rządu przez PP.

Aby powstał rząd mniejszościowy z Rajoyem na czele podczas głosowania w sprawie inwestytury 90 deputowanych PSOE musiałoby wstrzymać się od głosu. Tak samo zachować musiałaby się Ciudadanos. "Celem środowego spotkania jest sprawdzenie, czy PSOE jest gotowe rozważyć porozumienia i dialog, by szukać konsensusu na różne tematy" czy też partia wybiera "blokadę, nieustępliwość i demagogię" - wyjaśnił rzecznik PP w izbie niższej Rafael Hernando.

Zdementował doniesienia zbliżonego do socjalistów dziennika "El Pais", który podał, że Rajoy jest gotów zaoferować PSOE stanowisko przewodniczącego Kongresu Deputowanych. "Nie ma tego na stole" - powiedział.

Przywódca Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej (PSOE) Pedro Sanchez oświadczył w środę po spotkaniu z liderem konserwatystów Mariano Rajoyem, że socjaliści zagłosowaliby przeciwko jego ponownemu wyborowi na szefa rządu.

"Mówimy "nie" Rajoyowi i jego polityce" - ogłosił Sanchez. "Zagłosujemy przeciwko kontynuacji Partii Ludowej (PP) na czele rządu, z Mariano Rajoyem jako jego szefem" - dodał.

Sanchez nie wykluczył jednak możliwości sformowania przez PP rządu. "Obowiązkiem pierwszej siły politycznej jest próba utworzenia rządu. Jeśli to się uda, to będzie on mógł liczyć na PSOE jako na przywódczynię opozycji", by bronić jedności Hiszpanii lub walczyć z terroryzmem - podkreślił.

Według Sancheza "socjaliści będą dążyli do tego, by powstał nowy rząd, rząd zmiany, z postępowymi ideami i możliwościami dialogu". Zastrzegł, że dla socjalistów nowe wybory byłyby "ostatnią opcją".

Od spotkania z Sanchezem Rajoy rozpoczął w środę skomplikowane negocjacje, mające na celu utworzenie rządu przez PP.

Jeśli dwa miesiące po pierwszym głosowaniu żaden z kandydatów na premiera nie otrzyma poparcia Kongresu, król Hiszpanii Filip VI rozwiąże obie izby i ogłosi nowe wybory.(PAP)

jhp/ ro/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Hiszpania

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki