Od dawna trwa społeczna dyskusja na temat: czy powinno się zakazać handlu w święta oraz które placówki powinny być otwarte w niedziele i święta. Sprawa nie jest prosta szczególnie, gdy pod uwagę weźmiemy stacje benzynowe.
- Problematykę związaną z wykonywaniem pracy w niedzielę i święta regulują przepisy art. 1512 – 12 Kodeksu pracy. Na ich mocy świadczenie pracy w ww. dni podlega licznym ograniczeniom. Z powyższej regulacji wynika, że „placówki handlowe” mogą prowadzić swoją działalność w niedziele tylko „ze względu na ich użytecznością społeczną i codzienne potrzeby ludności”, jeżeli oczywiście ich działalność realizuje takie cele – mówi Kacper Florysiak, aplikant adwokacki z Kancelarii Pietrzak & Sidor.
Zatem te same uwarunkowania decydują o możliwości handlu w niedzielę, co w święta. Dzieje się tak dlatego, że przepisy odwołują się do tej samej podstawy, która mówi, że handel danymi towarami jest uzasadniony w niedziele i święta, gdy są użyteczne społecznie i zaspokajają codzienne potrzeby ludności.
Warto zaznaczyć, że przepisy prawa odnoszące się do pracy w niedziele i święta zawierają wykaz przykładowych celów, jakie jej świadczenie ma zapewnić, a także rodzaje zakładów pracy, w których praca w takie dni jest możliwa. - To wyliczenie ma jednak charakter po pierwsze niezupełny, a więc nieregulujący wszystkich zadań, które mogą być poprzez świadczenie pracy realizowane. Po drugie odnosi się do „zakładów świadczących usługi dla ludności”, a więc także i stacji benzynowych albowiem jest to odniesienie do działalności, które one prowadzą – wskazuje nasz ekspert.
W związku z tym, że stacje benzynowe sprzedają produkt, który potrzebny jest ludziom w codziennym życiu – mogą one być otwarte w niedziele i święta. Problem pojawia się jednak w momencie, gdy przyjrzymy się sklepom funkcjonującym w ramach stacji benzynowych. Jest to już powszechne zjawisko, gdy przy stacji benzynowej prowadzone są inne punkty usługowe: sklepy, punkty gastronomiczne itp.
Chodzi o te punkty, które świadczą usługi poboczne przy stacji benzynowej i nie są związane z motoryzacją i sprzedażą paliwa. Czy taki miejsca powinny być w niedziele i święta otwarte? - Ta poboczna działalność powinna być oceniana oddzielnie wg potrzeb i celów, które ma ona sama realizować, a także jej charakteru. One będą decydowały, czy można prowadzić ją w święta, czy też nie. I tak, np. działalność gastronomiczną można traktować, jako dozwoloną, bowiem wyraźnie jest ona wskazana w przepisach, jako dozwolona. Zaś działalność z zakresu placówek handlowych, a w tym m.in. sprzedaż sprzętu sportowego, czy odzieży - już niekoniecznie – komentuje Kacper Florysiak.
Barbara Sielicka
Bankier.pl
b.sielicka@bankier.pl
» Korupcja w skarbówce - kto winien?
» Ministerstwo Gospodarki zapowiada walkę z korupcją
» Czy kasy fiskalne zwalczą korupcję wśród lekarzy?





























































