Manifest niezadowolenia milionów Polaków nie tylko wstrząsnął polską sceną polityczną, ale dotarł również do Narodowego Banku Polskiego. Kopernikański przewrót wspierają główne partie polityczne, a przykład stanowią inne banki centralne. Najbliższy rok może przynieść fundamentalną zmianę w działaniach NBP - a co za tym idzie - całej polskiej gospodarce.


Za sprawą przedwyborczego wzmożenia wspieranego oczekiwaniami niezadowolonych Polaków, problemów Grecji i stanowczych wypowiedzi prezesa NBP Marka Belki wraca dyskusja na temat roli Narodowego Banku Polskiego w kształtowaniu polskiej polityki gospodarczej.
Ustawa o NBP zaznacza, że "Podstawowym celem działalności NBP jest utrzymanie stabilnego poziomu cen, przy jednoczesnym wspieraniu polityki gospodarczej Rządu, o ile nie ogranicza to podstawowego celu NBP." Od roku za sprawą niskich cen surowców mamy jednak do czynienia z deflacją, a celu inflacyjnego w wysokości 2,5% nie widać nawet na horyzoncie.
Coraz częściej pojawiają się wątpliwości, czy nie nadszedł czas, by odejść od polityki celu inflacyjnego. Od 2004 cel inflacyjny wynosi 2,5 proc. z możliwością odchylenia do 1 punktu procentowego w górę lub w dół. W czerwcu mówiła o tym członkini RPP Elżbieta Chojna-Duch: "Nowa RPP stanie przed pytaniem, czy polityka celu inflacyjnego ma sens w obliczu długookresowych tendencji w gospodarce światowej i polskiej." Inny członek Rady, Andrzej Kaźmierczak, podkreślał, że "na politykę pieniężną nie można patrzeć wyłącznie przez pryzmat celu inflacyjnego".
Polacy nie boją się inflacji, ale bezrobocia i niskich zarobków. Dlatego zwiększa się nacisk na NBP, by aktywnie zaangażował się we wspieranie wzrostu PKB, który ma się przełożyć na zwiększenie zamożności przeciętnego Kowalskiego.
O tej kwestii wspomina w ostatnim wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" prezes Marek Belka. Główny strażnik stabilności finansów państwa nawołuje do reformy rynku pracy i piętnuje "uprawiany od 25 lat wyczynowy kapitalizm". Szefowie banków centralnych na całym świecie coraz chętniej wychodzą z gabinetów i komentują aktualne wydarzenia. Korzystając ze swojej pozycji dodającej im ekonomicznego autorytetu, są w zależności od potrzeb suflerami rządu lub ostatnią linią oporu, od której odbijają się populiści. Kolejny szef NBP będzie mógł prawdopodobnie pójść krok dalej, bo największe partie chcą dać Bankowi szersze kompetencje.

Źródło: Flickr/Wicker Paradise
NBP dostanie "finansową bazookę"?
PiS, ustami europosła Kuźmiuka, proponuje m.in. by NBP był bardziej aktywny w zapewnianiu płynności bankom komercyjnych, a te z kolei kierowały tę płynność do małych i średnich przedsiębiorstw - wzorem mają być uruchomiane przez EBC programy LTRO i luzowania ilościowego (QE). Rząd Platformy Obywatelski przyjął nowelizację Ustawy o NBP, która umożliwi bankowi centralnemu kupno i sprzedaż dłużnych papierów wartościowych poza operacjami otwartego rynku. Sejm nie zdąży przyjąć zmian w tej kadencji, ale w przypadku sukcesu wyborczego PO zrobi to w kolejnej.
Tłumacząc te postulaty na język polski, NBP będzie miał otwartą ścieżkę do "drukowania" pieniędzy, by finansować deficyt budżetowy i wspierać rząd w realizacji celów populistycznych. Istnieje zagrożenie, że słaby i upolityczniony bank centralny może nieodpowiedzialnie korzystać z tych narzędzi i w efekcie doprowadzić do destabilizacji rynku.
Główne światowe banki centralne od kilku lat stosują tego typu nieortodoksyjne narzędzia polityki pieniężnej. W niektórych przypadkach udaje się pobudzić wzrost PKB, w innych nie. Gwarancji skuteczności nie ma, a konsekwencje mogą być bardzo poważne - na czele z powstaniem baniek spekulacyjnych, których pęknięcie jest zawsze bardzo bolesne.
Przeczytaj także
Amerykańska Rezerwa Federalna, Europejski Bank Centralny, Bank Anglii, Japoński Bank Centralny i Ludowy Bank Chin bezkompromisowo ingerują w gospodarkę w celu pobudzenia wzrostu. Ujemne stopy procentowe, luzowanie ilościowe, skupowanie akcji na giełdzie czy wspieranie akcji kredytowej skierowanej do określonych branż to chleb powszedni największych kreatorów pieniądza na świecie.
Być może nadszedł czas, by i NBP mógł w sytuacji kryzysowej posłużyć się tego typu narzędziami? -Proponowana zmiana w ustawie o NBP jest potrzebna, bo doświadczenia z kryzysu finansowego i stagnacji gospodarczej na świecie pokazują, że bywają okoliczności, w których nie wystarczą zwykłe instrumenty banków centralnych - uważa minister finansów Mateusz Szczurek.
Niestety przedstawiciele różnych szkół ekonomicznych rzadko potrafią dojść do porozumienia w kwestii potrzeby użycia "finansowej bazooki". Decyzję podejmują ekonomiści powoływani do banków centralnych przez określone frakcje polityczne i niestety nierzadko realizują potrzeby głównie tych frakcji. Co gorsza, zdarza się, że najważniejsze stanowiska obejmują osoby niezbyt kompetentne.
Czytaj dalej: NBP silny siłą prezesa
NBP silny siłą prezesa
W Polsce prezes jest powoływany przez Sejm na wniosek Prezydenta RP. W naszej krótkiej dwudziestopięcioletniej historii wolności mieliśmy czterech prezesów NBP, którzy zajmowali fotel przez kilka lat: Hannę Gronkiewicz-Waltz, Leszka Balcerowicza, Sławomira Skrzypka i Marka Belkę.
Obecna prezydent Warszawy została powołana na stanowisko za sprawą stanowczego poparcia Lecha Wałęsy. Zdaniem przeciwników nie miała odpowiedniego doświadczenia i kompetencji. Podobnie sytuacja wyglądała w przypadku Sławomira Skrzypka powołanego przez Lecha Kaczyńskiego. O ile Gronkiewicz-Waltz posiadała tytuł doktora nauk prawnych, to Skrzypek nie wyróżniał się w żaden sposób.
Z kolei Balcerowicz i Belka w momencie powołania mogli się już pochwalić sukcesami i doświadczeniem. Pierwszy był twórcą polskiej transformacji, drugi pracował m.in. w ONZ i Banku Światowym. Obaj zasiadali w pierwszych łamach rządowych - Balcerowicz był wicepremierem i ministrem finansów, a Belka premierem polskiego rządu.
Przeczytaj także
Rządowe doświadczenie, wiedza ekonomiczna i siła charakteru pozwalały prezesom Balcerowiczowi i Belce zachować niezależność NBP. Pierwszy nie pozwolił na rozwiązanie części rezerwy rewaluacyjnej i finansowanie deficytu budżetowego przez bank centralny. Za kadencji drugiego Polsce udało się przejść suchą stopą przez globalny kryzys finansowy. Belka posunął się nawet tak daleko, że w prywatnych rozmowach naciskał na zmianę ministra finansów Jacka Rostowskiego, do czego w końcu doszło. Obaj nie krępują się pouczać polityków i stanowczo krytykować ich propozycji, a nawet przedstawiają własne recepty na bieżące bolączki polskiej gospodarki.
Idzie nowe
W przyszłym roku kończy się sześcioletnia kadencja prezesa Belki (czerwiec) i 8 z 9 członków RPP (styczeń i luty). Prezydent elekt Andrzej Duda nie ujawnił jeszcze swojego kandydata na szefa NBP. Pozostanie Belki na stanowisku jest bardzo mało prawdopodobne.
Media szukają nowego prezesa NBP i członków Rady wśród parlamentarzystów PiS (Jerzy Żyżyński, Gabriela Masłowska), byłych doradców Lecha Kaczyńskiego (Ryszard Bugaj) i Sławomira Skrzypka (Cezary Mech) czy osób związanych ze SKOK-ami (Janusz Szewczak). Krótką listę dopełniają ekonomiści z pokolenia Andrzeja Dudy - Stanisław Kluza i Krzysztof Rybiński. Postacią związaną zarówno ze światem finansów, jak i Prawem i Sprawiedliwością, jest też oczywiście Grzegorz Bierecki, jednak jego kandydatura byłaby bardzo kontrowersyjna.
Nowy układ sił w Radzie będzie zależał od konfiguracji politycznej po jesiennych wyborach parlamentarnych. Wyborcze sondaże wskazują, że będą to również kandydaci PiS-u, czyli partii stawiającej na aktywną rolę państwa w gospodarce i przychylnej łagodnej polityce monetarnej. Gołębie mogą więc przejąć dominującą rolę w RPP, gdzie po 3 członków mianuje prezydent, Sejm i Senat.
Nowa Rada prawdopodobnie nie będzie bała się wspierać ekspansywnej polityki gospodarczej rządu. Szczególnie, że tak działa dziś większość najważniejszych gospodarek świata. Wysokiej inflacji nie widać na horyzoncie, a wzrost PKB nie nadąża za rosnącymi aspiracjami obywateli. Tani pieniądz to tani kredyt. Tani kredyt to zadowolony kredytobiorca. I o to jest dużo łatwiej niż o zwiększenie zarobków Polaków, które marzy się prezesowi Belce.

























































