REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Glovo z zarzutami UOKiK. Opłata serwisowa, za małe zamówienie czy za opakowanie? To drip pricing

2023-05-16 09:08, akt.2023-05-16 13:13
publikacja
2023-05-16 09:08
aktualizacja
2023-05-16 13:13
Dodaj Bankier.pl w Google

Prezes UOKiK postawił platformie Glovo zarzuty wprowadzania konsumentów w błąd, za które grozi kara do 10 proc. obrotu - poinformował we wtorek Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Glovo z zarzutami UOKiK. Opłata serwisowa, za małe zamówienie czy za opakowanie? To drip pricing
Glovo z zarzutami UOKiK. Opłata serwisowa, za małe zamówienie czy za opakowanie? To drip pricing
fot. Vlad Ispas / / Shutterstock

Opłata serwisowa, za małe zamówienie czy za opakowanie? Zamawiający w Glovo nie wiedzieli, ile wyniesie koszt całości zamówienia - niektóre elementy interfejsu mogą być mało widoczne dla konsumenta.

Drip pricing to dodawanie na ostatnim etapie składania zamówienia niezapowiedzianych wcześniej dodatkowych, obowiązkowych opłat. To właśnie z tego powodu UOKiK wziął pod lupę platfromę Glovo.

Zdaniem prezesa UOKiK Tomasza Chróstnego przedsiębiorca powinien konstruować interfejs w taki sposób, aby wszystkie kluczowe elementy wpływające na decyzję konsumenta, zwłaszcza opłaty, były dla niego widoczne.

"Niedopuszczalna jest sytuacja, gdy istotna informacja jest dostępna dopiero po przewinięciu lub ukryta w inny sposób. Przycisk służący do złożenia zamówienia nie powinien być aktywny, zanim konsumentowi nie zostaną przedstawione wszystkie koszty związane z zamówieniem. Nie podając wyraźnie i w zrozumiały sposób ceny wraz z jej wszystkimi składnikami, przedsiębiorca może wprowadzać konsumentów w błąd" - podkreślił cytowany w informacji prasowej UOKiK Tomasz Chróstny.

Wakacje na giełdzie

W ocenie UOKiK komunikaty przekazywane przez Glovo mogą nie odpowiadać rzeczywistości lub być przekazywane w nieodpowiednim momencie. "Dopiero na ostatnim etapie zamawiania klienci poznają wszystkie wymagane koszty, czyli dowiadują się, ile mają zapłacić. Co za tym idzie, nie mogą porównać pełnych cen dań przy ich wyborze i często zmuszeni są zapłacić więcej, choć wydawało im się, że wybierają tańszą opcję cenową" - wskazano.

Zastrzeżenia wzbudziło również nieoznaczanie przycisku służącego do złożenia zamówienia wymaganą prawnie informacją "zamówienie z obowiązkiem zapłaty" lub równoważnym sformułowaniem. Według UOKiK stosowane przez Glovo "Potwierdź zamówienie" nie stanowi wystarczającej informacji, by konsument wiedział, że już na tym etapie jest zobowiązany do dokonania zapłaty.

"Niektóre stosowane przez Glovo praktyki mogą stanowić tzw. dark patterns, czyli wykorzystywanie wiedzy na temat zachowań konsumentów w internecie do wpływania na ich decyzje zakupowe w nieuczciwy sposób. Jedna z nich to drip pricing, czyli dodawanie na ostatnim etapie składania zamówienia niezapowiedzianych wcześniej dodatkowych, obowiązkowych opłat" - podał UOKiK.

Jeśli zarzuty wprowadzania konsumentów w błąd przez Glovo się potwierdzą, spółce grozi kara do 10 proc. obrotu - zaznaczył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Glovo to dostępna w internecie oraz w formie aplikacji mobilnej platforma do zamawiania produktów i usług, najczęściej jedzenia i zakupów.

Glovo Polska: Systematycznie wdrażamy rozwiązania zgodne z wytycznymi UOKiK

"Branża delivery to stosunkowo nowy i bardzo dynamicznie rozwijający się sektor, który ułatwia użytkownikom zamawianie jedzenia oraz innych produktów z dostawą do domu. Prawa konsumentów są dla nas bardzo ważne, dlatego blisko współpracujemy z UOKiK i systematycznie wdrażamy rozwiązania zgodne z wytycznymi Urzędu" - przekazał PAP PR&PA manager w Glovo Polska Robert Tarnowski.

Jak wskazał, dodatkowe opłaty, takie jak koszt dostawy czy opłata za małe zamówienie widoczne są na najwcześniejszych etapach składania zamówienia. "Opłata serwisowa jest standardową praktyką w branży, stosowaną przez firmy w Polsce i na świecie. Z naszych analiz wynika, że w Polsce jesteśmy jedną z firm, która informuje użytkowników o opłacie serwisowej najwcześniej w całym procesie składania zamówienia i zachowujemy pełną transparentność" - wskazał. Zapewnił jednocześnie, że Glovo Polska jest otwarta na dalszą współpracę z UOKiK. "Udzielimy wszelkich niezbędnych informacji dotyczących procesu zakupowego" - dodał.

autor: Aneta Oksiuta

Źródło:PAP
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (6)

dodaj komentarz
kaka2002
to jest jak z obietnicą 800+ . Ludzie nadal nie wiedzą ile będzie kosztował ten program. ile zniknie im z kieszeni żeby jakaś patologia nadal mogła nie pracować.
Dlaczego nie zrobią ulgi podatkowej na dziecko w wysokości 10000zł od podatku za jedno dziecko rocznie?
Jeżeli rodzica stać na 8 dzieci oraz oboje rodzice pracują
to jest jak z obietnicą 800+ . Ludzie nadal nie wiedzą ile będzie kosztował ten program. ile zniknie im z kieszeni żeby jakaś patologia nadal mogła nie pracować.
Dlaczego nie zrobią ulgi podatkowej na dziecko w wysokości 10000zł od podatku za jedno dziecko rocznie?
Jeżeli rodzica stać na 8 dzieci oraz oboje rodzice pracują to dostaną odpisu 80000zł - proste i przejrzyste. kto nie pracuje idzie do pracy żeby utrzymać rodzinę i dzieci a nie robi kolejne żeby dostać pieniądze na wódkę.
wizytator
To że im grozi nie oznacza że jakąkolwiek karę dostaną. Może skończyć się na pogrożeniu paluszkiem.
thomashkis
Ja się bardzo cieszę, że w końcu ktoś się wziął za tę platformę. Ilość nieuczciwych praktyk, matactwa i wprowadzania w błąd jest olbrzymia w Glovo. Miałem okazję (bo nie przyjemność) skorzystać z ich usług parę razy dosłownie, a natknąłem się na:
- rolowanie terminu dostawy: najpierw dają termin dostawy pół godziny, np. na 12:
Ja się bardzo cieszę, że w końcu ktoś się wziął za tę platformę. Ilość nieuczciwych praktyk, matactwa i wprowadzania w błąd jest olbrzymia w Glovo. Miałem okazję (bo nie przyjemność) skorzystać z ich usług parę razy dosłownie, a natknąłem się na:
- rolowanie terminu dostawy: najpierw dają termin dostawy pół godziny, np. na 12:00, potem jak mija południe, to w systemie czas dostawy zmienia się magicznie na 12:15 - 12:30, potem jeszcze parę razy termin dostawy jest "aktualizowany" aż zamówienie jest dostarczone po godzinie 14:00 (gdzie nigdy nie zdecydowałbym się na zamówienie jakbym wiedział jaki jest realny termin dostawy)
- podbijanie cen z najróżniejszych powodów: cena dostawy pokazana przed złożeniem zamówienia to tylko podstawowa cena dostawy, po wybraniu zamówionych produktów może pojawić się dopłata za złą pogodę, godziny szczytu, małe zamówienie, duże zamówienie, opłata serwisowa, etc. Jak ktoś zauważy, że do listy zakupów dopisali, to może zrezygnować, owszem, ale robią to tak, że dodają to tuż pod produktami, tą samą czcionką żeby nie było tego widać.
- doliczanie toreb do zakupów PO ZAAKCEPTOWANIU CENY przez klienta. Zamówiłem w Biedronce przez Glovo kilkanaście produktów spożywczych, w tym kabanosy (paczkowane znanej marki) i została mi doliczona za parę złotych torba termiczna w dodatku do zwykłej torby (za złotówkę). Na akceptowanym przeze mnie rachunku żadnych toreb nie było!
- Brak towarów dostępnych w aplikacji: nie dość, że przychodzi zamówienie niekompletne (np zamówiłem cztery różne posiłki, ale "schabowy danego dnia już się skończył", to pakują 3 pozostałe dania i przywożą niekompletne zamówienie bez żadnego uprzedzenia. A szczytem bezczelności było doliczenie dodatkowej opłaty za małe zamówienie, ponieważ Biedronka nie miała czegoś na stanie i w związku z tym rachunek był niższy niż ten z zamówienia. Czyli nie dość, że nie dostałem tego co zamówiłem z winy sklepu (różnice w faktycznym ilości towarów względem deklarowanej dostępności), to jeszcze doliczyli mi 10 zł dopłaty z tego powodu!
sterl
Czyli mogli na starcie usług poinformować firmę o swoich spostrzeżeniach , ta je zweryfikować i po kłopocie , a nie czekać żeby walnąć pałą i zlikwidować usługi zgarniając dla siebie mega premie....
sterl
To są właśnie te nowe ukryte mega podatki za które wszyscy płacimy..
thomashkis
Tylko widzisz, UOKiK to nie NIK i nie działa na polecenie polityków, tylko na podstawie zgłoszeń klientów. A żeby zgłosić sprawę do UOKiK (co nie jest takie łatwe, trzeba trochę się nagimnastykować) należy przedstawić dowody, że już my jako klient próbowaliśmy złożyć reklamację, rozwiązać sprawę, lub przedstawić dowody, że kwestia Tylko widzisz, UOKiK to nie NIK i nie działa na polecenie polityków, tylko na podstawie zgłoszeń klientów. A żeby zgłosić sprawę do UOKiK (co nie jest takie łatwe, trzeba trochę się nagimnastykować) należy przedstawić dowody, że już my jako klient próbowaliśmy złożyć reklamację, rozwiązać sprawę, lub przedstawić dowody, że kwestia dotyczy wszystkich konsumentów.

Dodatkowo w tym przypadku nie wierzę, żeby Glovo nie wiedziało co robi źle, jak poczytasz opinie o nich, to zobaczysz, że większość osób ich używająca czuje się oszukana, ja sam skorzystałem parę razy, za każdym razem coś było nie tak i od tej pory unikam jak ognia. Reklamacje oczywiście składałem, ale ich regulamin pozwala im na wszystko, a klientowi nie gwarantuje niczego, więc niestety po prostu odmówili rozpatrzenia.

Powiązane: UOKiK karze nieuczciwe firmy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki