REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Generał Kukuła: NATO „3.0” wraca do korzeni. Polska filarem bezpieczeństwa wschodniej flanki

2026-05-06 11:25
publikacja
2026-05-06 11:25
Dodaj Bankier.pl w Google

NATO w swojej nowej formule „3.0” wraca do korzeni, odbudowuje potencjał obronny i wzmacnia odstraszanie, a rola Polski w Sojuszu będzie rosła – powiedział w środę szef Sztabu Generalnego WP gen. Wiesław Kukuła. Jak podkreślił, Polska jest już dziś kluczowym elementem bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO.

Generał Kukuła: NATO „3.0” wraca do korzeni. Polska filarem bezpieczeństwa wschodniej flanki
Generał Kukuła: NATO „3.0” wraca do korzeni. Polska filarem bezpieczeństwa wschodniej flanki
fot. Jacek Szydłowski / / FORUM

Gen. Kukuła, który przemawiał podczas otwarcia VIII edycji Defence24 Days na Stadionie Narodowym w Warszawie, podkreślił, że obecnie na terenie naszego kraju ramię w ramię z polskimi żołnierzami w ramach misji NATO oraz pod flagą amerykańską służy około 12 tys. żołnierzy.

Jak zaznaczył, w Polsce i regionie prowadzone są liczne działania i ćwiczenia sojusznicze z udziałem m.in. żołnierzy z USA, Rumunii, Wielkiej Brytanii czy Holandii. Jednocześnie podkreślił zaangażowanie Polski poza granicami kraju m.in. na Łotwie i w Rumunii, a - jak zauważył - „niemal 500 polskich oficerów i podoficerów pełni służbę w kwaterach i dowództwach NATO”, współtworząc plany obronne Sojuszu.

Szef Sztabu Generalnego WP podkreślił, że znaczenie NATO powinno być oceniane przez pryzmat faktów, a nie emocji w mediach społecznościowych. Wskazał, że zapowiadane przez amerykańską administrację NATO „w wersji 3.0 wraca do swoich korzeni, odbudowując swój potencjał”, a kluczowe znaczenie ma art. 3 Traktatu Północnoatlantyckiego.

Mówi on o tym, że: „Dla skuteczniejszego osiągnięcia celów niniejszego traktatu, Strony, każda z osobna i wszystkie razem, poprzez stałą i skuteczną samopomoc i pomoc wzajemną, będą utrzymywały i rozwijały swoją indywidualną i zbiorową zdolność do odparcia zbrojnej napaści”.

Wakacje na giełdzie

- Siła NATO jest sumą siły wszystkich jego członków, bez wyjątku, a nasza rola (...) ulegnie zasadniczemu przewartościowaniu, pozycjonując nas do roli filaru bezpieczeństwa wschodniej flanki sojuszu” – zaznaczył.

Z tego też powodu, jak mówił, w 2025 r. zakończyło się opracowanie programu rozwoju sił zbrojnych, który definiuje proces naszego rozwoju, proces transformacji sił zbrojnych w perspektywie roku 2039.

- On uwzględnia już te uwarunkowania. Zrealizowanie programu umożliwi Wojsku Polskiemu zwyciężanie i zwielokrotnianie siły Polski poprzez utrzymanie zdolności do odstraszenia naszego wroga i budowanie warunków do bezpiecznego rozwoju państwa, ale również właściwego spozycjonowania Polski w regionie. Jego myślą przewodnią jest kompletna zmiana paradygmatu w naszym podejściu do odstraszania. Federacja Rosyjska jest pokonywalna, a naszym celem jest jej trwałe zniechęcenie do agresji - podkreślił gen. Kukuła.

Nawiązał też do słów szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza, podkreślając, że w czasie pokoju do 2039 r. Wojsko Polskie ma liczyć ok. 500 tys. żołnierzy, z uwzględnieniem nowej formy służby wojskowej tzw. rezerwy wysokiej gotowości, a w razie wojny struktura ta będzie zdolna do znaczącego zwiększenia potencjału.

Wiceszef Pentagonu Elbridge Colby pod koniec kwietnia poinformował, że ministerstwo wojny USA blisko współpracuje z Europejczykami, zwłaszcza z Niemcami, nad przekształceniem Sojuszu Północnoatlantyckiego w NATO 3.0.

Wiceszef Pentagonu już wcześniej zapowiadał, że administracja Trumpa dąży do przedefiniowania postzimnowojennego „NATO 2.0” na „NATO 3.0”. - Zakłada to elastyczny realizm, praktyczne podejście zorientowane na wyniki, w pewnym sensie powrót do tego, co można nazwać NATO 1.0 - wyjaśniał Colby na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, odnosząc się do modelu Sojuszu z czasów zimnej wojny.(PAP)

amk/ sdd/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
to_i_owo
Kukuła to ten geniusz co w drony z tektury produkowane masowo z tektury chce strzelać patriotami za miliony

samsza
Polska realizuje obecnie największy w historii plan modernizacji technicznej (ponad 500 mld zł do 2035 roku).Priorytety: Większość środków trafia na „ciężki” sprzęt (czołgi Abrams, F-35, systemy Patriot). Choć wydatki rosną, tempo rozbudowy struktur wojska (nowe brygady) jest tak szybkie, że zaopatrzenie w podstawowy sprzęt (mundury,Polska realizuje obecnie największy w historii plan modernizacji technicznej (ponad 500 mld zł do 2035 roku).Priorytety: Większość środków trafia na „ciężki” sprzęt (czołgi Abrams, F-35, systemy Patriot). Choć wydatki rosną, tempo rozbudowy struktur wojska (nowe brygady) jest tak szybkie, że zaopatrzenie w podstawowy sprzęt (mundury, buty, kamizelki) nie zawsze nadąża za liczbą nowych żołnierzy. To nie zawsze brak towaru w magazynie, ale jego niska jakość zmusza żołnierzy do prywatnych zakupów. Standardowe buty wydawane z przydziału często ustępują komfortem i technologią nowoczesnym modelom cywilnym. Problem ten nie dotyczy tylko Polski. Podobne wyzwania z dostarczeniem nowoczesnego obuwia czy wyposażenia miały w ostatnich latach m.in. Niemcy ( Bundeswehra czekała lata na nowe buty przez limity produkcyjne przemysłu) czy Kanada, gdzie żołnierze stacjonujący na Łotwie musieli sami dokupować hełmy i kamizelki. Podsumowując: Państwo posiada środki na zaopatrzenie, ale problemy z jakością wydawanego sprzętu, biurokracją oraz szybkim wzrostem liczebności armii sprawiają, że żołnierze zawodowi często wolą (lub w specyficznych sytuacjach muszą) inwestować własne pieniądze w lepszej klasy ekwipunek.

Powiązane: NATO

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki