REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Drastyczny wzrost liczby zgonów w 2020. GUS podał dane

2022-01-04 14:48, akt.2022-01-04 15:09
publikacja
2022-01-04 14:48
aktualizacja
2022-01-04 15:09
Dodaj Bankier.pl w Google

W Polsce w 2020 r. zmarło ponad 477 tys. osób, czyli o 68 tys. więcej niż w 2019 r. Głównymi przyczynami zgonów były choroby układu krążenia i nowotwory. COVID-19 odpowiadał za 9 proc. wszystkich zgonów – wynika z publikacji Głównego Urzędu Statystycznego.

Drastyczny wzrost liczby zgonów w 2020. GUS podał dane
Drastyczny wzrost liczby zgonów w 2020. GUS podał dane
fot. NKM999 / / Shutterstock

Urząd w publikacji "Sytuacja demograficzna Polski do 2020 r. Zgony i umieralność" zaznaczył, że w 2020 r. zmarło w Polsce ponad 477 tys. osób, czyli o prawie 68 tys. więcej niż rok wcześniej. Oznacza to, że współczynnik zgonów na 100 tys. ludności osiągnął najwyższą wartość od 1951 r.

Średnioroczna liczba zgonów w poszczególnych latach XXI w. wyniosła nieco ponad 385 tys., w tym ok. 2 tys. zgonów niemowląt (5,4 na tysiąc urodzeń żywych). Najmniej zgonów notowano od 1960 do 1966 r. – poniżej 240 tys. Od lat 70. ubiegłego wieku nastąpił wzrost liczby zgonów w ciągu roku, z niewielkimi wahaniami między poszczególnymi latami.

"Od 1976 r. liczba zgonów przekracza 300 tys. rocznie, natomiast w 1991 r. zmarło już ponad 400 tys. osób (405,7 tys.). W latach 1992-2016 liczba zgonów utrzymywała się na poziomie od 359,5 tys. (w 2002 r.) do 394,9 tys. (w 2015 r.). Od 2017 r. notuje się powyżej 400 tys. zgonów rocznie, z czego największą wartość zanotowano w 2020 r. – 477,4 tys." – wyliczył GUS.

GUS

Z publikacji wynika, że głównymi przyczynami zgonów w Polsce są choroby układu krążenia i choroby nowotworowe. Stanowią one blisko 70 proc. wszystkich zgonów. Do niedawna trzecią grupą przyczyn były urazy i zatrucia, stanowiące ok. 6 proc. wszystkich zgonów. Od 2015 r. ich miejsce zajęły choroby układu oddechowego, których udział kształtuje się obecnie na poziomie 7 proc.

Wakacje na giełdzie

"Jednocześnie należy podkreślić wysoki (wynoszący ponad 12 proc.) udział zgonów, w przypadku których przyczyny nie zostały dokładnie określone" – podał urząd, zaznaczając, że liczba tych zgonów jest jedną z najwyższych wśród krajów Unii Europejskiej.

Z powodu chorób układu krążenia zmarło w Polsce w 2020 r. ponad 174,5 tys. osób, co stanowiło 42,6 proc. wszystkich zgonów, a w wyniku nowotworów blisko 109 tys. osób (92 proc. stanowiły nowotwory złośliwe). Z kolei choroby układu oddechowego stały się przyczyną blisko 29 tys. zgonów. COVID-19 odpowiada za 9 proc. wszystkich zgonów w 2020 r. W wyniku pandemii życie w Polsce straciło w 2020 r. niemal 41,5 tys. osób. Prawie 89 proc. z nich umarła w szpitalach. Szczyt umieralności przypadł na ostatnie miesiące roku.

"Po krótkim okresie wyhamowania, przypadającego na okres wakacyjny, jesienią nastąpił gwałtowny wzrost liczby zgonów spowodowanych zakażeniem koronawirusem. Niemal połowa wszystkich zgonów z powodu COVID-19 miała miejsce w listopadzie, a kolejne 30 proc. w grudniu. W ciągu wymienionych dwóch miesięcy z powodu jedynie tej przyczyny zmarło prawie 32 tys. osób" – napisano.

W Polsce – jak podał dalej GUS – ponad dwa razy więcej osób popełniło samobójstwo niż zginęło w wypadkach drogowych.

"W 2020 r. w wyniku wypadków drogowych zmarło 2218 osób, natomiast w wyniku samobójstw aż 4553 osób. Zgony te w dużej mierze dotyczą osób młodych, stając się podstawowymi przyczynami przedwczesnych zgonów w społeczeństwie" – podano, wskazując, że bardzo niepokojącym zjawiskiem jest rosnąca w ostatnich niemal 30 latach liczba samobójstw wśród nastolatków w wieku 15–19 lat.

"Od 2004 r. poziom samobójstw wśród młodzieży kształtuje się na poziomie ok. 20 proc. Przy czym w 2011 r. było to niespełna 18 proc., natomiast w 2014 r. ponad 23 proc. Ten wysoki udział nadal się utrzymuje i – pomimo istotnego spadku ogólnej liczby zgonów wśród młodych osób – zamachy samobójcze w 2020 r. stanowiły przyczynę prawie jednej piątej zgonów wśród nastolatków" – podano.

Odnosząc się do wypadków, podkreślono, że w Polsce codziennie na drogach ginie 6 osób.

"W 2020 r. w wyniku wypadków komunikacyjnych zmarło w Polsce ponad 3,6 tys. osób, z czego ponad 2 tys. w wyniku wypadków drogowych. W zdecydowanej większości zdarzenia te dotyczyły mężczyzn. W 2020 r. stanowili oni ponad 78 proc. wszystkich zgonów z powodu tej przyczyny" – wyjaśniono.

Wskazano także, że w wyniku przestępstw w 2020 r. zginęło 219 osób.

W 2020 r. przeciętne trwanie życia mężczyzn w Polsce wyniosło 72,6 roku, a kobiet – 80,7 roku.

"W porównaniu z rokiem poprzednim trwanie życia skróciło się odpowiednio o 1,5 i 1,1 roku, co było związane z epidemią COVID-19. Biorąc pod uwagę rok 1990, trwanie życia było wyższe o odpowiednio 6,4 i 5,5 roku" – podsumował GUS.(PAP)

Autorka: Klaudia Torchała

tor/ joz/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (28)

dodaj komentarz
jackzux
W 2021 roku wg GUS urodziło się 330tys Polaków. Z całą pewnością na terenie Polski mniej niż 300tys. Zmarło 506tys Polaków. Ubyło ponad 200tys. Z każdym rokiem będzie coraz gorzej. Za 2-3 lata będzie co roku umierać ponad 600tys Polaków, a liczba urodzeń będzie nadal spadała. I na to nie ma rady, bo jak się ktoś urodził, to umrze,W 2021 roku wg GUS urodziło się 330tys Polaków. Z całą pewnością na terenie Polski mniej niż 300tys. Zmarło 506tys Polaków. Ubyło ponad 200tys. Z każdym rokiem będzie coraz gorzej. Za 2-3 lata będzie co roku umierać ponad 600tys Polaków, a liczba urodzeń będzie nadal spadała. I na to nie ma rady, bo jak się ktoś urodził, to umrze, a po wojnie rodziło się co roku >700tys osób, które w najbliższych latach po prostu umrą. Jednocześnie nie nastąpi wzrost urodzeń, bo nie ma w Polsce odpowiedniej liczby kobiet, które mogą urodzić więcej dzieci. Program 500+ może tylko złagodzić spadek liczby urodzeń.
jackzux
Co wspólnego ze zgonami ma COVID? A może to jest tak, że jak ktoś się urodził, to pewnie umrze? Średnia długość życia Polaka to 76 lat, a to oznacza, że statystycznie w 2021 roku zaczął wymierać rocznik 1946, kiedy to urodziło się już po wojnie 622tys Polaków. W 2022r będzie już znacznie wiecej zgonów, bo w 1947r urodziło się już Co wspólnego ze zgonami ma COVID? A może to jest tak, że jak ktoś się urodził, to pewnie umrze? Średnia długość życia Polaka to 76 lat, a to oznacza, że statystycznie w 2021 roku zaczął wymierać rocznik 1946, kiedy to urodziło się już po wojnie 622tys Polaków. W 2022r będzie już znacznie wiecej zgonów, bo w 1947r urodziło się już 681tys. W 2025 roku umrze już ok. 650tys Polaków i z każdym rokiem liczba ta będzie rosła aż do 2034 roku, kiedy to umrze ok. 750tys Polaków. I dopiero później liczba zgonów zacznie powoli spadać, aż do 2045r oscylując ok. 700tys zgonów. To jest naturalny proces demograficzny, a jedyny gigantyczny problem Polski jest w tym, że stale będzie spadała liczba urodzeń. Programy typu 500+ mogą jedynie ten spadek spowolnić. Jest pewne, że za 10 lat w Polsce urodzi się zaledwie 300tys dzieci, a w późniejszych latach jeszcze mniej. Co roku będzie ubywało ponad 300tys obywateli i liczba ta będzie stale rosła. W ciągu 20 lat liczba Polaków spadnie o 7mln, a uwzględniając emigrację oznacza to, że liczba obywateli Polski spadnie do ok 28mln. I nie będzie to koniec.
bha
Cóż... Pandemia prze to też coraz bardziej niestety niewydola służba zdrowia, do tego rosnący stres, nerwówka, depresja, coraz mocniejszy wyzysk żerowanie na pracy innych, brak chęci, apatia znieczulica ludzka to wszystko coraz mocniej zjada ludzi wewnętrznie zarówno fizycznie jak i psychicznie powodując coraz krótsze życie w coraz Cóż... Pandemia prze to też coraz bardziej niestety niewydola służba zdrowia, do tego rosnący stres, nerwówka, depresja, coraz mocniejszy wyzysk żerowanie na pracy innych, brak chęci, apatia znieczulica ludzka to wszystko coraz mocniej zjada ludzi wewnętrznie zarówno fizycznie jak i psychicznie powodując coraz krótsze życie w coraz mocniej nienormalnym chorym systemie. Niestety
jaho31
niestety ale niewydolna służba zdrowia uśmierciła prawdopodobnie dodatkowe 60 tys osób

z armii na stronę Białoruska uciekł jeden dezerter

z powodu COVID zdezerterowało kilkadziesiąt tysięcy pracowników w białych kitlach
porzucając swoich czasami ciężko pacjentów

nie obwiniajcie tutaj jednego ministra
niestety ale niewydolna służba zdrowia uśmierciła prawdopodobnie dodatkowe 60 tys osób

z armii na stronę Białoruska uciekł jeden dezerter

z powodu COVID zdezerterowało kilkadziesiąt tysięcy pracowników w białych kitlach
porzucając swoich czasami ciężko pacjentów

nie obwiniajcie tutaj jednego ministra zdrowia

bgiem
Powered by Niedzielsky w Maseczce
tommy89
Niestety - rok 2021 był pod tym względem znacznie gorszy od swojego poprzednika. Według oficjalnych danych rejestrowanych przez Urzędy Stanu Cywilnego w minionym roku zmarły 518.693 osoby. Po uzupełniających raportach, przede wszystkim z ostatniego tygodnia roku, prawdopodobnie przekroczymy liczbę 519.000 zgonów.
bankster-kreator
Efekty zamkniętych przychodni i teleporad
-marcin
"2020 r. w wyniku wypadków drogowych zmarło 2218 osób, natomiast w wyniku samobójstw aż 4553 osób. Zgony te w dużej mierze dotyczą osób młodych...." - to jest ogromny problem !
dididif
Jak te pasące się w chlewie celebrują podawanie tak prostych i podstawowych danych. Po dwóch latach podają coś, co gimbaza napisze na kolanie w piętnaście minut. Rozpędzić tę komunistyczną melinę na cztery wiatry i zatrudnić prywatną firmę do obróbki danych dostępnych w czasie rzeczywistym za jedną setną kosztów.
grzelew1972
Dobra cmentarna zmiana. PiS robi miejsce dla swoich ziomków. Wiadmo, że dla nich największym problemem w Polin są Polacy..

Powiązane: Demografia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki