Z danych resortu finansów wynika, że gdyby wszystkie firmy płaciły podatki w terminie i w należytej wysokości, to w budżecie państwa w 2011 roku byłoby przynajmniej 25 mld zł więcej.
Średnio co pół roku Ministerstwo Finansów publikuje statystyki dotyczące dłużników podatkowych zalegających we wpłatach wszelkich należności wobec budżetu państwa powyżej 1 miliona zł. W 2010 roku było w Polsce aż 4605 podmiotów gospodarczych, które zalegały wobec fiskusa na kwotę 13,7 mld zł, a wraz z odsetkami ponad 25,3 mld zł. Dane za pierwsze półrocze 2011 roku są takie same.
Od 2009 roku liczba dłużników fiskusa zwiększyła się o 119 podmiotów gospodarczych. Zwiększeniu uległa także kwota zaległości o ponad 1,2 mld zł, a wraz z odsetkami o 2 mld zł. Niestety liczba podmiotów zalegających we wpłatach wszelkich należności wobec budżetu państwa systematycznie rośnie – w sumie od 2007 roku odnotowano aż 12% wzrost liczby dłużników. Jednak nie zwiększyła się zbytnio kwota zaległości. Wówczas było to 11,2 mld zł a z odsetkami 23 mld zł. Innymi słowy, w ciągu 4 lat łączne zadłużenie zwiększyło się o niecałe 10%.
Najwięksi dłużnicy fiskusa średnio zalegają 5,5 mln zł wraz z odsetkami. W 2007 roku było to ok. 5,6 mln zł, a to oznacza, że chociaż liczba dłużników przybyła, to zalegają oni na mniejsze kwoty. Z drugiej strony można odnieść wrażenie, że fiskusowi nie idzie sprawnie ściąganie należności od dużych podmiotów gospodarczych.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl































































