REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Firmy są dłużne państwu 25 mld zł podatków

Łukasz Piechowiak2012-03-09 13:43główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2012-03-09 13:43
Im wyższe podatki, tym większa niechęć podatników do ich płacenia. Mało jest firm, które celowo uchylają się od płacenia danin publicznych – zwykle z różnych powodów ich na to nie stać. Nie płacą nie tylko małe podmioty gospodarcze, ale także duże. Co gorsze, liczba tych ostatnich zwiększyła się w ciągu 4 lat o 12%.

Z danych resortu finansów wynika, że gdyby wszystkie firmy płaciły podatki w terminie i w należytej wysokości, to w budżecie państwa w 2011 roku byłoby przynajmniej 25 mld zł więcej.

Średnio co pół roku Ministerstwo Finansów publikuje statystyki dotyczące dłużników podatkowych zalegających we wpłatach wszelkich należności wobec budżetu państwa powyżej 1 miliona zł. W 2010 roku było w Polsce aż 4605 podmiotów gospodarczych, które zalegały wobec fiskusa na kwotę 13,7 mld zł, a wraz z odsetkami ponad 25,3 mld zł. Dane za pierwsze półrocze 2011 roku są takie same.

Od 2009 roku liczba dłużników fiskusa zwiększyła się o 119 podmiotów gospodarczych. Zwiększeniu uległa także kwota zaległości o ponad 1,2 mld zł, a wraz z odsetkami o 2 mld zł. Niestety liczba podmiotów zalegających we wpłatach wszelkich należności wobec budżetu państwa systematycznie rośnie – w sumie od 2007 roku odnotowano aż 12% wzrost liczby dłużników. Jednak nie zwiększyła się zbytnio kwota zaległości. Wówczas było to 11,2 mld zł a z odsetkami 23 mld zł. Innymi słowy, w ciągu 4 lat łączne zadłużenie zwiększyło się o niecałe 10%.

Najwięksi dłużnicy fiskusa średnio zalegają 5,5 mln zł wraz z odsetkami. W 2007 roku było to ok. 5,6 mln zł, a to oznacza, że chociaż liczba dłużników przybyła, to zalegają oni na mniejsze kwoty. Z drugiej strony można odnieść wrażenie, że fiskusowi nie idzie sprawnie ściąganie należności od dużych podmiotów gospodarczych.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (8)

dodaj komentarz
~marwie
Pomijam zasadność płacenia podatku na rozpasaną i zbędną administrację, mnie natomiast interesuje jakie to firmy zalegają z płaceniem podatku. Znajomość firm nie płacących daje obraz ich kondycji. Wartości takiej informacji nie będę uzasadniał bo jest oczywista.
~Toster3d
Apeluje nie płaćcie podatków! Państwo tylko was okrada! Walczcie o swoje!
~Kadar
A ile państwo jest winne podatnikom ? Przypominam, że m.in. państwo powinno dotować szkoły niepubliczne na różnych poziomach kształcenia. Ostatnio znajomy prawnik powiedział mi, że będzie musiał podać do sądu Państwo, bo już od pięciu lat nie płaci za obrony "z urzędu". Po prostu koszmar.
~jaa
przedsiębiorcy często też ukrywają prawdziwe zarobki swoich pracowników. w firmie w której pracuje prawie wszyscy mamy minimalne krajowe a zarabiamy po 2500zł netto oczywiscie część z umowy na konto a reszta pod stołem. pracowałem w 4 firmach i w 3 był ten proceder. na tym też skarb państwa traci krocie ale i my zwykli podatnicy przedsiębiorcy często też ukrywają prawdziwe zarobki swoich pracowników. w firmie w której pracuje prawie wszyscy mamy minimalne krajowe a zarabiamy po 2500zł netto oczywiscie część z umowy na konto a reszta pod stołem. pracowałem w 4 firmach i w 3 był ten proceder. na tym też skarb państwa traci krocie ale i my zwykli podatnicy tracimy
~dłużnikBanku
a jak to sie robi, że czesc dostajesz z umowy a czesc pod stołem? Np. masz umowe na najniższą średnią krajową powiedzmy 1500 brutto( wiadomo mniejsze odcięcie dla zusów i td) a reszte dostajesz pod stołem. Tylko skąd firma bierze forse na wypłatę pod sołem. Przeciez w firmie każda złotówka jest pod ścisłą ewidencją więc wypłaty ("pod a jak to sie robi, że czesc dostajesz z umowy a czesc pod stołem? Np. masz umowe na najniższą średnią krajową powiedzmy 1500 brutto( wiadomo mniejsze odcięcie dla zusów i td) a reszte dostajesz pod stołem. Tylko skąd firma bierze forse na wypłatę pod sołem. Przeciez w firmie każda złotówka jest pod ścisłą ewidencją więc wypłaty ("pod stołem")nie idą z kasy firmy więc skąd?
~ZnawcaTematu
Zabawne - biorąc pod stołem jesteś tak samo winny jak i przedsiębiorca, który ci płacił. On - bo nie wykazywał dochodów a ty - bo nie zgłaszałeś dochodu do opodatkowania.

Jednak w pierwszej kolejności skarbówka dobierze Ci się do twojego tyłka a nie przedsiębiorcy bo ty o tym napisałeś.

Zapamiętaj: sądy w Polsce
Zabawne - biorąc pod stołem jesteś tak samo winny jak i przedsiębiorca, który ci płacił. On - bo nie wykazywał dochodów a ty - bo nie zgłaszałeś dochodu do opodatkowania.

Jednak w pierwszej kolejności skarbówka dobierze Ci się do twojego tyłka a nie przedsiębiorcy bo ty o tym napisałeś.

Zapamiętaj: sądy w Polsce są od karania a nie dociekania sprawiedliwości. Lepiej siedzieć cicho.


~poszukiwacz
Państwo nic nie traci bo niczego nie wytwarza! Im mniej pieniędzy idzie do biurokratów na zmarnowanie tym lepiej dla wszystkich. Obywatele tracą nie wtedy gdy nie płacą podatków, ale wtedy gdy je płacą co do złotówki. Przecież to jest oczywiste. Firmy nie są fiskusowi nic dłużne, bo żeby być komuś coś dłużnym, to trzeba najpierw Państwo nic nie traci bo niczego nie wytwarza! Im mniej pieniędzy idzie do biurokratów na zmarnowanie tym lepiej dla wszystkich. Obywatele tracą nie wtedy gdy nie płacą podatków, ale wtedy gdy je płacą co do złotówki. Przecież to jest oczywiste. Firmy nie są fiskusowi nic dłużne, bo żeby być komuś coś dłużnym, to trzeba najpierw od niego pożyczyć. A jakoś mi się nie wydaje, żeby ci przedsiębiorcy coś pożyczali od państwa, ktore notabene nie posiada własnych pieniędzy, tylko te, które skonfiskuje ludziom, którzy zarobili je własną ciężką pracą. To jest zwykłe bandyctwo, które się niczym nie różni od zwykłej mafii.
~Obserwator.
Pozatym, zwykły obywatel ma wrażenie że płaci coraz większe podatki, ale nie widzi tego w poprawie dobrobytu w Polsce. Inaczej mówiąc, płaci coraz więcej, a dostaje coraz mniej lub wcale. Oczywiście nie myślę tu o budżetówce, oni ciągle dostają więcej. Może nie w samej pensji, ale w różnych dodatkach, premiach, nagrodach i co tam Pozatym, zwykły obywatel ma wrażenie że płaci coraz większe podatki, ale nie widzi tego w poprawie dobrobytu w Polsce. Inaczej mówiąc, płaci coraz więcej, a dostaje coraz mniej lub wcale. Oczywiście nie myślę tu o budżetówce, oni ciągle dostają więcej. Może nie w samej pensji, ale w różnych dodatkach, premiach, nagrodach i co tam sobie wymyślą. Nie mówiąc o szkoleniach, wyjazdach itd. Gdzie szkolenie jest zazwyczaj w ośrodkach wysokich standardów, gdzie szkolenia jest nie wiele. Ale za to impreza na koszt podatnika na całego. Lwią część podatków przejada budżetówka z klasą polityczną na czele. Ale co my zwykli obywatele możemy z tym zrobić. Nic. Bo jak przychodzą inni to robią to samo. Takie sobie błędne koło.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki