REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dlaczego firmy nie kupują ERP

2011-06-17 08:00
publikacja
2011-06-17 08:00
Badania przeprowadzone przez Todis Consulting Group dają ciekawy obraz skłonności polskiego sektora MSP (usługodawcy procesów profesjonalnych) do wykorzystania systemów informatycznych w celach biznesowych. Większość ankietowanych (67 procent) uważa, że największym wyzwaniem jest planowanie procesów biznesowych oraz kontrola rentowności.

W tym roku organizatorzy akcji Professional Services Monitor skoncentrowali się na poznaniu opinii na temat wykorzystania systemów informatycznych w zakresie poprawy rentowności przedsiębiorstw, optymalizacji kondycji finansowej i eliminacji źródeł powstawania zbędnych kosztów. Badanie zostało przeprowadzone w maju 2011.

Główne wyniki badań Professional Services Monitor 2011

  • 33% osób zarządzających ma świadomość potrzeby wprowadzenia zintegrowanego systemu wspomagającego zarządzanie klasy ERP w celu poprawy rentowności.
  • Według 67% respondentów planowanie projektów i kontrola ich rentowności to największe wyzwania spółek usługowych.
  • 25% menedżerów zwraca uwagę na wymóg lepszego raportowania, w celu usprawnienia procesów decyzyjnych. Świadczy to o konieczności wprowadzania narzędzi klasy Business Intelligence.
  • 33% biorących udział w badaniu wiąże przyczyny problemów w zarządzaniu finansami z brakiem zintegrowanego systemu informatycznego.

Wśród uczestników znalazła się kadra zarządzająca przedsiębiorstw z sektora usług, reprezentująca firmy konsultingowe, audytorskie, inżynieryjne, informatyczne, badawcze oraz agencje reklamowe, interaktywne i Public Relations, a także inne spółki o charakterze projektowym.

Jest świadomość – brak narzędzi

Z badań wynika, że polskie firmy z sektora usług profesjonalnych rozumieją wpływ kontroli i planowania projektów na poprawę działalności firmy, co potwierdziło odpowiednio: 52 i prawie 45 proc. ankietowanych. Statystyki pokazują, że 2/3 osób na stanowiskach kierowniczych dostrzega potrzebę wprowadzenia usprawnień w tym obszarze.

Choć świadomość, że narzędzia kontrolne i planistyczne stanowią klucz do optymalizacji procesów w firmie jest duża, w praktyce, niewiele organizacji decyduje się na ich wykorzystanie.

  • 33 proc. ankietowanych stwierdza, wprost, że narzędzia informatyczne mogą mieć faktyczny i bezpośredni wpływ na poprawę rentowności.
  • Mimo tej opinii, większość polskich przedsiębiorstw z sektora usług profesjonalnych nie opiera się na rzetelnej wiedzy, a jedynie na intuicji, która w przypadku intensyfikacji działań okazuje się zawodna.
  • Co czwarta osoba biorąca udział w ankiecie wskazała również na potrzebę lepszego raportowania, w celu usprawnienia procesów decyzyjnych. Okazuje się, że respondenci, wywodzący się głównie z małych i średnich organizacji, również cierpią na brak systemów Business Intelligence.

„Firmy usługowe przypominają często dziurawy worek, z którego powoli, ale systematycznie uciekają zyski jak drobne ziarno. Wielu menedżerów wciąż nie zdaje sobie sprawy, że gubienie nawet niewielkich kosztów projektowych, w skali całej organizacji urasta do potężnych kwot, powodujących ograniczenie zyskowności. System informatyczny zapewnia szczelność całej organizacji” – mówi Tomasz Witbrot, dyrektor ds. rozwoju Todis Consulting Group.

System informatyczny przyjacielem dyrektora finansowego

Menedżerowie mają świadomość związku między możliwościami systemów informatycznych a skutecznością zarządzania finansami.

  • Według 45% badanych spóźnione i nieaktualne informacje uniemożliwiają sprawne zarządzanie finansami.
  • 1/3 respondentów przyznaje, że bez zintegrowanego systemu trudno skutecznie dbać o finanse.
  • Badanie potwierdza, że rozwiązania informatyczne to przede wszystkim oręż dyrektorów finansowych w walce o wyższą rentowność spółki. Oprócz zdecydowanego przyspieszenia procesów finansowych, zapewniają również większą dokładność i, co istotne, pozwalają na planowanie przyszłych zdarzeń. W sytuacji częstych zmian otoczenia jest to szczególnie istotne.

IT makes sense

W większości przedsiębiorstw usługowych zyski wyciekają ze względu na nieprecyzyjną informację, opóźnienia i niedokładność w ocenie pracy. 58% uczestników badania przyznaje, że największe straty wynikają z przedłużającego się czasu realizowanych projektów oraz zmiany ich zakresu (ponad 52%). W świetle badań okazuje się, że na niską zyskowność projektów duży wpływ ma błędna alokacja zasobów oraz pomijanie najdrobniejszych kosztów. Jedynie 6% respondentów zwraca uwagę na niewielkie niezafakturowane koszty, których permanentne lekceważenie prowadzi do obniżenia finalnego wyniku finansowego.

Z badań wynika, że polskie przedsiębiorstwa usługowe wciąż cierpią na syndrom ślepoty projektowej. Działają często po omacku, ponieważ nie mają przejrzystego obrazu prowadzonych działań – w wymiarze finansowym, projektowym i osobowym. Tak zdiagnozowane problemy można jednak zażegnać przy użyciu odpowiednich narzędzi informatycznych. Doświadczenia wielu spółek wskazują, że rozwiązania tego typu stały się akceleratorem długookresowego wzrostu i poprawy rentowności, dając zwrot z inwestycji już w ciągu 2 lat” – podsumowuje Anna Turzańska-Sadlej, prezes zarządu Todis Consulting Group.

  • Mimo pozytywnych deklaracji dotyczących konieczności wprowadzenia zintegrowanego systemu informatycznego, decydenci widzą wciąż wiele wyzwań związanych z organizacją samego projektu wdrożeniowego i kwotą inwestycji. 27% ankietowanych menedżerów główną przeszkodę upatruje w kosztach inwestycji w system.

„Wprowadzenie systemu informatycznego nie stanowi jedynie sposobu na ograniczenie kosztów w długim okresie, ale staje się samo w sobie akceleratorem wzrostu firmy. Istotne jest jednak to, by system wpisywał się w specyfikę organizacji bazującej na projektach i wiedzy specjalistów. Zawierał predefiniowane procesy i rozwiązania, które ułatwiają pracę menedżerów i tworzą konkretną wartość dla organizacji w postaci procedur, wytycznych i rozszerzenia pola widzenia menedżerów” – dodaje Tomasz Witbrot.

 



Cezary Tchorek-Helm
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~vvbxnz
Kilka uwag:
1. ERP to określenie - wytrych, które dzisiaj, wskutek ciągłego powtarzania straciło sens i bywa odnoszone do prostych systemów ewidencyjnych, mieszając ludziom w głowach, szczególnie decydentom
2. Wszyscy mówią o rozwiązaniach, tylko mówią - bo dostawcy dostarczają licencje+przeszkolenie, klienci nie chcą płacić
Kilka uwag:
1. ERP to określenie - wytrych, które dzisiaj, wskutek ciągłego powtarzania straciło sens i bywa odnoszone do prostych systemów ewidencyjnych, mieszając ludziom w głowach, szczególnie decydentom
2. Wszyscy mówią o rozwiązaniach, tylko mówią - bo dostawcy dostarczają licencje+przeszkolenie, klienci nie chcą płacić za rozwiązywanie problemów (w informatyce case COVEC jest ponad >10 lat). Dostawcy nie chcą mieć ludzi od budowy architektury rozwiązań, bo klient chciałby rozwiązanie za darmo, a ono kosztuje, i to dużo.
3. System kształcenia nie przygotowuje do korzystania ze współczesnej informatyki. Na wydziałach informatyki kształci się technologów, nie informatyków biznesowych a kształceni managerowie liniowi uczeni są wadliwego wykorzystywania informatyki. W wyniku tego technolog otrzymuje do rozwiązania problemy biznesowe. Życzę szczęścia. Jest gorzej, niż 10 lat temu.
4. Problemy współczesnych firm są na tyle złożone, że możliwości ich rozwiązania przez dostawców małych systemików są żadne. A duże narzędzia kosztują... I nie wdraża się ich ani szybko, ani tanio, chyba, że ktoś nie chce skorzystać z możliwości, odtwarza stan zastany i demoluje możliwości systemu.
5. Małe systemiki są generalnie źle zaprojektowane, brak kompetencji w zakresie inżynierii oprogramowania, są przyjęte błędne założenia projektowe i stosowane stare technologie. A więc nie przystają do dzisiejszego biznesu.
6. Niedecyzyjność. W PRL-bis nikt nie wyleciał z pracy za nie podjęcie decyzji. A ci co podjęli słuszne decyzje tracą pracę. Bałwochwalczy kult Spokoja i Niekompetencji nakazuje nie robić nic - także nie kupować aplikacji, bo po co ryzykować?
7. Właściciele firm nie umieją odpowiedzieć sobie na pytanie - co oznacza, ze biznes idzie dobrze lub idzie źle. Często stosują antyproduktywne KPI. W związku z tym nie wiedzą, po co im informatyka. Kwiatek do kożucha? Kolega ma system XXX, to ja też muszę?
8. Brak kompetencji strategicznych. Począwszy od władz, na biznesie skończywszy. Mylenie taktyki ze strategią, utknięcie w detalach i bieżącym kręceniu się. W kółko.
9. Ciągle wymyślanie koła - z braku wiedzy. 20 lat zapóźnienia organizacyjnego oznacza, że można, a nawet trzeba brać rozwiązania organizacyjne z krajów rozwiniętych. A u nas ciągle trwa wymyślanie koła. A ponieważ wszystko jest "wyjątkowe" i "specyficzne" - to nasze koło też - i jest trójkątne. A że potem się nie toczy - będziemy rozwiązywać ten problem przez najbliższe 20 lat... Chyba, że ktoś wykupi za bezcen cały ten cyrk w budowie.

Powiązane: Nowe technologie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki