Analitycy DM mBanku, w raporcie z 30 sierpnia, obniżyli rekomendację Grupy Azoty do "trzymaj" z "kupuj", a cenę docelową jednej akcji spółki do 65,5 zł z 86,1 zł.
Raport został wydany przy cenie 64,79 zł.
"Bardzo dobre zbiory pszenicy i kukurydzy w krajach byłego ZSSR, Ameryce Południowej i Północnej powodują, że rynek zbóż czwarty rok z rzędu będzie znajdować się w nadpodaży. Wysoki historyczny stosunek zapasów do konsumpcji naszym zdaniem będzie skutecznie ograniczał próby wzrostu cen zbóż przynajmniej do końca 2016 roku. W takim otoczeniu oczekujemy, że niskie ceny nawozów utrzymają się co najmniej do końca 2017 roku, co będzie miało negatywny wpływ na wyniki Grupy Azoty" - czytamy w raporcie.
"(...) Obniżamy nasze prognozy cen zbóż na 2016 i 2017 rok oraz prognozy cen nawozów azotowych. Oczekujemy, że EBITDA segmentu nawozów w 2016 roku spadnie o 12,2 proc. oraz kolejne 25,2 proc. w 2017 roku. Częściowo rekompensowane to będzie przez wzrost wyników w segmencie produktów chemicznych (głównie przez wysokie ceny melaminy)" - dodano.

Analitycy DM mBanku poinformowali, że biorąc pod uwagę ich zaktualizowane prognozy, Grupa Azoty notowana jest z odpowiednio 4-proc. i 16-proc. premią na wskaźnikach EV/EBITDA na lata 2017 i 2018.
DM mBanku szacuje, że w tym roku spółka wypracuje 507,6 mln zł zysku netto i 709,4 mln zł zysku operacyjnego przy przychodach 9,26 mld zł. Rok później zysk netto ma się skurczyć do 399,4 mln zł, a EBIT do 584,1 mln zł, podczas gdy obroty wzrosną do 9,76 mld zł. (PAP)
jow/ osz/






























































