REKLAMA

O tym, jak Władysław chce leczyć Polskę z bezrobocia

Justyna Niedbał2013-11-08 06:00
publikacja
2013-11-08 06:00
Rząd przyjął projekt ustawy, który ma usprawnić działanie pośredniaków. Teraz urzędnicy będą premiowani za efekty swojej pracy, a młodzi znajdą zatrudnienie lub szkolenie w cztery miesiące. Wydawać by się mogło, że to dobrze, bo bezrobocie jest zbyt wysokie, żeby siedzieć z założonymi rękami. Na poprawę jednak nie ma co liczyć, jeśli będziemy wyrzucali pieniądze w błoto.

Kosiniak-Kamysz leczy Polskę z bezrobocia

foto: thinkstock

Polski system walki z bezrobociem to struktura przestarzała i skostniała. Co roku uczciwie pracujący Polacy wpłacają łącznie ponad 10 mld zł na Fundusz Pracy. Każdy zatrudniony na znalezienie pracy dla bezrobotnych wydał w ubiegłym roku 200 zł. Tymczasem stopa bezrobocia już od kilku lat utrzymuje się na niebezpiecznie wysokim poziomie. Chwilowe spadki są zaś jedynie wynikiem wahań sezonowych. Resort pracy, na czele z ministrem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, postanowił więc wyciągnąć pośredniaki z letargu, ale tchnięcie nowego życia w martwą strukturę może okazać się niewykonalne.

Miała być rewolucja, a będzie jak zwykle

Jednym z przyjętych założeń w nowej ustawie jest zmiana algorytmu ustalania kwot środków z Funduszu Pracy na finansowanie programów do łagodzenia bezrobocia i jego skutków. W praktyce ma to wyglądać tak, że im wyższą efektywność działań aktywizacyjnych osiągnie urząd w danym roku, tym większa pula środków trafi do niego w roku następnym. Zmianę tę ostro skrytykował w rozmowie z Bankier.pl Stanisław Szwed, poseł Prawa i Sprawiedliwości. – Mam dużo zastrzeżeń do nowych regulacji. To nie urzędy pracy tworzą bezrobocie, czy z niego wyciągają. O tym decyduje sytuacja gospodarcza. Tymczasem propozycja dotycząca powiązania efektywności urzędników z ich wynagrodzeniem jest po prostu niedorzeczna. Łatwiej uzyskać efektywność tam, gdzie jest zatrudnienie. I ta efektywność będzie, ale przecież tu nie chodzi o to. Wspomagać trzeba regiony, które są w gorszej sytuacji. Tymczasem wydajemy pieniądze na szkolenia dla szkoleń i nic z tego nie wynika. Obecna ustawa ma 150 stron i dodawanie do niej kolejnych zapisów sprawi tylko, że będzie ona jeszcze bardziej nieczytelna. Wiem, że już teraz urzędnicy mają problem, żeby ją dobrze zrozumieć. Należałoby po prostu napisać ją od nowa, żeby była jasna dla wszystkich i precyzyjna, bo od samego mieszania w szklance herbata nie robi się słodsza – tłumaczy poseł Szwed.

student» Jak nie zostać "mgr bezrobotnym"?
Sceptyczny jest też Artur Ragan, rzecznik prasowy agencji pracy tymczasowej Work Express. - Takie propozycje to nic nowego. Od dawna wiadomo, że dopóki środki na funkcjonowanie urzędów pracy będą przydzielane proporcjonalnie do liczby bezrobotnych, nic się nie zmieni. Skoro wynagrodzenie lekarza uzależniamy od liczby chorych a nie wyleczonych, nie dziwmy się, że epidemia trwa w najlepsze – zauważa Ragan.

Nie uczymy się na doświadczeniu innych

Zgodnie z nowymi przepisami, bezrobotny w urzędzie pracy będzie w obecności doradcy zawodowego wypełniał elektroniczny kwestionariusz. Oprócz pytań o wiek, płeć, wykształcenie i miejsce zamieszkania, w ankiecie znajdzie się część, która pozwoli ocenić m.in. chęć współpracy z doradcą zawodowym czy chęć znalezienia pracy. - Jak świat światem, jeśli ktoś z odgrywania roli petenta uczynił swój sposób na życie, to żaden urzędnik nie będzie w stanie z całą pewnością stwierdzić, że pan X faktycznie chce pracować, a pani Y wytrwale i dobrze symuluje. Żarliwe deklarowanie chęci współpracy czy fabrykowanie oświadczeń to nic trudnego – krytycznie ocenia Artur Ragan.

 Staże szansą dla osób bez pracy » Staże szansą dla osób bez pracy
MPiPS zaproponowało również, aby sprofilować bezrobotnych pod względem aktywności na rynku pracy, co praktykuje się już na kilku europejskich rynkach pracy, w tym na niemieckim. Bezrobotni zostaną podzieleni na trzy grupy. Do pierwszej zakwalifikują się tylko ci, którzy potrzebują pośrednictwa pracy. Druga grupa to potrzebujący podniesienia kwalifikacji przez szkolenie i studia podyplomowe, zaś trzecia to osoby oddalone od rynku pracy. Tym ostatnim mają pomóc prywatne agencje zatrudnienia i ośrodki pomocy społecznej.

Agencje pracy mają już doświadczenie w tym zakresie. Pomysł ministerstwa pracy oceniają niezbyt przychylnie. - Polskie agencje pracy na pewno podejmą wyzwanie, jakim jest znalezienie zatrudnienia dla najmniej aktywnych. Sęk w tym, że w ubiegłym i w tym roku wysłaliśmy w Polskę na trzymiesięczną trasę mobilne biuro rekrutacji z ofertami zatrudnienia za granicą, również dla ludzi o niskich kwalifikacjach. W Work Busie czekali specjaliści, którzy nie tylko przedstawiali mieszkańcom oferty pracy, ale także odpowiadali na nurtujące ich pytania, radzili jak szukać pracy, jak przygotować dokumenty aplikacyjne. Można powiedzieć, że goście Work Busa dostali szczegółowe instrukcje, co robić, by wyjechać w krótkim czasie za granicę do pracy za ok.1000 euro na rękę. Z naszych obserwacji wynika jednak, że 30 proc. bezrobotnych w ogóle nie bierze w ogóle pod uwagę takiego wyjazdu– tłumaczy Ragan.

Wszystko rozbija się o pieniądze

Poseł Szwed pozytywnie ocenia jednak pomysł polegający na wspieraniu młodych ludzi na rynku pracy. Bezrobotnym do 25 roku życia urząd pracy będzie przedstawiał propozycje pracy, stażu lub podniesienia kwalifikacji w ciągu czterech miesięcy od dnia rejestracji. Wynika to z wytycznych dokumentu Gwarancje dla młodzieży w ramach Inicjatywy dla młodych. – Uważam, że trzeba wspierać młodych. PiS mocno postulował za tym, żeby rozszerzyć pojęcie „młodzi” do ludzi do 35. roku życia, bo obecnie wiele osób zdobywa kwalifikacje zawodowe przez długie lata. Szkoda tylko, że cały ten system do walki z bezrobociem to tylko element uzupełniający. Wystarczy spojrzeć na to, jaką pozycję względem ministra finansów ma minister Kosiniak- Kamysz. Postulował o uruchomienie 500 mln zł z Funduszu Pracy, ale Jacek Rostowski nie wyraził na to zgody. Trzeba też pamiętać, że zaostrzanie sankcji wobec osób, dla których pracy nie ma, lub zwyczajnie figurują w urzędzie jako bezrobotni, to zwykły zabieg statystyczny. Jeśli zostaną wyrejestrowani, to powiększą tylko szarą strefę, albo wyjadą za granicę – mów Szwed.

Profilowanie bezrobotnych i uzależnienie wynagrodzenia urzędników od efektywności w zakresie skutecznego poszukiwania pracy to tylko niektóre z przyjętych przez rząd rozwiązań w nowej ustawie o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. Kolejne dotyczą grantów dla pracodawców w wysokości 6- krotności minimalnego wynagrodzenia za pracę brutto na utworzenie stanowiska pracy dla bezrobotnego rodzica. Jeżeli podpisze on umowę ze starostą, to będzie musiał zobowiązać się do zatrudniania takiej osoby przez następne 12 miesięcy w pełnym wymiarze albo przez 18 miesięcy na pół etatu. Jeżeli zwolni pracownika, będzie musiał zwrócić grant (w proporcjonalnej wysokości) z odsetkami ustawowymi liczonymi od dnia jego otrzymania. Osoby do 30-tego roku życia będą z kolei mogły ubiegać się o bony szkoleniowe i na zasiedlenie, zaś absolwenci szkół i wyższych uczelni w okresie 48 miesięcy od dnia otrzymania dyplomu będą mogli starać się o pożyczkę na podjęcie działalności gospodarczej. Zostanie też powołany Krajowy Fundusz Szkoleniowy, z którego finansowane będzie kształcenie i szkolenie pracowników.

Justyna Niedbał
Bankier.pl


j.niedbal@bankier.pl

 

Źródło:
Tematy
Sprawdź jak zyskać z Kontem Jakie Chcę

Sprawdź jak zyskać z Kontem Jakie Chcę

Advertisement

Komentarze (18)

dodaj komentarz
~witti
Fundusz pracy i urzędy pracy powinny być natychmiast zlikwidowane! a składki, które płacą pracownicy i przedsiębiorcy na fundusz pracy nie powinny być dalej pobierane. Koniec kropka. Najgorsze jest to, że zarówno PO jak i PIS są za dalszym grabieniem pieniędzy od pracujących na rzecz Urzędów Pracy (sami bezrobotni Fundusz pracy i urzędy pracy powinny być natychmiast zlikwidowane! a składki, które płacą pracownicy i przedsiębiorcy na fundusz pracy nie powinny być dalej pobierane. Koniec kropka. Najgorsze jest to, że zarówno PO jak i PIS są za dalszym grabieniem pieniędzy od pracujących na rzecz Urzędów Pracy (sami bezrobotni mają już z tych pieniędzy dużo mniejszy pożytek niż mogłoby się wydawać).
Jak ktoś nie jest do końca zaczadzony socjalistyczną ideologią, to polecam lekturę; http://nowaprawica.org.pl/
~gość
współczuje bezrobotnym i tak dalej.....urzędnicy tylko się cieszą ,że oni dostaną nagrodę itd. Nic w tym przypadku się nie zmieni ,ludzie i tak będą bez pracy -pozostaje wyjechać z tej naszej Polski !!!!!życzę powodzenia w tej kwestii .
~dajana63
No i znalazła się jakaś okazja do załapania się do pracy bogatych z domu lub dzieci kogoś ze znajomych.,znanych.A nie wierzę że coś w tym kierunku jednak zdziałane zostanie.Już samo przyslowie powiada-z próżnego w puste nie naleje.
~adi
zal mi niech sobie walczy polska jest skonczona i tyle witaj niemcy robie tam na czarno i jestem zadowolony a PO niech sie jeb ie
~bezprzebaczenia
Ten Kosiniak coś tam coś tam, chyba sam nie wie co plecie ...
~asd
Zapisujcie się do PSL i posadki gotowe. Sam jako oportunista pewnie to zrobię :)
~Walka w socjalizmie
Socjalizm bohatersko walczy z problemami nieznanymi w normalnym systemie. Te cale posredniaki i ministry Kamysze to porazka a winny jest socjalizm i to postsowieckiego rzadu zarzadzajacym homosovieticusami czyli robolami z radzieckim rodowodem. Nic z tego nie bedzie, a bezrobocie bedzie coraz wyzsze az przekroczy 50% i socjalizm Socjalizm bohatersko walczy z problemami nieznanymi w normalnym systemie. Te cale posredniaki i ministry Kamysze to porazka a winny jest socjalizm i to postsowieckiego rzadu zarzadzajacym homosovieticusami czyli robolami z radzieckim rodowodem. Nic z tego nie bedzie, a bezrobocie bedzie coraz wyzsze az przekroczy 50% i socjalizm sie zatrzyma , homosovieticus komus tam urwa jaja i zacznie sie naprawa kolejna beznadziejna reforma i tak wkolo Macieju.
A w normalnym ustroju wystarczy prosta sprawa : PODATEK od kazdej glowy na minimalnym poziomie niezaleznie od zarobkow , powidzmy kazdy Polak powyzej 18 roku zycia placi 100 zl/ miesiac i koniec!
Wszyscy pracuja, lub nie ( jak mu sie nie chce, jego sprawa). Tylko Rzad oodpier...ala sie od naszych zarobkow, bo nic mu do tego!!!! Znika bezrobocie i szara strefa, ktora wlasnie socjalistyczny Rzad stworzyl, to proste!!! jednak Polacy nie sa u siebie i zadna normalna mysl nie przecisnie sie w tym zwariowanym, niewolniczym kraju. Ja zreformowalbym kraj w tydzien. Zero bezrobocia , zero edukacji panstwowej, suzby zdrowia, ZUSu. Vat na poziomie 5% na wszystko. Polska w 10 lat Mocarstwem z lotami na Marsa. Rzadza nami zlodzieje zerujacy na naszej pracy i oni uchwalaja prawa, wiec jak ma byc lepiej, musieli by sie zwolnic, przeciez nie sa glupcami, a ze Polska ginie, to im kolo ch... lata.
~fda
każdy płaci 1q00 na miesiąc . a jak nie ma pracy to z czego? :D bezmyślny jesteś. każdy płaci proporcjonalnie do zarobków. zarabiasz milion to płacisz od miliona 10 procent . mniej nie, bo opiekę zdrowotną i szkolnictwo trzeba utrzymać. politycy się sami utrzymują z własnych składek. wojsko też trzeba dofinansować każdy płaci 1q00 na miesiąc . a jak nie ma pracy to z czego? :D bezmyślny jesteś. każdy płaci proporcjonalnie do zarobków. zarabiasz milion to płacisz od miliona 10 procent . mniej nie, bo opiekę zdrowotną i szkolnictwo trzeba utrzymać. politycy się sami utrzymują z własnych składek. wojsko też trzeba dofinansować oczywiście oraz socjal poniżej ktorego nikt nie powinien mieć prawa istnieć!
~tomi odpowiada ~fda
...wszyscy skur.wiele z PO i PSL mają u mnie czapę ...!.....nieodwołalnie !!!!
~Cracked Brain odpowiada ~tomi
Nie namawiam, ale zapytam: dlaczego tylko PO i PSL? Psuciem naszego kraju zajmują się też: PiS, SLD, TR, SP, PJN (ci, ostatni akurat poza parlamentem) i jeszcze wiele im podobnych.

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki