REKLAMA

Costa: Nie potrzebujemy Węgier, by kontynuować proces akcesyjny Ukrainy

2025-06-27 16:29
publikacja
2025-06-27 16:29
Dodaj Bankier.pl w Google

Nie potrzebujemy Węgier, by kontynuować proces akcesyjny Ukrainy; zgoda 27 państw będzie potrzebna dopiero na koniec negocjacji - powiedział PAP przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa. Dlatego nie zgadza się, by brak otwarcia pierwszego klastra przez polską prezydencję nazywać porażką.

Costa: Nie potrzebujemy Węgier, by kontynuować proces akcesyjny Ukrainy
Costa: Nie potrzebujemy Węgier, by kontynuować proces akcesyjny Ukrainy
fot. Evgeny Simonov / / Shutterstock

W trakcie polskiego przewodnictwa Polski w Radzie UE nie udało się otworzyć tzw. pierwszego klastra negocjacyjnego w rozmowach na temat przystąpienia Ukrainy do UE. Na unijnym szczycie w czwartek w Brukseli, którego gospodarzem był Costa, premier Węgier Viktor Orban nie zgodził się też na wnioski ze szczytu wzywające do tego kroku, bo - jak mówił - "gdybyśmy zintegrowali Ukrainę z UE, zintegrowalibyśmy wojnę".

Costa w wywiadzie dla PAP podkreślił jednak, że "całkowicie nie zgadza się", by brak postępu na formalnej drodze Ukrainy do Unii w trakcie polskiej prezydencji nazywać porażką. "W ciągu tych sześciu miesięcy było bardzo imponujące, co Ukraina zrobiła, by w bardzo trudnych warunkach przeprowadzić reformy" - powiedział.

Jak dodał, na szczycie w czwartek Komisja Europejska potwierdziła swoją ocenę, że Ukraina spełniła kryteria dotyczące otwarcia tzw. pierwszego klastra negocjacyjnego. "Rada Europejska przyjęła tę ocenę z zadowoleniem i zachęciła Radę UE (ministrów państw członkowskich - PAP) do podjęcia decyzji o jego otwarciu" - zaznaczył szef Rady Europejskiej.

Jak podkreślił, "najważniejsza nie jest jednak formalność otwarcia tego klastra lub nie". "Najważniejsze jest to, że Ukraina realizuje swoje zobowiązania, przeprowadza reformy, a my pracujemy bardzo mocno i konkretnie nad europejską ścieżką Ukrainy i na rzecz jej członkostwa w Unii" - powiedział Portugalczyk.

Wakacje na giełdzie

"Nie potrzebujemy Węgier, aby robić to, co robimy teraz, a więc do negocjowania z Ukrainą. Ukraina nie potrzebuje też Węgier, aby przeprowadzać reformy" - dowodził Costa.

"Będziemy kontynuować i wspierać Ukrainę w jej procesie reform, a to jest ciągły proces" - dodał. "Węgier potrzebujemy tylko na jego końcu, gdy 27 państw członkowskich będzie musiało stwierdzić zakończenie negocjacji, do tego czasu (ich - PAP) nie potrzebujemy, możemy kontynuować pracę i to właśnie robimy" - mówił gospodarz unijnych szczytów.

"Nie wiem, ile lat trwał proces akcesyjny Polski, ale pamiętam, że mój kraj potrzebował co najmniej dziewięciu lat" - mówił pochodzący z Portugalii polityk. "Przez te dziewięć lat pracowaliśmy, czasami formalnie, innym razem nieformalnie. Ważne jest, by nie tracić czasu - to po pierwsze, a po drugie, by jasno powiedzieć Ukrainie, że jej przyszłość jest w UE, a europejska ścieżka Ukrainy jest silnie wspierana przez państwa członkowskie" - zaznaczył Costa.

Zwrócił uwagę, że Węgry nie zgadzają się na akcesję Ukrainy, gdy ta jest w stanie wojny. "Ale my wszyscy pracujemy nad osiągnięciem sprawiedliwego i trwałego pokoju w Ukrainie i mam nadzieję, że zostanie on osiągnięty jeszcze przed zakończeniem negocjacji (akcesyjnych - PAP), które przecież zawsze zajmują czas" - podkreślił.

Z Brukseli Magdalena Cedro i Łukasz Osiński (PAP)

mce/ luo/ mms/ lm/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
antyoni
Zgoda! Nie potrzebujemy Ukrainy żeby kontynuować dobre stosunki z Rosją, choćby dlatego że warto. W sumie czegoś takiego jak Ukraina wcale nawet nie ma i nigdy nie było, więc nie można użyć czegoś, czego nigdy nie było i nie będzie. Proces dot. aneksji resztek tzw. Ukrainy, jest naturalny i nieunikniony i należy go dyskutować, ale Zgoda! Nie potrzebujemy Ukrainy żeby kontynuować dobre stosunki z Rosją, choćby dlatego że warto. W sumie czegoś takiego jak Ukraina wcale nawet nie ma i nigdy nie było, więc nie można użyć czegoś, czego nigdy nie było i nie będzie. Proces dot. aneksji resztek tzw. Ukrainy, jest naturalny i nieunikniony i należy go dyskutować, ale z Rosją ;). Hahahaha!!
to_i_owo
"...nie zgadza się, by brak otwarcia pierwszego klastra przez polską prezydencję nazywać porażką."

Myślę tak samo
Brak rozpoczęcia rozmów akcesyjnych z Ukrainą to zwycięstwo zdrowego rozsądku nie porażka

mesten
Z ruskiego punktu widzenia to tak.
harrytracz
Tymczasem ukraińskie młode byczki kpią sobie i nagrywają filmiki jak dostaja powiadomienia z ukraińskiego centrum poborowego (TCK) i olewają je pełni śmiechu i zabawy.
po_co
Żadnej Ukrainy w Unii Europejskiej!
Jeżeli jakikolwiek Polski rząd chce ten projekt wspierać to pora zmienić rząd.

Powiązane: Ukraina w Unii Europejskiej

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki