Wycena CD Projektu budzi wśród inwestorów równie wielkie emocje co "Wiedźmin 3" wśród graczy. Jedni spółkę nazywają bańką spekulacyjną, inni perłą, która będzie kontynuowała trend wzrostowy. Podzieleni są również czytelnicy Bankier.pl, którzy przez ostatnie trzy dni mogli wyrażać swoją opinię na ten temat w naszej ankiecie.



Przedpremierowy rajd CD Projektu wywoływał wśród inwestorów wielkie emocje. Spółka w niecałe 6 miesięcy urosła o ponad połowę, a od października 2011 (załamanie kursu po premierze "Zabójców Królów" wsparte kryzysem PIIGS) jej wartość wzrosła już siedmiokrotnie. Przy okazji rajdu wskaźniki wyceny wzbiły się na rzadko spotykane poziomy: C/WK przekroczył 15, z kolei C/Z otarł się o 450. W opiniach użytkowników zaczęło pojawiać się coraz więcej komentarzy sugerujących, że balon z napisem "Wiedźmin" zaraz pęknie.
- Prawdziwa perełka! Wartość rynkowa 2,2 mld zł, obroty roczne 142 mln zł, zysk roczny kilka lub kilkanaście mln zł, C/Z grubo ponad 400! Przewartościowanie spółki minimum dziesięciokrotne, a pewnie i większe! Zwrot inwestycji za minimum 100 lat - pisał sarkastycznie "ketiws" w komentarzu z 13 maja.
- Ależ to jest mega-balon! Wszystko fajnie, gierki się sprzedają, ale to tylko gry komputerowe! Wystarczy jeden niewypał i katastrofa. C/Z i C/WK w kosmosie totalnym, teraz to już spekulacja na emocjach - wtórował mu "as".
Podczas premiery głosy te nasiliły się, ponieważ akcje CD Projektu taniały momentami o 10%. Wśród użytkowników nie brakowało jednak optymistów, którzy wierzyli, że sukces nowego "Wiedźmina" uzasadnia obecną wycenę producenta gry, a wskaźniki wrócą do racjonalnych poziomów, gdy tylko pojawią się pieniądze ze sprzedaży nowego hitu.
- W tej chwili panuje pewien rodzaj niepokoju czy nawet strachu przed stratą, dlatego ludzie masowo wyprzedają. Na ten ruch czekają racjonalni inwestorzy, którzy odkupią akcje, kiedy pozbędą się ich "wystraszeni" - przekonywał "Lucjan" w dniu premiery.
Spółka przewartościowana czy z potencjałem? Podział idealny
Silny podział na optymistów i pesymistów oddają również wyniki naszej ankiety, która towarzyszyła wtorkowym i środowym artykułom o CD Projekcie. Zadane przez nas pytanie brzmiało: Czy Twoim zdaniem akcje CD Projektu są przewartościowane?

Wprawdzie większość użytkowników wskazała odpowiedź "Zdecydowanie nie, mają jeszcze duży potencjał" (32,75%), jednak opcję "Zdecydowanie tak, to typowa bańka" wybrała podobna liczba respondentów (30,38%). Dodatkowo po uwzględnieniu opinii nieco ostrożniejszych czytelników (odpowiedzi "Raczej tak" i "Raczej nie") liczba osób wskazująca przewartościowanie i niedowartościowanie spółki równoważy się na poziomie 45,2-45,4%. Pozostali badani (9,5%) stwierdzili, że cena akcji CD Projektu dobrze oddaje wartość spółki. W ankiecie wzięło udział 2666 osób.
Brak zgody napędza rynek
Ankieta w żadnym stopniu nie rozstrzygnęła sporu pomiędzy wiedźmińskimi optymistami i pesymistami, warto jednak zwrócić uwagę na popularność skrajnych opinii, które dobrze uwypuklają podział panujący na rynku. Brak jednoznacznego przekazu dostrzec można również w raportach analitycznych. Niemal wszyscy analitycy jednym głosem przepowiadali, że potencjał CD Projektu już się wyczerpał, podczas gdy w środę na rynek trafiła rekomendacja z DM BOŚ wyceniająca akcje producenta "Wiedźmina" na 30 zł.
Póki co wydaje się, że sami inwestorzy otrząsnęli się nieco z szoku wywołanym premierą. Wrzawa, która panowała wokół CD Projektu przez ostatnie dni, powoli zaczyna przycichać, a w ślad za nią stabilizacji ulegają notowania spółki. A brak jednoznacznej opinii na temat przewartościowania spółki? Cóż, przecież chyba na tym polega gra na rynkach, że jedni dostrzegają potencjał do wzrostu, tam gdzie inni widzą pękający balon.
Adam Torchała































































