REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Błąd pomiaru fotoradaru a mandat. RPO zabrał głos

2023-01-21 13:50
publikacja
2023-01-21 13:50

W przypadku wymierzania mandatów za niewielkie przekroczenia prędkości powinien być uwzględniany dopuszczalny błąd pomiaru fotoradarów i wskaźników w autach, który może wynosić nawet do 3 km/h - uważa Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek. O zmianę przepisów zwrócił się do MSWiA.

Błąd pomiaru fotoradaru a mandat. RPO zabrał głos
Błąd pomiaru fotoradaru a mandat. RPO zabrał głos
/ Shutterstock

"Prawo - które co do zasady uzasadnia wymierzenie sankcji za wykroczenie drogowe - powinno zawierać także gwarancje rozstrzygania wątpliwości na korzyść obwinionego i to już w momencie ujawnienia przez organ potencjalnego wykroczenia" - podkreślił Wiącek.

Zdaniem Rzecznika wzięcie pod uwagę "marginesu błędu pomiarowego urządzeń laserowych" powinno oznaczać, że należałoby karać mandatami przekroczenia dopuszczalnej prędkości w zakresie od 4 km/h. Tymczasem w aktualnym taryfikatorze mandatowym stanowiącym podstawę wymiaru grzywien najniższe przekroczenia prędkości określono jako "do 10 km/h", czyli - jak wskazuje RPO - oznacza to przekroczenie od 1 do 10 km/h.

Tymczasem - jak zaznaczył RPO w swoim piśmie do szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego zamieszczonym na stronie Biura Rzecznika - rozporządzenie ministra gospodarki z 2014 r. w sprawie wymagań, którym powinny odpowiadać przyrządy do pomiaru prędkości pojazdów w kontroli ruchu drogowego, oficjalnie stwierdza, iż urządzenia pomiaru prędkości mogą wykazywać poza laboratorium błąd rzędu 3 km/h na minus bądź na plus.

"Na przykład, jeżeli miernik laserowy, dokonując pomiaru w miejscu, gdzie dozwoloną prędkością jest 50 km/h, ujawni prędkość pojazdu na poziomie 53 km/h, to uwzględniając nielaboratoryjne warunki pomiaru i przy uwzględnieniu błędu pomiaru, może być odczytywany tak, że kierowca jechał z dozwoloną prędkością i wykroczenia nie popełnił" - wskazuje RPO.

Jak przyznaje - oczywiście w takim przypadku możliwa jest też odmienna interpretacja - przyjęcie, że "faktyczna prędkość wyniosła 56 km/h". "Obowiązująca także w prawie wykroczeń zasada rozstrzygania wątpliwości na korzyść obwinionego nakazuje przyjęcie jednak wersji korzystniejszej dla obwinionego" - przypomniał Rzecznik.

Jednocześnie RPO zauważył, że te "spostrzeżenia odnoszą się nie tylko do sytuacji granicznej pomiędzy popełnieniem wykroczenia a jego niepopełnieniem, ale także do oceny jego wagi" - na przykład mogą także mieć związek z przesłanką zatrzymywania prawa jazdy za przekroczenie prędkości o 50 km/h w terenie zabudowanym. Jak wskazał w takich przypadkach odczyt z urządzenia wskazujący na przekroczenie prędkości o 51 km/h nie uwalniałby oczywiście od odpowiedzialności za wykroczenie drogowe, ale miałby wpływ na kwestię "czasowej utraty uprawnień do kierowania pojazdami".

Wiącek zastrzegł, że "nie można deprecjonować zasadności pociągania do odpowiedzialności za przekroczenie prędkości o np. o 5 lub o 10 km/h". "Nawet tak niewielkie przekroczenie może spowodować zagrożenie w ruchu drogowym" - ocenił.

Jednak - jak dodał - "w przypadku kierujących, którzy starają się zachować dopuszczalną prędkość, nie można zapominać, że także wskaźniki aut są obarczone są podobnym marginesem błędu". "Wprowadzona obecnie w tabeli taryfikatora karalność przekroczenia de facto od 1 do 10 km/h budzi zatem uzasadnione zastrzeżenia" - napisał.

Dlatego - w ocenie RPO - rozwiązaniem oczekiwanym i wpływającym ewidentnie pozytywnie na prawa i wolności obywateli byłoby przyjęcie, że pomiar wskazywany urządzeniem obarczony jest pewnym marginesem błędu, co z kolei warunkowałoby wymierzanie sankcji na podstawie "pomiaru przyjętego", który byłby wynikiem pomniejszenia pomiaru wskazanego urządzeniem o maksymalny margines błędu pomiaru. Jak wskazał, takie rozwiązanie obowiązuje na przykład we Francji.

Natomiast w Polsce istnieje aktualnie w takich sytuacjach tylko możliwość odmowy przyjęcia mandatu. "Jednak kara wymierzana przez sąd może być znacznie dolegliwsza od mandatu. A negatywnie na ekonomikę wymiaru sprawiedliwości rzutuje wszczynanie czasochłonnych i kosztownych postępowań sądowych, w których za pomocą opiniowania przez biegłego rozstrzygana ma być kwestia błędu pomiarowego urządzenia" - ocenił Rzecznik.

"RPO poddaje zatem pod rozwagę ministra zainicjowanie prac legislacyjnych zmierzających do przyjęcia unormowania sankcjonującego uwzględnianie na korzyść obwinionego błędu pomiarowego w sytuacjach +granicznych+ oraz zmiany zakresu nowego taryfikatora" - głosi w związku z tym pismo Wiącka do szefa MSWiA. (PAP)

autor: Marcin Jabłoński

mja/ mmu/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (7)

dodaj komentarz
kris75
To ja się pochwalę. Własnie jestem po rozprawie w sądzie. Miałem 103 km/h przy 70 km/h mandat 800 zł za próg 31-40 km/h. nie przyjąlem mandatu ze wzgledu na nie uwzględnienie błędu pomiaru fotoradru. Sad podzielił moje stanowisko. Ostatecznie grzywna 400 zł i koszty 100 zł. Gdyby policja uwzględniała błąd pomiaru od razu to skonczyłoby To ja się pochwalę. Własnie jestem po rozprawie w sądzie. Miałem 103 km/h przy 70 km/h mandat 800 zł za próg 31-40 km/h. nie przyjąlem mandatu ze wzgledu na nie uwzględnienie błędu pomiaru fotoradru. Sad podzielił moje stanowisko. Ostatecznie grzywna 400 zł i koszty 100 zł. Gdyby policja uwzględniała błąd pomiaru od razu to skonczyłoby się tylko na mandacie 400 zł. Bez kosztów sadowych. No ale i tak było warto.
forfun
potwierdza to teze że polska milicja oraz ustawodawca to przestępcy i mafia
dolar36
już raz się sfrajerowałem! pamiętajcie jeśli jechałeś 73km/s to tak jak byś jechał 70!!! sprawę od razu do sądu!, odwołanie, i sprawa wygrana! nie zapłacisz nic, a psy postraszą cię mandatem 30tyś buhaha oczywiście policjant nie zjawi się na sprawie... z automatu wygrywasz
wic
Nawet brak przekroczenia może spowodować zagrożenie w ruchu drogowym więc siedźta w domach
tomi44g
W Wielkiej Brytanii mandat się dostaje jeśli prędkość przekracza 10% + 2 mph. Czyli np gdy ograniczenie jest 50 mph to mandat jest od 57mph. Proste i bezpieczne.
kaczyslaw_
UK to kraj cywilizowany. Tam jest wiele fajnych rozwiązań, które mogłyby być wprowadzone u nas. Jednak rządzącym nie zależy na dobru obywateli tylko wręcz przeciwnie - na dobrach obywateli.

Ile to już jest nagranych sytuacji jak ***licja próbuje wymusić mandat na przejściu dla pieszych. W końcu to 1,5k, więc jest się czym wykazać.
mba_tomy
A w Niemczech przy wystawianiu mandatu obniżają prędkość za błąd pomiarowy danego fotoradaru na korzyść kierowcy. Czyli też często o 3-6 km/h.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki