
Źródło: SXC
Słowa Berlusconiego są o tyle oburzające, że sam wielokrotnie był oskarżony o korupcję. Wypowiedź przewodniczącego partii „Lud Wolności” cytuje agencja dpa.
- Łapówki są zjawiskiem, które po prostu istnieje i nie ma sensu negować, że w pewnych sytuacjach są one potrzebne i konieczne, np. podczas negocjacji z krajami trzeciego świata. To nie przestępstwo, to forma wynagrodzenia dla ludzi z tych krajów. Takie panują tam zasady – powiedział były premier Włoch w piątkowym programie emitowanym przez stację RAI.
Berlusconi odnosił się do międzynarodowych skandali korupcyjnych z udziałem włoskich korporacji. Kilka dni temu do aresztu trafił prezes koncernu Finmeccanica, który został oskarżony o wręczanie milionowych łapówek przy realizacji kontraktu na helikoptery dla indyjskiej armii. Z kolei w Algierii podobne nieuczciwie interesy miała robić firma energetyczna ENI.
- Indie nie są krajem Zachodu. Moralizowanie jest absurdalne, w ten sposób nie da się tam prowadzić biznesu – dodał Berlusconi.
Włochy oburzone
Słowa byłego premiera wywołały oburzenie wśród włoskiej opinii publicznej. - Stwierdzenie, że powinniśmy traktować łamanie prawa jako coś koniecznego i nieuniknionego jest nie do przyjęcia – powiedział dziennikowi „Gazzetta del Sud” szef włoskiego związku zawodowego sędziów i prokuratorów.
Gorzkich słów nie szczędził także Gianfranco Fini, niegdysiejszy sojusznik byłego premiera, który dziś uważany jest przez komentatorów włoskiej sceny politycznej za jego „największego wroga”. Fini stwierdził, że być może Berlusconi „miał na myśli samego siebie”, gdy usprawiedliwiał łapownictwo.
Wybory za tydzień
Kolejne wybory parlamentarne odbędą się we Włoszech 24 i 25 lutego. Głównymi rywalami Silvio Berlusconiego na drodze do ponownego sprawowania władzy w kraju będą Pier Luigi Bersami z centrolewicowej Partii Demokratycznej, komik i bloger Beppe Grillo z Ruchu Pięciu Gwiazd oraz urzędujący premier Mario Monti.
Michał Żuławiński,
Bankier.pl

























































