Analitycy BM mBanku, w raporcie z 7 kwietnia obniżyli cenę docelową akcji Grupy Kęty do 335,96 zł z 360,29 zł pozostawiając rekomendację "trzymaj".


Raport sporządzono przy kursie 339 zł, a na środowym zamknięciu papiery wyceniono na GPW na 349 zł.
"Spadek aktywności w europejskim przemyśle to negatywna informacja dla segmentu wyrobów wyciskanych, który według naszych prognoz w 2020 roku zanotuje 11 proc. r/r spadek wolumenu sprzedaży (-16 proc. r/r w 2009 roku). Dodatkowo wzrost absencji wśród pracowników budowlanych naszym zdaniem może przełożyć się na opóźnienie realizowanych projektów i spadek popytu na systemy aluminiowe w krótkim terminie. Ryzykiem są również realizowane w 2020 roku za łączną kwotę 50 mln zł projekty na rynku amerykańskim, które w bieżącym otoczeniu są praktycznie zamrożone. Obniżamy naszą prognozę wyników finansowych na 2020 rok z uwagi na słabsze perspektywy segmentów wyrobów wyciskanych i systemów aluminiowych" - napisano.
Analitycy uważają, że możliwe zatory płatnicze spowodują wzrost zapotrzebowania na kapitał obrotowy Grupy Kęty w 2020 roku w kwocie około 90 mln zł.
Zakładają również, że ze względu na oczekiwany spadek wyniku w II kw. 2020 zarząd spółki może konserwatywnie zrewidować propozycję wypłaty dywidendy, podobnie jak miało to miejsce w 2009 roku. Wówczas nie było wypłaty dywidendy przy relacji dług netto/EBITDA 1,1x.

Analitycy oczekują, że grupa wypłaci jedynie 50 proc. zysku z 2019 roku w dywidendzie (DPS 15,39 zł/akcja), dzięki czemu dług netto w relacji do EBITDA wyniesie 1,6x na koniec 2020 roku.
Ich zdaniem, zarząd Grupy Kęty w trakcie roku zdecyduje się na obniżenie swoich całorocznych oczekiwań wyników na poziomie EBITDA o 11 proc. i wyniku netto o 12 proc.
Autorem raportu, którego pierwsze udostępnienie miało miejsce 7 kwietnia o godzinie 8.10, jest Jakub Szkopek.
Depesza PAP Biznes stanowi wyciąg z raportu. W załączniku zamieszczamy plik PDF z raportem. (PAP Biznes)
epo/ asa/


























































