Rząd Włoch oświadczył we wtorek, że relacje z USA są mocne i charakteryzuje je pełna i lojalna współpraca, przy poszanowaniu obowiązujących porozumień w sprawie wykorzystania baz wojskowych. Wcześniej media podały, że włoski minister obrony odmówił siłom lotniczym USA wykorzystania bazy na Sycylii w drodze na Bliski Wschód.


Jak podała prasa, prośba o zgodę na lądowanie w bazie Sigonella napłynęła, kiedy bombowce USA były już w powietrzu, a więc bez żadnego uprzedzenia. Sytuacja ta miała miejsce w minionych dniach.
Szef resortu obrony Guido Crosetto napisał na platformie X, odnosząc się do doniesień mediów, że według międzynarodowych porozumień wymagana jest zgoda rządu, który w procedurę tę angażuje też parlament. Jak zaznaczył, wobec jej braku "nie można na nic pozwolić".
W komunikacie wydanym przez gabinet Giorgii Meloni podkreślono:
W odniesieniu do informacji prasy na temat wykorzystania baz wojskowych oświadcza się ponownie, że Włochy działają przy pełnym poszanowaniu obowiązujących porozumień międzynarodowych i zasad przedstawionych przez rząd izbom parlamentu.
"Linia rządu jest jasna, spójna i w pełni podzielana z parlamentem, bez żadnych zmian. Każda prośba jest analizowana z uwagą, każda osobno, jak zawsze miało to miejsce także w przeszłości" - wyjaśnił rząd, odnosząc się do kwestii próśb o wykorzystanie baz znajdujących się na terenie Włoch.

Zapewniono następnie: "Nie notuje się problemów ani napięć z partnerami międzynarodowymi. Relacje ze Stanami Zjednoczonymi są szczególnie mocne i charakteryzuje je pełna i lojalna współpraca".
Rada Ministrów zadeklarowała, że będzie nadal działać na podstawie obowiązujących traktatów, "przy poszanowaniu woli rządu i parlamentu, gwarantując jednocześnie międzynarodową wiarygodność i pełną ochronę narodowych interesów".
Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP)
sw/ kar/































































