REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Afera w Kłodzku. Wielichowska ostro odpowiada na zarzuty PiS

2026-04-02 20:38, akt.2026-04-03 07:30
publikacja
2026-04-02 20:38
aktualizacja
2026-04-03 07:30

Wicemarszałkini Sejmu Monika Wielichowska wydała oświadczenie, którym odnosi się do znajomości z Kamilą L., skazaną ws. afery pedofilskiej w Kłodzku. Podkreśliła w nim, że nie utrzymywała prywatnych kontaktów z kobietą. Skierowana przeciwko mnie kampania nienawiści jest oparta na kłamstwie - dodaje.

Afera w Kłodzku. Wielichowska ostro odpowiada na zarzuty PiS
Afera w Kłodzku. Wielichowska ostro odpowiada na zarzuty PiS
fot. MARCIN BANASZKIEWICZ / / FOTONEWS

19 marca Sąd Okręgowy w Świdnicy skazał na 6,5 roku pozbawienia wolności 41-letnią Kamilę L., która nie udzieliła pomocy małoletniej doświadczającej przemocy seksualnej. Kobieta odpowiadała też za znęcanie się nad zwierzętami - była świadkiem czynów o charakterze zoofilskim. Sprawcą był jej mąż. Wcześniej za te i inne przestępstwa, m.in. o charakterze zoofilskim, został skazany na 25 lat więzienia.

W mediach pojawiały się informacje dotyczące przynależności partyjnej skazanej, która była członkinią Platformy Obywatelskiej. Na portalach społecznościowych publikowano m.in. zdjęcia, na których kobieta pojawia się w towarzystwie wicemarszałkini Sejmu Moniki Wielichowskiej - polityczki pochodzącej Nowej Rudy (pow. kłodzki), związanej z tamtejszymi strukturami KO. Były to głównie zdjęcia robione w trakcie kampanii wyborczych.

Wielichowska reaguje na zarzuty po wyroku w Kłodzku: Nie łączyły mnie z nią żadne kontakty

Do sprawy w czwartek odniosła Wielichowska, która opublikowała w mediach społecznościowych oświadczenie, w którym odcina się od tej znajomości.

Jedna ze skazanych osób przestała być członkinią partii w momencie powzięcia wiedzy o zarzutach. Stało się to już ponad 2 lata temu. Nie łączyły mnie z nią nigdy żadne prywatne kontakty. Nie łączyły mnie z nią żadne kontakty zawodowe. Nigdy nie była asystentem, pracownikiem ani współpracownikiem mojego biura poselskiego. Nie interweniowałam na jakimkolwiek etapie postępowania prokuratorskiego czy sprawy karnej - napisała Monika Wielichowska.

W oświadczeniu Wielichowska podkreśla, że stała się „obiektem zmasowanej kampanii nienawiści opartej na kłamstwie i pomówieniach - zorganizowanej przez PIS i prawicowe media”. Jej zdaniem, celem było utrwalenie przekonania, że pomagała osobom oskarżonym i skazanym za pedofilię.

Wakacje na giełdzie

To nieprawda! Każde przęstępstwo, a zwłaszcza tak straszne, musi zostać ukarane. Sprzeciwiam się wykorzystywaniu tragedii dzieci do bieżącej walki politycznej. To nie jest temat do rozgrywek ani budowania kapitału politycznego. Takie działania są szkodliwe i mogą pogłębiać cierpienie ofiar, które już zostały skrzywdzone” - napisała Wielichowska. W dalszej części oświadczenia podkreśliła m.in., że „za wszelkie przestępstwa, nieważne kim jest sprawca, powinna być wymierzona surowa, adekwatna do czynu i nieuchronna kara”. Dodała, że tak dzieje się w tym przypadku.

Brutalna sprawa z Kłodzka staje się politycznym orężem

W poniedziałek prokurator krajowy Dariusz Korneluk powiedział w TVP Info, że sprawa pedofilii w Kłodzku nie nadaje się do publicznego komentowania, a opisy zarzutów są drastyczne. Zapewnił, że na żadnym etapie nikt nie próbował ingerować w śledztwo. Poinformował też, że prokurator wniósł o sporządzenie uzasadnienia orzeczeń dotyczących obu postępowań i po ich analizie zdecyduje, czy wniesie odwołanie. Wskazał, że prokurator wnosił o wielokrotnie większy wymiar kary, niż ten, który zapadł w przypadku kobiety, czyli 6,5 roku. Szef MS, prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował w środę w Studiu PAP, że analizuje dokumenty dotyczące sprawy pedofilii w Kłodzku; chce przyjrzeć się m.in. temu, jaka była rola kobiety i dlaczego otrzymała dużo niższy wymiar kary niż ten, o który wnosiła prokuratura. Przyznał, że koszmar tej sprawy jest ogromny.

W minionym tygodniu do sprawy odniósł się m.in. premier Donald Tusk. Pytany w Sejmie, czy wyciągnie konsekwencje wobec działaczy Koalicji Obywatelskiej, którzy wiedzieli o możliwości popełnienia przestępstwa przez kobietę (która była działaczką PO w Kłodzku), ale nie zareagowali, powiedział, że próba politycznego wykorzystywania zbrodni pedofilii jest wyjątkowym skandalem. Tusk podkreślił, że „każdy, kto podnosi rękę na dziecko, szczególnie w tak obrzydliwych zamiarach, jak wykorzystanie seksualne, (...) będzie bezwzględnie ścigany”.

Sprawie poświęcone było ubiegłotygodniowe posiedzenie Parlamentarnego Zespołu Przeciwdziałaniu Bezprawiu, składającego się z posłów PiS. - Musimy wiedzieć, z jak wielkim skandalem mamy do czynienia, szczególnie w Kłodzku, gdzie pierwsze skrzypce w KO gra marszałek (Monika) Wielichowska. Rodzą się bardzo poważne pytania o zmowę milczenia - komentował poseł PiS, były wiceminister sprawiedliwości Michał Woś.

Przestępstrwa, które wstrząsnęły krajem

41-letnia kobieta była sądzona za to, że nie udzieliła pomocy małoletniej, która padła ofiarą przemocy seksualnej ze strony jej męża. Śledczy ustalili, że trwało to od 2011 do 2022 r. W tym samym czasie kobieta była świadkiem czynów o charakterze zoofilskim. Dlatego odpowiadała też za znęcanie się nad zwierzętami.

Wcześniej nieprawomocny wyrok 25 lat więzienia usłyszał 45-letni mąż kobiety. Odpowiadał m.in. za gwałt, podawanie ofiarom substancji odurzających, utrwalanie i posiadanie treści pornograficznych, a także za znęcanie się nad zwierzętami. Prokuratura podała, że mężczyzna dopuścił się przestępstw seksualnych wobec dzieci poniżej 15. roku życia oraz zwierząt.(PAP)

mt/ ugw/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
hylobiusnews
"Liar, liar, pants on fire".
Ktoś tu krzyczy, że to nie jego ręka, za którą została złapana.
jojo72
POmyśleć że gdyby nie Kanadyjczycy i TV Republika to byśmy nic nie wiedzieli. A tfusk chce gorącym żelazem wypalać pedofilie w USA. Masakra jakaś.
jojo72
Tak jej słuchając, to sprawdziłbym wszystkie okoliczne stadniny, czy aby nie ma tam znajomych w KOmitywie.
lebski_gosc
A czy znała tego psa? Jak długo trwała znajomość z kundlem?
samsza
"wiedzieli, ale nie reagowali"

po milionie zł dla każdej z ofiar od partii Tuska, tak jak kościół płaci
j2oen
Haha. "Bańkier". Obca szczekaczka w końcu napisała coś o aferze PO. Tylko oczywiście piszą o PiS hahahaha
zbyszeknor
"Ładnie" się bawią w tym PO. To nie pierwsze takie zabawy z dziećmi a teraz jeszcze zabawy z pieskiem. Oczywiście ironicznie użyte słowo "Ładnie". Bestialstwo w PO - już bez ironii i przenośni.
tomitomi
na styl i wzór zachodnich , lewackich zbo czony ch klubów - tam to , p-o trzebują mocniejszych doznań psychicznych - tam , to norma ! W p-o LSCE Konopielka !!
hylobiusnews
POKOnamy wszystkie bariery moralne ;)

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki