REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zbrojeniówka zainwestuje 10 mld zł. "Produkujemy milion sztuk amunicji dziennie"

2026-04-23 16:42
publikacja
2026-04-23 16:42
Dodaj Bankier.pl w Google

Polski przemysł obronny może przeznaczyć na inwestycje w ciągu najbliższych 3-4 lat około 10 mld zł - poinformował w rozmowie z PAP Biznes wiceminister aktywów państwowych Konrad Gołota. Dodał, że Polska Grupa Zbrojeniowa stawia na pozyskanie nowych technologii i wspieranie krajowego przemysłu i firm.

Zbrojeniówka zainwestuje 10 mld zł. "Produkujemy milion sztuk amunicji dziennie"
Zbrojeniówka zainwestuje 10 mld zł. "Produkujemy milion sztuk amunicji dziennie"
/ Nitro-Chem

"Po poprzednim rządzie nie zostały wyraźne kierunki rozwoju. To, co się wydarzyło przez ostatnie półtora roku, to inwestycje w poszczególne zakłady, które mają zwiększać zdolności produkcyjne i pozwolić na zdobycie nowych technologii" - powiedział PAP Biznes wiceminister aktywów państwowych w kuluarach Europejskiego Kongresu Ekonomicznego.

Wśród podjętych działań wiceminister Konrad Gołota wymienia inwestycje w PGZ Stocznia Wojenna, gdzie w budowie są trzy fregaty wielozadaniowe i okręt ratowniczy, co oznaczało czterokrotny wzrost zatrudnienia i przywrócenie kompetencji, a także oddanie nowej hali w fabryce broni w Radomiu.

To cztery miliardy złotych, które w ubiegłym roku zainwestowaliśmy z Funduszu Inwestycji Kapitałowych na systemy Narew i Wisła, w tym niedawno podpisane umowy na inwestycje w Zielonce w produkcję systemów Himars i w Wojskowe Zakłady Łączności w w Zegrzu, gdzie produkujemy mobilne centra łączności dla naszej armii. Mamy inwestycje w Bumarze Łabędy - przywrócenie kompetencji budowy czołgów, inwestycje w Jelczu, gdzie budujemy nową halę z drugą linią produkcyjną - powiedział.

"Inwestujemy w nowe zdolności produkcyjne, potroiliśmy produkcję Pioruna (przenośny przeciwlotniczy zestaw rakietowy), zwiększyliśmy pięciokrotnie zdolności do produkcji amunicji małokalibrowej - dzisiaj produkujemy milion sztuk dziennie" - dodał.

Wiceminister Gołota dodał, że drugim obszarem inwestycji polskiego przemysłu zbrojeniowego są nowe technologie.

Wakacje na giełdzie

"Trzeci element to partnerstwa, które dzisiaj podpisujemy z partnerami zagranicznymi, które oznaczają transfer technologii i wejście we wspólne projekty produkcyjne na rynki trzecie. Czwarty to rozbudowa zdolności MRO (Maintenance, Repair and Overhaul), czyli utrzymania i serwisu" - dodał.

Gołota zakłada, że Polska docelowo będzie produkować 180 tysięcy sztuk amunicji rocznie. Ten cel ma być osiągnięty w 2028 roku.

"To jest 35-krotny wzrost w stosunku do lat 2016-2022 i co najważniejsze Polska Grupa Zbrojeniowa będzie to produkowała suwerennie. Każdy element będzie powstawał w Polsce" - powiedział.

Zamiarem Ministerstwa Aktywów Państwowych jest, aby Polska Grupa Zbrojeniowa była nie tylko liderem polskiego rynku zbrojeniowego, ale też integratorem. W Polsce działa prawie 12 tys. firm, które współpracują z PGZ.

"Budujemy współpracę z szeregiem firm prywatnych, włączamy je do wspólnych projektów jako podwykonawcy i dostawcy konkretnych technologii. Średniej wielkości podmiot prywatny nie będzie partnerem dla wojska, bo wojsko oczekuje kompleksowej platformy. Ale włączając podmioty prywatne dajemy im platformę do zaistnienia w przemyśle zbrojeniowym" - powiedział.

Ważnym elementem strategii rozwojowej PGZ jest wchodzenie w technologię przyszłości.

To systemy rakietowe, to domena lotnicza, czyli wchodzenie w kompetencje, których dzisiaj nie mamy, bezzałogowców, które będą przyszłością i które bardzo mocno chcemy rozwijać. To są technologie, które pozyskujemy z zagranicy, ale potem zostaje jeszcze kwestia wykonawstwa - powiedział.

W tym kontekście wiceminister Konrad Gołota wskazuje na istotną rolę local contentu.

"To maksymalne wykorzystanie potencjału naszego rodzimego przemysłu, ale też nakłanianie naszych partnerów, że tam, gdzie nie mamy kompetencji, mamy ze sobą współpracować. Mówimy partnerom, że jeżeli chcecie coś sprzedawać w Polsce, to musicie tutaj zainwestować, musicie z nami zrobić spółkę, musi być transfer technologii, musi być praca i współpraca" - powiedział.

"Na każdym etapie szukamy możliwości, żeby to co wcześniej było importowane, zastępować polskimi produktami. Kiedy przeniesiemy pewne kompetencje do Polski, dołożymy polskich kooperantów, a technologia już będzie częściowo nasza" - dodał.

Ministerstwo Aktywów Państwowych szacuje, że jeśli wziąć pod uwagę inwestycje ubiegłego i tego roku, to ich wartość sięgnie około 9 miliardów złotych.

"Reszta będzie zależała od tego, w jakie partnerstwa dalej wejdziemy. Liczę, że to jest jeszcze od 5 do 10 miliardów złotych. Prowadzimy w tej chwili negocjacje, chociażby ze stroną szwedzką, dotyczące programu Orka. Strona szwedzka się zobowiązała do pewnego pakietu w stronę Polski, jeżeli my kupimy okręty" - powiedział Konrad Gołota.

Dodał, że umowa w tej sprawie ma być podpisana do końca czerwca.

W zależności od tego, na co ostatecznie się umówimy, może to oznaczać kierunek naszych inwestycji. Tak samo inne partnerstwa, o których dzisiaj dyskutujemy, o których jeszcze głośno nie mówimy, a które mogą oznaczać produkcję czegoś, czego dzisiaj jeszcze w Polsce nie ma - powiedział.

"Liczymy, że w najbliższych 3-4 latach inwestycje w rozwój zdolności mogą sięgnąć jeszcze około 10 miliardów złotych" - dodał.

W ocenie wiceministra niedawne zawetowanie przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy o SAFE oznacza, że Polska nie ma pieniędzy do wykorzystania na dziś.

"Procesy inwestycyjne są zakłócone, bo gdyby dzisiaj nasze służby mundurowe chociażby zamawiały pistolety, karabinki, już byśmy mieli do końca maja popodpisywane umowy i ta produkcja już by szła. To potrwa ileś miesięcy więcej" - powiedział.

"My musimy inwestować już teraz, podpisywać umowy, bo później nie wyrobimy się z dostawami, bo chociażby komponenty, których my w Polsce nie produkujemy nie będą dostępne" - dodał.

Konrad Gołota poinformował, że ministerstwo ma plan B.

"Realizujemy go i mimo weta prezydenckiego i obstrukcji PiS, rozwijamy polski przemysł obronny i będziemy go rozwijać, bo to jest kwestia naszej suwerenności. Pieniądze, które wydajemy na obronność mają w jak największej części zostawać w Polsce, kreując wzrost, przynosząc technologię, dając nam stabilność i rozwój" - powiedział.

Piotr Rożek (PAP Biznes)

pr/ osz/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
itso_general
Polska Grupa Zbrojeniowa to niewydolny monopolista który połyka kasę przeznaczoną na realną obronność i zdolni
sterl
Co z tym robią? sadzą zamiast lasów?
jarobol
Tu są potrzebne pieniądze na szpitale , a nie na amunicję !!!

Powiązane: Modernizacja polskiej armii

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki